Kategorie
Dania na imprezy Obiad

Krokiety ziemniaczane z rybą


Krokiety ziemniaczane z rybą to pomysł na obiadowe danie rybne, które można także podać jako przystawkę imprezową – wówczas można przygotować w postaci małych krokiecików na 1-2 kęsy.

To także sposób na wykorzystanie ugotowanych ziemniaków z dnia poprzedniego i niewielkiego kawałka ryby.

Do przygotowania krokietów możemy wykorzystać dowolną ulubioną rybę morską, np. dorsza, mintaja, mirunę.

Co do ryby to możemy użyć świeżej lub mrożonej, oczywiście musimy ją przed przygotowaniem krokietów rozmrozić na sicie i osuszyć papierowym ręcznikiem.

Krokiety wychodzą przepyszne, mają z wierzchu chrupiącą skórkę, natomiast w środku są delikatne, nieco kremowe.

Smak ryby nie jest aż tak wyczuwalny, więc można przemycić ją dzieciom w ten sposób, a jak wiemy ryby są zdrowe i powinniśmy jeść je choć raz w tygodniu.

Krokiety ziemniaczane z rybą możemy podać z surówką z kiszonej kapusty.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Składniki na krokiety ziemniaczane z rybą (12 szt.):

  • 500 g ziemniaków
  • 400 g filetu z białej ryby morskiej
  • 1 jajko “L”
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki posiekanego koperku
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżeczka soli himalajskiej
  • 1/2 łyżeczki pieprzu czarnego świeżo mielonego
  • 1/2 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej
  • bułka tarta
  • olej rzepakowy do smażenia


Jak przygotować krokiety ziemniaczane z rybą:

Ziemniaki dokładnie myjemy i gotujemy w mundurkach, a następnie zdejmujemy skórkę. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Ziemniaki możemy ugotować dzień wcześniej lub użyć tych, które pozostały nam z obiadu z dnia poprzedniego.

W rondlu rozgrzewamy olej. Powinna być warstwa około 2 cm oleju.

Ugotowane ziemniaki i rybę mielimy w maszynce do mielenia na dużych oczkach.

Do zmielonych ziemniaków z rybą wbijamy całe jajko, dodajemy posiekany koperek, natkę pietruszki, przeciśnięty przez praskę czosnek i resztę przypraw.

Całość wyrabiamy na gładką masę.

Z masy formujemy podłużne krokiety, które następnie obtaczamy w bułce tartej.

Krokiety delikatnie wrzucamy na rozgrzany olej i smażymy z każdej strony na złoty kolor.

Po usmażeniu układamy na papierowym ręczniku, aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): ok. 175 kcal (1 szt.)
białka (B): 7,5 g
tłuszcze (T): 10,9 g
węglowodany (W): 12,1 g    błonnik: 1,04 g
******

Kategorie
Obiad

Zupa pomidorowa na rosole


Zupa pomidorowa to klasyka kuchni polskiej.

Uwielbiam ją najbardziej ze wszystkich zup zaraz po rosole.

To zupa mojego dzieciństwa.

W mojej rodzinie często przygotowywało się ją na rosole, który pozostał, np. z niedzielnego obiadu, jako bazę zupy.

Ja przygotowałam ją na rosole drobiowo-wołowym, który ostatnio gotowałam, ale można ugotować także na wywarze z warzyw, mięsa drobiowego lub wołowinie.

Zupa pomidorowa na rosole to świetna propozycja do wykorzystania rosołu, to taki domowy recykling, gdy nie mamy już ochoty na jedzenie rosołu lub zostało nam go na tyle mało, że nie wystarczyłoby dla wszystkich domowników.

Dodatkowo pomidorówkę na rosole przygotujemy w około 10 minut, więc jest to idealne rozwiązanie dla zabieganej rodziny, kiedy zgłodniali domownicy chcą szybko zjeść.

Taka pomidorówka na rosole smakuje najlepiej na świecie!

Można ją podawać z makaronem, ryżem, kaszą, grzankami czy groszkiem ptysiowym.

