Z działki zebrałam ostatnie plony fasolki szparagowej i postanowiłam ją zamarynować na zimę do słoików.
Świetnie sprawdzi się jako dodatek do obiadu, sałatek, koreczków czy przystawek.
Składniki na fasolkę szparagową w occie:
ok. 1,5 kg żółtej fasolki szparagowej
5 szkl. wody
1 szkl. octu 10%
6 łyżek cukru
3 łyżki soli
marchewka
gorczyca
ziele angielskie
listki laurowe
pieprz czarny ziarnisty
Jak przygotować fasolkę szparagową w occie:
Fasolkę przebieramy, usuwamy końcówki, myjemy i kroimy na mniejsze kawałki.
Obgotowujemy w lekko osolonym wrzątku, tak aby była nadal twardawa (ok. 5 minut). Odcedzamy.
Fasolkę układamy w słoikach, dodajemy po kilka plasterków marchewki, po listku laurowym, po pół łyżeczki gorczycy, 2 ziarenka ziela angielskiego i pieprzu.
Przygotowujemy zalewę do fasoli.
Do garnka wlewamy wodę i ocet, dodajemy sól, cukier i zagotowujemy.
Gotową zalewę wlewamy do słoików z fasolką i zakręcamy.
Chciałam Wam pokazać kilka wskazówek jak ugotować bób, który możecie później wykorzystać do przygotowania sałatek, placków, zup, past czy po prostu zjeść go po ugotowaniu.
Bób, podobnie jak inne rośliny strączkowe to źródło składników odżywczych i witamin.
To przede wszystkim źródło cennego białka to roślinnego, które może być alternatywą dla tego zwierzęcego.
Zawiera także spore ilości kwasu foliowego, który jest pomocny w leczeniu niedokrwistości, a także zapobiega powstawaniu wad rozwojowych u płodu.
Ma szereg właściwości prozdrowotnych, m.in. jest pomocny przy leczeniu anemii, zmniejsza poziom złego cholesterolu, zmniejsza chęć podjadania, gdyż daje uczucie sytości na dłużej z uwagi na dużą zawartość białka i błonnika, wspiera walkę w odchudzaniu, reguluje ciśnienie krwi, wspiera układ krążenia, a także wydolność ruchową przy chorobie Parkinsona.
Bób cechuje się niską zawartością sodu, a wysoką potasu i błonnika rozpuszczalnego, kwasu foliowego i wit. B12.
Lubicie bób?
Ja uwielbiam!
Składniki na gotowany bób:
500 g świeżego bobu
1 łyżka soli
1 łyżeczka cukru
Jak przygotować gotowany bób:
W garnku zagotowujemy wodę, dodajemy sól i cukier. Można dodać także gałązkę koperku dla smaku.
Bób płuczemy pod bieżącą wodą na durszlaku, odsączamy i wrzucamy na gotującą się wodę.
Gotujemy około 10 minut, gdy bób jest młody, nieco starszy dłużej – około 20-25 minut.
Jeśli lubimy bób twardszy, tzw. al dente to w przypadku młodego ziarna gotujemy około 5-8 minut. Wystarczy po około 5 minutach wyłowić jedno ziarno i spróbować, czy odpowiada nam stopień miękkości, jeśli nie, to gotujemy jeszcze do pożądanej miękkości.
Ugotowany bób odcedzamy, a jeżeli używamy go do sałatek warto zahartować go zimną wodą, aby zatrzymać proces gotowania, bób nam się nie rozgotuje i będzie miał całe ziarenka.
Gotowy bób możemy od razu zajadać, polewając go masełkiem lub wykorzystać do przygotowania sałatek, zup i past wyłuskując go z łupinek.
Dzisiaj zapraszam na kotleciki w wersji wegetariańskiej z ziemniaków i soczewicy, aczkolwiek bardzo smaczne i syte.
Bardzo proste do przygotowania.
Zasmakują niejednemu mięsożercy.
Składniki na kotlety z ziemniaków i soczewicy:
500 g ugotowanych ziemniaków
1 szkl. suchej soczewicy zielonej
1 jajko
1 cebula
2 ząbki czosnku
3 łyżki posiekanej natki pietruszki
1/2 łyżeczki cząbru
1/2 łyżeczki tymianku
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2-3 łyżki mąki pszennej
sól morska
pieprz czarny świeżo mielony
szczypta chili
olej
Jak przygotować kotlety z ziemniaków i soczewicy:
Ugotowane ziemniaki rozgniatamy, mielimy lub przeciskamy przez praskę do ziemniaków.
Soczewicę wrzucamy na osolony wrzątek i gotujemy około 15-20 minut.
Odcedzamy i studzimy.
Cebulę kroimy w drobną kosteczkę i szklimy na łyżce oliwy, studzimy.
Do zmielonych ziemniaków dodajemy ostudzoną soczewicę, cebulę, jajko, mąkę, przeciśnięty przez praskę czosnek, przyprawy, zioła i wyrabiamy na jednolitą masę.
Z masy formujemy kotleciki i smażymy na rozgrzanym oleju z obu stron na złoty kolor.
Risotto zachwalać chyba nie muszę, obroni się same. Jest kremowe, delikatne w smaku, buraczane i ma niesamowicie piękny kolor, a do tego smakuje wyśmienicie.
Upieczone, ostudzone i obrane buraki kroimy na mniejsze kawałki i miksujemy blenderem aż powstanie puree – potrzebujemy ok. 1 szkl. puree z buraków.
Na rozgrzaną patelnię wlewamy 1 łyżkę oliwy i dodajemy 2 łyżki masła, wrzucamy pokrojoną drobniutko cebulę i smażymy aż będzie szklista.
Dodajemy ryż arborio i chwilę smażymy, około 3-4 minut, aż stanie się szklisty.
