Dziś mam dla Was szybki i ekonomiczny przepis na pyszny obiad lub lunch do pracy, który przygotujecie w mig.
Makaron spaghetti z tuńczykiem to doskonała propozycja na dni, gdy czas jest cenny, a ochota na coś smacznego nie opuszcza nas nawet w najbardziej zabieganych chwilach.
Wszystko, czego potrzebujecie, to paczka makaronu spaghetti i puszka aromatycznego tuńczyka w oleju.
Jeśli macie je w swojej spiżarni, to już możemy zacząć!
Makaron spaghetti, symbol włoskiej kuchni i aromatyczny tuńczyk tworzą zgrany duet, który przygotujecie w zaledwie 20 minut.
Co sprawia, że ten przepis jest wyjątkowy?
Tuńczyk, oprócz swojego wybornego smaku i niewątpliwych zalet kulinarnych, jest również źródłem cennych składników odżywczych.
Dzięki zawartości kwasów omega-3, białka oraz witamin, danie to nie tylko smakuje wyśmienicie, ale także korzystnie wpływa na nasze zdrowie.
Przejdźmy teraz do przygotowania.
W trakcie gotowania makaronu przygotowujemy szybki sos z tuńczyka z dodatkiem aromatycznej cebuli, czosnku i zielonej natki pietruszki.
A gdy już jesteśmy gotowi na finałowy akcent, dodajmy odrobinę soku z cytryny, który nada potrawie świeżości i charakteru.
Prosto, smacznie i zdrowo – czego więcej chcieć?
Gotowi na kulinarną przygodę?
Przygotujcie swoje garnki i patelnie, bo zaczynamy!
W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.
Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne (surowe, przed obróbką termiczną), natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy.Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.
Przepis na makaron spaghetti z tuńczykiem
ilość porcji: 4-5 czas przygotowania: 5 minut czas gotowania: 15 minut czas całkowity: 20 minut
Składniki na makaron spaghetti z tuńczykiem:
500 g makaronu spaghetti
1 puszka (185 g) tuńczyka w kawałku w oleju słonecznikowym
1 mała cebula
2 ząbki czosnku
1/4 łyżeczki posiekanej czerwonej papryczki pepperoni
2 łyżki soku z cytryny
1/2 pęczka natki pietruszki
sól morska
pieprz czarny świeżo mielony
4 łyżki oliwy z oliwek
Jak przygotować makaron spaghetti z tuńczykiem:
Makaron gotujemy al dente w osolonym wrzątku, wg przepisu na opakowaniu.
Na lekko rozgrzaną patelnię wlewamy 1-2 łyżki oliwy i szklimy cebulę.
Do zeszklonej cebuli dodajemy drobno posiekany czosnek i papryczkę pepperoni oraz tuńczyka wraz z olejem, którego rozdrabniamy.
Całość przesmażamy około 3 minut, w razie potrzeby dolewamy oliwę, kilka łyżek, tak by powstał aksamitny sos.
Do sosu dodajemy odcedzony makaron, posiekaną natkę pietruszki, wlewamy sok z cytryny i doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Mieszamy.
Jeśli sos jest za gęsty można dodać odrobię wody (ok. 2 łyżek) spod gotowania makaronu.
Smacznego!
Jeśli podoba Ci się moja strona i to co robię, możesz stać się jej częścią wspierając moją twórczość. Wystarczy, że postawisz mi pyszną kawę ⤵️ Będzie mi szalenie miło! ❤️
****** kalorie (kcal): 303 kcal (100 g) białka (B): 13,5 g tłuszcze (T): 7,9 g węglowodany (W): 43,7 g błonnik (f): 2,15 g ******
Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.
Poszukujecie pomysłu na wykorzystanie dojrzałych bananów, które zaczęły tracić swoją atrakcyjność w kuchni?
Naleśniki bananowe to doskonała propozycja, by nadać im drugie życie i stworzyć coś wyjątkowego.
W mojej kuchni zawsze stawiam na kreatywne podejście do gotowania, aby uniknąć marnowania jedzenia i docenić pełnię smaku nawet tych najbardziej dojrzałych owoców.
Dziś postanowiłam podzielić się z Wami moim ulubionym przepisem na naleśniki z bananów, które są prawdziwym uniwersalnym daniem.
Doskonałe na każdą porę dnia – od sycącego obiadu po szybkie śniadanie czy słodki deser. Możliwości są nieograniczone, a smak jest zawsze zachwycający.
Te miękkie, elastyczne naleśniki doskonale komponują się z różnorodnymi dodatkami.
Możecie podać je na słodko, np. z ulubionym dżemem, posypane cukrem pudrem lub skomponowane z delikatnym twarożkiem.
A może macie ochotę na coś bardziej wykwintnego? Wówczas warto spróbować z kremem czekoladowym lub aromatyczną pastą z orzechów, czyli tzw. masłem orzechowym.
Co więcej, nie musicie ograniczać się do standardowych dodatków.
Możecie podkręcić smak, dodając do ciasta cukier waniliowy czy cynamon, co nada im dodatkowego aromatu i charakteru.
Zachęcam Was do eksperymentowania w kuchni i odkrywania własnych ulubionych kombinacji smakowych.