Dodatkowo, jeśli lubimy, pomidorówkę możemy zabielić śmietanką lub kwaśną śmietaną. Ja podałam bez śmietany, też jest smaczna w takiej postaci.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Składniki na zupę pomidorową na rosole:

  • ok. 1,5 –  2 l rosołu drobiowo – wołowego – przepis tutaj  lub rosołu z kurczaka – przepis tutaj
  • 200 g (1 mały słoiczek) koncentratu pomidorowego 
  • sól
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 2 łyżeczki cukru lub erytrytolu
  • natka pietruszki
  • opcjonalnie do zabielenia 3/4 szkl. słodkiej śmietanki, np. 18 lub 30%, ewentualnie kwaśnej śmietany 12-18% + 1 łyżka mąki pszennej

do podania:

  • makaron
  • ryż
  • kasza jaglana, orkiszowa lub inna
  • groszek ptysiowy
  • grzanki z czerstwego pieczywa


Jak przygotować zupę pomidorową na rosole:

Zaczynamy od ugotowania makaronu, ryżu lub kaszy – w osolonym wrzątku według opisu na opakowaniu. Po ugotowaniu odcedzamy.

Ugotowany wcześniej rosół podgrzewamy, ewentualnie dolewamy nieco przegotowanej wody, jeśli jest za mało bulionu.

Gdy rosół będzie już gorący dodajemy koncentrat pomidorowy i mieszamy do rozpuszczenia. Koncentrat dodajemy stopniowo, aby uzyskać odpowiedni dla nas smak, kwasowość i kolor. My lubimy o wyraźnie pomidorowym smaku, więc dodaję cały słoiczek.

Wlewamy następnie śmietankę i mieszamy.

Jeśli lubimy pomidorówkę zabielaną kwaśną śmietaną, wówczas do miseczki przekładamy śmietanę, którą łączymy z łyżką mąki pszennej i szczyptą soli, dokładnie mieszamy, aby pozbyć się grudek.

Do śmietany stopniowo wlewamy nieco gorącego wywaru (około 1/2 szkl.), aby ją zahartować, mieszamy dokładnie, a następnie wlewamy do garnka z zupą i ponownie mieszamy. Zagotowujemy.

Zupę finalnie doprawiamy do smaku solą, pieprzem i łyżeczką/dwiema cukru.

Podajemy ze wcześniej ugotowanym makaronem lub ryżem, grzankami lub groszkiem ptysiowym.

Posypujemy świeżo posiekaną natką pietruszki.

Smacznego!


*Przepis ten został pierwotnie opublikowany w styczniu 2014 r. Zdjęcia zostały zaktualizowane, a tekst zmodyfikowany o dodatkowe informacje i wstęp.

Kategorie
Dania na imprezy Fit Lunch na wynos

Sałatka z nektarynek z burratą i pistacjami


Dzisiaj pomysł na kolejną letnią, lekką i bardzo smaczną sałatkę.

Znowu zaskoczę Was nietypowym połączeniem składników i smaków.

Sałatka z nektarynek z burratą, świeżą bazylią i pistacjami, które uwielbiamy ❤️

Wystarczy kilka prostych składników oraz przeszukanie szafek kuchennych, aby wyczarować w kilka minut przepyszną sałatkę.

Sałatka ta jest idealna o każdej porze dnia. Sprawdzi się zarówno na śniadanie, lunch, lekki obiad czy na kolację, a nawet na przekąskę.

Taka sałatka to bogactwo potasu, fosforu, magnezu, wapnia, a także wit. C.

Do przygotowania tej sałatki można wykorzystać nektarynki, które już są bardzo dojrzałe, miękkie i nikt nie ma ochoty ich zjeść. Możemy nadać im drugie życie i w ten sposób wykorzystać smacznie w myśl zasady zero waste.

Zajrzyjcie koniecznie do przepisu i przygotujcie sobie lub bliskim, myślę że fajnie ich zaskoczycie niebanalnym pomysłem na sałatkę.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka lub łyżeczka jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Składniki na sałatkę z nektarynek z burratą i pistacjami (2 porcje):

  • 3 nektarynki
  • 1 kulka (125 g) burraty
  • 1/2 garści listków świeżej bazylii
  • 20 g orzeszków pistacjowych
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • szczypta soli himalajskiej
  • szczypta suszonych płatków chili – opcjonalnie


Jak przygotować sałatkę z nektarynek z burratą i pistacjami:

Nektarynki myjemy, przekrawamy na pół, usuwamy pestkę i kroimy na kawałki, mniej więcej w ósemki.

Układamy na dużym talerzu.

Burratę rwiemy na mniejsze kawałki, około 10 kawałków i układamy pomiędzy plastrami nektarynek.

Listki bazylii myjemy, osuszamy i układamy na sałatce.

Całość skrapiamy octem balsamicznym, posypujemy płatkami chili i oprószamy solą.

Pistacje lekko siekamy, pozostawiając kilka większych czy całych kawałków.