Dolewamy wino i smażymy aż ryż je wchłonie.
Teraz partiami dodajemy bulion, po około 3/4 szkl.
Gotujemy na wolnym ogniu, co jakiś czas mieszając, sprawdzając jednocześnie czy płyn został wchłonięty.
Następną porcję bulionu wlewamy dopiero, gdy poprzednia porcja zostanie wchłonięta przez ryż.
Gdy cały bulion zostanie już wchłonięty, a ryż będzie kremowy i nierozgotowany (al dente), dodajemy puree z buraka, doprawiamy solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem.
Chwilę gotujemy.
Dodajemy 1-2 łyżki masła, starty parmezan i listki świeżego tymianku, dokładnie mieszamy.
Risotto wykładamy na talerze i przyozdabiamy płatkami parmezanu i gałązką świeżego tymianku.
Dzisiaj chcę Wam pokazać mój niezawodny sposób na pyszne, chrupiące frytki, który stosuję od wielu lat.
Może przygotowanie zajmuje nieco czasu, ale jest to sposób niezawodny.
Najważniejsze jest to, aby po pierwsze ziemniaki pozbawić skrobi, a po drugie smażenie powinno odbywać się w dwóch etapach.
Dzięki temu frytki zawsze są chrupiące!
Składniki na domowe frytki z ziemniaków:
kilka ziemniaków – wybierajcie odmiany zwarte, nie sypkie, przeznaczone do smażenia
olej do głębokiego smażenia
sól morska
1 łyżka cukru
Jak przygotować domowe frytki z ziemniaków:
Ziemniaki obieramy, myjemy i kroimy w cienkie, długie paski.
Następnie ziemniaki wkładamy do miski z zimną wodą, do której dodajemy łyżkę cukru i moczymy je przez około godzinę.
To ważna czynność, której nie należy pomijać.
Dzięki moczeniu wypłukujemy z ziemniaka skrobię i dlatego frytki będą po usmażeniu chrupiące. Następnie ziemniaki należy wypłukać w czystej, zimnej wodzie, osączyć na durszlaku z wody, a przed smażeniem dodatkowo osuszyć za pomocą ściereczki lub ręcznika papierowego – ziemniaki nie będą się sklejały podczas smażenia, a i olej nie będzie tak pryskał.
Osuszone ziemniaki wkładamy do rozgrzanego oleju do temp. 190°C i zaczynamy smażenie.
Ja smażę we frytownicy, ale jeśli nie macie takiego urządzenia możecie smażyć w garnku, najlepiej z grubym dnem.
Frytki smażymy wstępnie przez około 10 minut i po tym czasie wyjmujemy i osączamy je z nadmiaru tłuszczu na sitku.
Ziemniaki po tej czynności będą jeszcze blade i miękkie.
Po kilku minutach ponownie wkładamy frytki do oleju i smażymy je aż będą złociste i chrupiące (około 7-10 minut).
Usmażone frytki osączamy z nadmiaru oleju i posypujemy do smaku solą.
Gdy wlejemy już ostatnią porcję bulionu wsypujemy groszek i dalej na wolnym ogniu gotujemy do czasu aż groszek będzie dość miękki, a ryż wchłonie cały płyn.
Dodajemy otartą skórkę z wyparzonej cytryny, wlewamy śmietankę i dodajemy masło, mieszamy, doprawiamy do smaku pieprzem i ewentualnie szczyptą soli.
Na sam koniec dodajemy posiekane listki świeżej mięty i łyżeczkę soku z cytryny, całość delikatnie mieszamy.
Gratin (czyt. gratę) to technika przygotowywania potraw, która pochodzi z kuchni francuskiej.
Przygotowywana jest w płaskim naczyniu tak by cała powierzchnia po upieczeniu miała chrupiącą skórkę.
Wierzch potrawy jest zapieczony, rumiany i chrupiący.
Przygotowany w ten sposób kalafior jest bardzo smaczny.
Może być przekąską, dodatkiem lub daniem głównym.
Składniki na gratin z kalafiora:
1 średni kalafior
1 ząbek czosnku
1 liść laurowy
3 szkl. mleka
3 łyżki masła
3 łyżki mąki
2 łyżki bułki tartej
6 łyżek tartego parmezanu
sól morska
pieprz czarny świeżo mielony
Jak przygotować gratin z kalafiora:
Kalafiora dzielimy na różyczki i wrzucamy na lekko osolony wrzątek, gotujemy przez kilka minut, aby pozostał jeszcze lekko twardawy (al dente).
Mleko wlewamy do rondelka, dodajemy ząbek czosnku i listek laurowy, zagotowujemy, po czym przykrywamy rondelek pokrywką i zostawiamy by listek i czosnek zaparzyły się w mleku i oddały swoje aromaty.
Przygotowujemy beszamel.
W osobnym rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy mąkę i smażymy chwilkę na wolnym ogniu, aż zacznie pachnieć orzechowo.
Delikatnym strumieniem wlewamy mleko i energicznie mieszając zagotowujemy, by powstał gładki sos beszamelowy. Gotujemy jeszcze chwilkę aż zgęstnieje.
Z sosu wyjmujemy czosnek i listek laurowy, doprawiamy solą i pieprzem do smaku i dodajemy 3 łyżki tartego parmezanu. Mieszamy.
Do beszamelu dodajemy obgotowany kalafior i dokładnie mieszamy, tak aby każda różyczka kalafiora była sosem dokładnie pokryta.
Wykładamy do płaskiej formy do zapiekania, posypujemy bułką tartą i resztą parmezanu.
Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i zapiekamy przez około 20 minut w 180°C aż parmezan się rozpuści, a na wierzchu utworzy się chrupiąca, zrumieniona skórka.