Finalnie sałatkę posypujemy pistacjami.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 328 kcal (1 porcja)
białka (B): 10,6 g
tłuszcze (T): 19,8 g
węglowodany (W): 26,4 g   błonnik (F): 2,83 g
******

Kategorie
Porady

SkinnyTaste Meal Prep. Gotuj raz na cały tydzień

SkinnyTaste Meal Prep. Gotuj raz na cały tydzień – Gina Homolka

Gina Homolka to autorka bloga SkinnyTaste, która w swojej książce chce nauczyć jak szybko i smacznie gotować, nie spędzając przy tym wielu godzin w kuchni, a co najważniejsze, aby mądrze i rozsądnie gospodarować jedzeniem, tak by go nie marnować.

Jeśli zatem chcemy jeść zdrowo, smacznie, różnorodnie i nie marnować przy tym żywności i tym samym zaoszczędzić czas i pieniądze to z pomocą przychodzi nawoczesna metoda jaką jest tzw. meal prep.

Podstawą metody meal prep jest planowanie i przygotowanie bazy do posiłków na kilka kolejnych dni.

Dzięki przygotowaniu bazy posiłków jesteśmy w stanie cieszyć się smacznymi, zdrowymi i jakże różnorodnymi posiłkami, począwszy od śniadania, po obiady, kolacje i desery.

Meal prep pozwala na przygotowanie pełnowartościowych posiłków na wiele tygodni.

Gina Homolka, w swojej książce “SkinnyTaste meal prep…” we współpracy z dyplomowaną dietetyczką Heather K. Jones w sposób bardzo przystępny i przejrzysty chce nauczyć nas planowania posiłków, począwszy od przechowywania żywności, gotowania i zamrażania, a następnie sztuki przygotowywania posiłków w duchu metody meal prep, nie marnując fortuny i czasu!

Od teraz wykorzystacie w kuchni każde resztki jedzenia, będziecie wiedzieli jak mieszać i łączyć składniki by gotować świadomie i zdrowo. Nauczycie się jak przygotować z wyprzedzeniem posiłki i dania, które ułatwią wam życie, a zaoszczędzony czas i pieniądze będziecie mogli przeznaczyć na własne potrzeby, np. na czytanie książek czy podróże.

Na tym polega właśnie nowoczesne podejście do kuchni.

W książce znajdziemy przykładowe tygodniowe menu o kaloryczności ok. 1500 kcal przygotowane specjalnie dla czytelników, które można modyfikować wedle własnego upodobania i pod swoje zapotrzebowanie energetyczne.

Jeśli jesteście na diecie redukcyjnej koniecznie zaopatrzcie się w tą książkę, będzie pomocna w uzyskaniu rezultatów i dążeniu do celu, czyli szczupłej i zdrowej sylwetki.

Każda szanująca się pani domu powinna mieć taką książkę na swojej kuchennej półce, by poznać sekrety meal prepu.

Od teraz z ugotowanej ciecierzycy przygotujesz, np. pyszne i aromatyczne curry, zdrowe burgery czy buddha bowl, a upieczonego kurczaka wykorzystasz np. do sałatki, sycącej zupy czy tacosów.

Część przygotowanych potraw będziemy mogli zjeść na bieżąco, przechować w lodówce, zamrozić lub zapakować w pudełka i zabrać ze sobą na lunch do pracy.

Premiera książki odbędzie się 10 sierpnia 2022 r.

Wydawnictwo Znak, wydanie I, Kraków 2022, 304 strony, twarda oprawa.

Kategorie
Obiad

Naleśniki z farszem po chińsku


Dzisiejszy obiad to zwykły przypadek.

Pomysł na takie naleśniki zrodził się w mojej głowie kilka lat temu, kiedy rozmyślałam, co zrobić na obiad.

Miałam w lodówce mięso z gotowanego kurczaka z rosołu i mieszankę chińską w zamrażalniku.

W takich momentach człowiek musi wykazać się trochę fantazją, pomysłowością i nieco improwizować, by smacznie wykorzystać resztki jedzenia.

Naleśniki z farszem po chińsku wyszły przepyszne. Szczególnie synkowi smakują i zawsze prosi o dokładkę.

Od tej pory robię je co jakiś czas, kiedy chcę wykorzystać mięso z rosołu, a którego nie zjemy.

Polecam, musicie koniecznie spróbować.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka lub łyżeczka jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu, czyli części, które zjadamy i przed obróbką termiczną (surowe).


Składniki na naleśniki z farszem po chińsku (16 szt.):

naleśniki:

  • 1,5 szkl. mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 1,5 szkl. mąki pszennej
  • 1,5 szkl. mleka
  • 1,5 szkl. wody gazowanej lub zwykłej
  • 3 jajka
  • 2 szczypty soli
  • 2 łyżki oleju rzepakowego lub słonecznikowego

farsz:

  • 450 g mrożonej mieszanki chińskiej
  • mięso drobiowe bez skóry, wołowe z rosołu – u mnie mięso z rosołu drobiowo-wołowego
  • 1 duża cebula
  • 1/2 pęczka szczypiorku
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 3-4 łyżki słodkiego sosu chili
  • 1 łyżeczka przyprawy 5 smaków (opcjonalnie)
  • 2 łyżki oleju
  • sól himalajska
  • pieprz czarny świeżo mielony


Jak przygotować naleśniki z farszem po chińsku:

Mięso z rosołu obieramy z kości i kroimy. Ja użyłam mięsa z kurczaka i wołowiny (ok. 0,8 kg po obraniu). Z kurczaka usunęłam skórę.

Cebulę kroimy w kosteczkę, szczypiorek siekamy.

Na patelni rozgrzewamy olej i szklimy cebulę.

Do zeszklonej cebuli dodajemy mieszankę chińską i smażymy przez około 5-7 minut, tak by warzywa były jędrne.

Następnie dodajemy obrane i pokrojone mięso z rosołu. Przesmażamy przez około 2-3 minuty.

Przyprawiamy sosem sojowym, słodkim sosem chili, przyprawą 5 smaków/tajską oraz solą i pieprzem do smaku.

Przesmażamy jeszcze przez chwilę by smaki przeszły razem.

Na koniec dodajemy pokrojony szczypiorek i natkę pietruszki.

Odstawiamy farsz do przestudzenia.

Przystępujemy do przygotowania ciasta naleśnikowego.

Mąkę przesiewany do miski, dodajemy sól, wlewamy mleko oraz wodę, wbijamy jajka, dokładnie miksujemy do uzyskania gładkiego ciasta.

Ciasto naleśnikowe odstawiamy na około 30 minut, aby odpoczęło. Dzięki temu prostemu zabiegowi będą po elastyczne po usmażeniu i nie będą pękały przy składaniu.

Gdy ciasto odpocznie dolewamy olej i mieszamy.

Na suchej lub ewentualnie delikatnie posmarowanej olejem patelni, smażymy cienkie naleśniki, które następnie układamy na talerzu jeden na drugim – to również ważne, dzięki temu będą miękkie i elastyczne, będą ładnie się składały.

Na każdy naleśnik nakładamy farsz i składamy – najpierw zakładamy boki do środka, a następnie zwijamy.

Naleśniki podajemy w takiej postaci lub odsmażamy na patelni na niewielkiej ilości oleju. Możemy także opanierować i podać w postaci krokietów.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): ok. 449 kcal (1 porcja – 2 naleśniki)
białka (B): 31,6 g
tłuszcze (T): 20,2 g
węglowodany (W): 33,1 g  błonnik (F): 4,22 g
******

Kategorie
Obiad

Kopytka


Kopytka to popularne kluski ziemniaczane, przygotowywane z ugotowanych i przeciśniętych przez prasę ziemniaków, z dodatkiem mąki pszennej oraz jajka.

Ich przygotowanie zajmuje dosłownie kilka minut, a gotowanie przebiega szybko i sprawnie.

Możemy je podać na wiele sposobów, m.in. z cebulką smażoną, ze skwareczkami z boczku wędzonego, z sosem mięsnym czy pieczarkowym lub polane bułeczką tartą na masełku. Można je także odsmażyć na rumiano na patelni.

Pamiętam, że moja koleżanka z podstawówki jadła kopytka posypane startym żółtym serem (pozdrawiam Cię Milenko, jeśli czytasz mojego bloga!).

Przy kopytkach, podobnie jak przy kluskach śląskich stosuję zasadę “czwórki”, czyli uklepuję ugotowane, przeciśnięte ziemniaki, dzielę na cztery części, wyjmuję 1/4 (ćwierć) i w to miejsce dodaję mąkę (ok. 200 g).

To bardzo wygodna i prosta zasada, gdyż nie potrzebujemy do niej wagi, a kluski wychodzą bardzo smaczne.

Do ich przygotowania nie trzeba specjalnie gotować ziemniaków, można użyć tych, które zostały nam z obiadu z poprzedniego dnia. Ekonomia w kuchni jest przecież ważna, zwłaszcza, gdy ceny w sklepach coraz wyższe i szkoda, żeby marnować jedzenie. Staram się wykorzystać zawsze wszystko do końca w myśl zasady “zero waste”.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka lub łyżeczka jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.


Składniki na kopytka:

  • 1 kg ziemniaków
  • 1 jajko
  • 200 g mąki pszennej + do podsypania
  • sól do gotowania


Jak przygotować kopytka:

Ziemniaki cienko obieramy, myjemy i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości, odcedzamy, odparowujemy i studzimy.

W dużym garnku zagotowujemy wodę.

Lekko przestudzone ziemniaki przeciskamy przez prasę do ziemniaków i odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Dodajemy do nich szczyptę soli, mąkę oraz jajko i wyrabiamy jednolite ciasto.

Ciasto dzielimy na ok. 6 części i z każdej z nich toczymy wałeczki grubości mniej więcej jak kciuk, podsypując mąką, żeby nie kleiły się do blatu.

Następnie każdy wałeczek delikatnie spłaszczamy i za pomocą noża kroimy po ukosie na kawałki szerokości ok. 1,5-2 cm.

Kluski wrzucamy partiami na osolony wrzątek i gotujemy na średnim ogniu przez około 3 minuty od wypłynięcia na powierzchnię. Od czasu do czasu mieszamy drewnianą łyżką, aby kopytka nie przykleiły się do dna.

Wyjmujemy łyżka cedzakową i podajemy.

Smacznego!

Moja rada:

Kopytka są pyszne zjedzone zaraz po przygotowaniu, ale również super smakują odsmażone kolejnego dnia na patelni na niewielkiej ilości tłuszczu.

Kategorie
Boże Narodzenie Dania na imprezy Wielkanoc

Pasztet z kurczaka i warzyw z rosołu


Pasztet z kurczaka i warzyw z rosołu to moja propozycja na wielkanocny stół.

Pasztet taki to sposób na wykorzystanie mięsa i warzyw z rosołu, których nie zjemy, a które warto wykorzystać w bardzo smaczny i tani sposób.

Do przygotowania tego pasztetu użyłam całości mięsa i warzyw z rosołu z kurczaka.

Pasztet z kurczaka i warzyw z rosołu jest przepyszny, wilgotny i aromatyczny, a także smacznie doprawiony.

Idealny na święta wielkanocne, bożonarodzeniowe, a także wszelkie rodzinne uroczystości czy domowe imprezy.

Sprawdza się także na co dzień, jako pasztet na kanapki.

Świetnie smakuje z plastrem pomidora, ogórka świeżego lub kiszonego czy chrzanem.

Schłodzony dobrze się kroi i może być ładnie podany na świątecznym stole.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka lub łyżeczka jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.


Składniki na pasztet z kurczaka i warzyw z rosołu:

  • kurczak z rosołu (niecałe 2 kg przed gotowaniem, po ugotowaniu i oddzieleniu od kości ok. 1-1,2 kg)
  • 3-4 marchewki z rosołu – ok. 500 g przed gotowaniem
  • 2 pietruszki z rosołu – ok. 300 przed gotowaniem
  • kawałek selera z rosołu – ok. 50 g przed gotowaniem
  • zielona część pora z rosołu – ok. 10 cm
  • 1 cebula z rosołu
  • 1 świeża cebula
  • 25 g masła
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki soli himalajskiej
  • 1 łyżeczka pieprzu czarnego świeżo mielonego
  • 1,5 łyżeczki suszonego czosnku
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1 łyżeczka świeżo startej gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczki oregano
  • 4 łyżki bułki tartej lub mąki kukurydzianej (w wersji bezglutenowej)
  • 1,5 łyżki oleju


Jak przygotować pasztet z kurczaka i warzyw z rosołu:

Świeżą cebulę obieramy i kroimy w kostkę, szklimy na łyżce oleju, a następnie odstawiamy do przestudzenia.

Masło rozpuszczamy i odstawiamy do wystudzenia.

Kurczaka i warzywa wyjmujemy z rosołu.

Mięso kurczaka oddzielamy dokładnie od kości i chrząstek.

Mięso i wszystkie warzywa oraz zeszkloną cebulę przepuszczamy przez maszynkę do mielenia.

Otrzymałam 1680 g zmielonej masy mięsno-warzywnej.

Do uzyskanej masy dodajemy roztopione masło i przyprawy; dokładnie mieszamy.

Sprawdzamy smak, a gdy nam odpowiada, dodajemy jajka oraz bułkę tartą lub mąkę kukurydzianą i ponownie bardzo dokładnie mieszamy.

Masę przekładamy do keksówki (u mnie 12×25 cm, ale może być dłuższa 12×30, będzie wtedy nieco niższy) wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównujemy wierzch, a następnie ostukujemy blaszką o blat lub deskę, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza.

Wierzch smarujemy połową łyżki oleju.

Pasztet wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C i pieczemy przez około 60 minut, aż wierzch się zarumieni.

Po upieczeniu odstawiamy do całkowitego wystudzenia, a następnie przenosimy do lodówki w blaszce, najlepiej na całą noc, aby pasztet stał się zwarty, zachował kształt i lepiej kroił w plastry.

Smacznego!

Moja rada:

Jeśli chcecie, aby Wasz pasztet był mniej kaloryczny można obrać go ze skóry, a do masy dodać około 4-5 łyżek rosołu.

******
kalorie (kcal): 131 kcal (100 g)
białka (B): 11,9 g
tłuszcze (T): 7,6 g
węglowodany (W): 4,3 g
******

Kategorie
Fit Obiad

Zupa krem z brokułów z grzankami


Zupy kremy to zupy, którymi możemy zachwycić najbliższych.

Są kolorowe, smaczne, zdrowe, niezwykłe sycące, a do tego lekkostrawne.

Możemy podać je w ciekawy sposób, co na pewno spodoba się dzieciom-niejadkom.

Do przygotowania zup kremów używamy całych warzyw, a więc zachowujemy cały produkt, nic się nie marnuje.

Zupę krem z brokułów podałam z grzankami z czerstwego chleba – w ten sposób wykorzystujemy resztki pieczywa, których nikt nie chce zjeść, a grzechem byłoby wyrzucić.

Zupę podałam z kleksem jogurtu naturalnego, grzankami, natką pietruszki i oprószyłam całość suszonymi płatkami chili z pomidorami i oregano (przyprawą do pomidorów).

Czyż nie zjedlibyście miseczki takiej pożywnej zupy?

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka lub łyżeczka jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.


Składniki na zupę krem z brokułów z grzankami (4 porcje):

zupa krem:

  • 350-500 g brokuła
  • 3 duże ziemniaki
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1 duża cebula
  • 2 łodygi selera naciowego
  • zielona część pora – ok. 10 cm
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 1 listek laurowy
  • 3 ziela angielskie
  • sól himalajska
  • pieprz czarny świeżo mielony

grzanki:

  • 2-3 kromki czerstwego chleba – u mnie chleb żytni na zakwasie
  • 1 łyżka oliwy z oliwek lub oleju

do podania:

  • jogurt naturalny – 4 łyżki
  • płatki chili lub przyprawa do pomidorów do posypania (opcjonalnie)


Jak przygotować zupę krem z brokułów z grzankami:

Zaczynamy od przygotowania brokuła, a mianowicie dzielimy go na różyczki, a nóżkę kroimy na mniejsze kawałki.

Resztę warzyw kroimy na mniejsze kawałki, np. w niedbałą kostkę.

W garnku o grubym dnie rozgrzewamy oliwę.

Wrzucamy cebulę i szklimy, a następnie dodajemy seler naciowy oraz pietruszkę i smażymy przez 2-3 minuty, na koniec dodajemy twardą nóżkę brokuła, ziemniaki oraz czosnek i smażymy przez 1 minutę.

Wlewamy ok. 5-6 szkl. wody, dodajemy listek laurowy oraz ziele angielskie, zagotowujemy, a następnie zmniejszamy grzanie i gotujemy na wolnym ogniu przez około 20 minut, aż warzywa będą miękkie.

Następnie dodajemy różyczki brokuła i gotujemy do miękkości, około 5-8 minut.

Wyłączamy grzanie, wyławiamy listek laurowy oraz ziele angielskie i miksujemy na gładki krem.

Finalnie krem doprawiamy do smaku solą oraz pieprzem.

Przygotowujemy grzanki.

Chleb kroimy w kostkę, a na patelni rozgrzewamy odrobinę oliwy.

Wrzucamy kostki chleba i smażymy, często potrząsając patelnią, aż się ładnie zarumienią i staną chrupiące.

Zupę krem nalewamy do miseczek lub talerzy.

Podajemy z kleksem jogurtu, grzankami i płatkami chili.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 291 kcal (1 porcja)
białka (B): 9,9 g
tłuszcze (T): 9,0 g
węglowodany (W): 47,4 g
******

Kategorie
Lunch na wynos Obiad

Kotlety ryżowe


Kotlety ryżowe to pomysł na bezmięsny, wegetariański obiad.

Kotlety są bardzo proste i szybkie w przygotowaniu, a do tego jest to potrawa bardzo tania.

Można przygotować je z ryżu, który pozostał nam z obiadu, bo akurat ugotowaliśmy go za dużo (gotując racjonalnie pamiętajmy o zasadzie “gotuję, nie marnuję!”).

Do przygotowania kotletów ryżowych najlepiej nadaje się biały ryż. Wybierajmy gatunki, które dobrze się kleją, np. jaśminowy lub basmati. Raczej nie wybierajmy paraboiled, gdyż po ugotowaniu się nie klei.

Kotlety ryżowe są bardzo smaczne, delikatne, ale fajnie doprawione, gdyż ryż sam w sobie jest raczej mdły i bez smaku.

Podrasowałam je curry, wędzoną papryką, która nadaje charakterystyczny posmak, który to z kolei kojarzy nam się ze smakiem mięsnym, a także sporo świeżych ziół, czosnkiem i zeszkloną cebulą.

Aby jeszcze bardziej uatrakcyjnić kotlety przygotowałam super prosty, ekspresowy i bardzo smaczny sos jogurtowy ze słodkim sosem chili, który idealnie komponuje się ze smakiem kotletów.

Kotlety ryżowe podałam ze sporą ilością mixu sałat, ale fajnie się komponują z marchewką czy buraczkami na ciepło lub marchewką z groszkiem. Zresztą możemy podać je z tym co lubimy, pasują do wszystkiego.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka lub łyżeczka jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.


Składniki na kotlety ryżowe (12 sztuk):

  • 250 g suchego białego ryżu (po ugotowaniu ok. 600 g) – najlepiej jaśminowy lub basmati
  • 2 jajka “M”
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka soli himalajskiej
  • 1/4 łyżeczki pieprzu czarnego świeżo mielonego
  • 1/2 łyżeczki papryki wędzonej
  • 1/4 łyżeczki curry
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 2 łyżki posiekanego koperku
  • bułka tarta do panierowania
  • olej rzepakowy do smażenia

sos:

  • 150 g jogurtu naturalnego
  • 1 solidna łyżka majonezu
  • 4 łyżeczki słodkiego sosu chili


Jak przygotować kotlety ryżowe:

Zaczynamy od ugotowania ryżu.

Ryż gotujemy zgodnie z opisem na opakowaniu, a następnie odcedzamy i studzimy.

Cebulę obieramy i kroimy w drobną kosteczkę, a następnie szklimy na 1 łyżce oleju.

Cebulę studzimy, a następnie dodajemy do ryżu.

Do ryżu dodajemy także resztę składników i dokładnie mieszamy.

Masę odstawiamy na ok. 10 minut.

Zwilżonymi dłońmi nabieramy porcje masy i formujemy okrągłe kotlety, które następnie obtaczamy w bułce tartej i delikatnie spłaszczamy.

Kotlety odstawiamy na deskę.

Na patelni rozgrzewamy olej.

Kotlety ryżowe smażymy z obu stron na złoty kolor.

W międzyczasie, gdy kotlety się smażą, przygotowujemy sos.

Do miseczki przekładamy majonez, jogurt i słodki sos chili, a następnie mieszamy do czasu aż uzyskamy gładki sos.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 161 kcal (1 sztuka z sosem)
białka (B): 4,1 g
tłuszcze (T): 6,3 g
węglowodany (W): 21,9 g
******

Kategorie
Obiad

Kluski śląskie


Kluski śląskie to klasyka kuchni regionalnej.

Są to kluski z ugotowanych i ugniecionych ziemniaków z charakterystyczną dziurką, w której gromadzi się sos.

Do ich przygotowania potrzebujemy tylko dwóch składników: ziemniaków i mąki ziemniaczanej, czyli skrobi.

Wiem, że niektórzy dodają jajko lub żółtko, jeszcze inni łyżeczkę masła czy nawet śmietanę, ale oryginalna receptura to tylko 2 składniki, o którym wyżej wspomniałam.

Przy kluskach śląskich nie ma dokładnej receptury, ile dodajemy skrobi.

Przyjmujemy zasadę, że ugotowane, ugniecione i uklepane ziemniaki dzielimy na 4 części, wyjmujemy 1/4 ziemniaków, a w to miejsce wsypujemy skrobię, dokładnie tyle, ile wyjeliśmy ziemniaków.

W ten sposób przygotujemy kluski z każdej ilości ziemniaków, bez konieczności odmierzania składników. Wystarczy wyjąć 1/4 ziemniaków i w to miejsce wsypać mąkę. Orientacyjnie, na 1 kg ugotowanych ziemniaków jest to mniej więcej 200-250 g skrobi ziemniaczanej.

Do przygotowania klusek śląskich nie ma potrzeby specjalnie gotować ziemniaków, możemy wykorzystać te, które zostały nam z poprzedniego dnia z obiadu.

Stosując powyższą regułę nie musimy odważać ani ziemniaków ani skrobi.

Kluski śląskie zawsze wychodzą z podanej reguły. To niezawodny sposób na pyszne kluchy ziemniaczane.

Kluski śląskie możemy podać z dowolnym sosem, z roladami, z żeberkami w sosie, okraszone boczkiem i cebulką czy polane uprażoną bułką tartą na masełku.

Kluski śląskie w zasadzie wychodzą z każdego gatunku ziemniaków, ale najlepiej sprawdzają się ziemniaki klasy C, ktore są mączyste, sypkie, mają w sobie dużo skrobi.

Najsmaczniejsze i najładniej wygladające wychodzą z ziemniaków świeżo ugotowanych i jeszcze ciepłych przeciśniętych przez praskę. Choć z poprzedniego dnia też się nadadzą i wychodzą smaczne, a kierując się dodatkowo zasadą, że nie marnujemy jedzenia tym bardziej możemy je przygotować.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka lub łyżeczka jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.


Składniki na kluski śląskie (ok. 50 sztuk):

  • 1 kg ugotowanych ziemniaków (przed obraniem to około 1,2 kg ziemniaków)
  • skrobia ziemniaczana (mąka ziemniaczana)


Jak przygotować kluski śląskie:

Ziemniaki obieramy, gotujemy do miękkości, następnie odcedzamy i dobrze odparowujemy przez około 2-3 minuty.

Jeszcze ciepłe przeciskamy przez prasę (najlepiej) lub gnieciemy tłuczkiem do ziemniaków. Powinny być gładkie, tak żeby później nie było w kluskach grudek.

Ziemniaki przekładamy do miski, dłonią uklepujemy i wyrównujemy wierzch, dzielimy na 4 równe części. Wyjmujemy 1/4 ziemniaków na moment, a w to miejsce wsypujemy skrobię ziemniaczaną, w takiej ilości, ile wyjęliśmy ziemniaków – patrz zdjęcie poniżej.

Dodajemy z powrotem odłożone ziemniaki i całość dobrze zagniatamy, aż uzyskamy gładką masę. Masa nie powinna kleić się do rąk. W razie potrzeby delikatnie podsypujemy mąką ziemniaczaną.

W dużym garnku nastawiamy wodę do zagotowania.

W tym czasie z masy ziemniaczanej urywamy kawałek ciasta i toczymy w dłoniach kulki wielkości mniej więcej dużego orzecha włoskiego, delikatnie spłaszczamy i po środku robimy wgłębienie (dziurkę) palcem lub końcówką trzonka drewnianej łyżki (patrz zdjęcie poniżej).

Kluski odkładamy na deskę.

Z podanej ilości składników wychodzi około 50 sztuk.

Kluski rzucamy partiami na dobrze osolony wrzątek, w ten sposób, że zmniejszamy grzanie, wkładamy delikatnie kluski i gotujemy na średnim ogniu, uważając, aby woda nie gotowała się za mocno, a raczej pykała. Od czasu do czasu delikatnie musimy zamieszać łyżką. Gotujemy do czasu aż kluski wypłyną na wierzch, a następnie trzymamy je w wodzie jeszcze przez 1 minutę.

Kluski wyławiamy łyżką cedzakową i odkładamy na duży półmisek.

Podajemy.

Smacznego!

Moja rada:

Jeśli chcecie odgrzać kluski wystarczy zagotować w garnku wodę, osolić i wrzucić kluski. Gotujemy na średnim ogniu do czasu aż wypłyną na powierzchnię.

Możemy także kluski odsmażyć na patelni.

******
kalorie (kcal): 129 kcal (100 g)
białka (B): 1,7 g
tłuszcze (T): 0,1 g
węglowodany (W): 31,1 g
******