Koniecznie podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach, abyśmy mogli razem delektować się najlepszymi wersjami tych pysznych naleśników bananowych.
Gotowi na kulinarne odkrycia?
Zatem zapraszam do kuchni 🧑🍳
W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.
Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy.Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.
Przepis na naleśniki bananowe
ilość porcji: 9 sztuk czas przygotowania: 5 minut czas gotowania: 20 minut czas całkowity: 25 minut
Składniki na naleśniki bananowe:
220 g (2 duże lub 3 małe szt.) dojrzałych bananów
130 g (1 pełna szkl.) mąki orkiszowej jasnej – można zastąpić zwykłą pszenną
Dziś chciałabym podzielić się z Wami przepisem na pyszne danie makaronowe, które sprawdzi się doskonale nie tylko na chłodniejsze dni, ale także jako szybki i sycący posiłek na przednówku.
Makaron z kapustą, pieczarkami i boczkiem to nie tylko ekspresowe rozwiązanie dla zabieganych, ale także smaczny posiłek.
Ta prosta potrawa nie tylko zachwyca smakiem, ale także posiada wiele korzyści zdrowotnych.
Kapusta, bogata w witaminy i minerały, wspiera odporność organizmu i korzystnie wpływa na trawienie, posiada właściwości przeciwzapalne i przeciwnowotworowe.
Dodatek pieczarek dostarcza cennych składników odżywczych, są niskokaloryczne, zawierają błonnik pokarmowy oraz przeciwutleniacze, a chrupiący boczek nadaje daniu wyjątkowego aromatu i smaku.
Co więcej, nie wymaga ono specjalnych umiejętności kulinarnych, więc nawet początkujący kucharze poradzą sobie z jego przygotowaniem.
Moi chłopcy pokochali to danie wiele lat temu, a widząc uśmiech na ich twarzach, gdy dowiadują się, co będzie na obiad, czuję, że warto się nim dzielić z innymi.
Zapraszam więc do skorzystania z tego prostego, ale niezwykle smacznego przepisu!
W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.
Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy.Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.
Przepis na makaron z kapustą, pieczarkami i boczkiem
ilość porcji: 6 czas przygotowania: 20 minut czas gotowania: 35 minut czas całkowity: 55 minut
Składniki na makaron z kapustą, pieczarkami i boczkiem:
500 g makaronu farfalle (kokardki)
1/2 główki niedużej kapusty białej lub włoskiej – u mnie pół na pół białej i włoskiej
500 g pieczarek
1 cebula
250 g boczku wędzonego
1-2 ząbki czosnku
1/4 łyżeczki nasion kminku
1 łyżka suszonego majeranku
1 łyżeczka suszonego tymianku
sól morska
pieprz czarny świeżo mielony
Jak przygotować makaron z kapustą, pieczarkami i boczkiem:
Makaron gotujemy al dente w osolonym wrzątku, według przepisu na opakowaniu.
Kapustę szatkujemy i wrzucamy na osolony wrzątek, obgotowujemy.
Gdy kapusta będzie miękka, ale nie rozgotowana odcedzamy.
Boczek kroimy w kostkę, przekładamy na zimną patelnię, włączamy grzanie i smażymy do czasu aż się wytopi z niego tłuszcz.
Następnie dodajemy posiekaną cebulę i smażymy aż się zeszkli.
Dodajemy pokrojone w plasterki pieczarki oraz tymianek i całość chwilkę smażymy aż pieczarki stracą jędrność i zmniejszą objętość.
Dodajemy obgotowaną kapustę, przeciśnięty przez praskę czosnek, kminek, majeranek oraz sól i pieprz do smaku.
Całość chwilkę przesmażamy razem.
Dodajemy ugotowany makaron i chwilkę podgrzewamy aż makaron będzie ciepły i przejdzie smakiem kapusty i pieczarek.
Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Danie najlepiej smakuje jak odstoi trochę, a potem ponownie je podgrzejemy.
Smacznego!
****** kalorie (kcal): 529 kcal (1 porcja z 6) białka (B): 23,9 g tłuszcze (T): 14,9 g węglowodany (W): 76,7 g błonnik (f): 9,73 g ******
Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.
*Przepis ten został pierwotnie opublikowany w październiku 2013 r. Zdjęcia zostały zaktualizowane, a tekst zmodyfikowany o dodatkowe informacje i wstęp.
Zapraszam Was dzisiaj na szybką podróż po smakach i aromatach – idealną propozycję na deser, drugie śniadanie lub podwieczorek.
Kisiel truskawkowo-bananowy to nie tylko wyjątkowa kombinacja smaków, ale także sposób na wykorzystanie dojrzałych bananów, które tracą swoją świetność.
Wystarczy kilka prostych składników, by stworzyć ten wyjątkowy deser – kisiel truskawkowy i banan.
Ale czy to już wszystko?
Oczywiście, że nie!
Możliwości są nieograniczone, a smaki mogą być dowolnie modyfikowane, aby zaspokoić Wasze podniebienia.
Nam najbardziej przypadło pod nasze gusta połączenie kisielu truskawkowego i żurawinowego z dodatkiem banana – to absolutny hit naszych kulinarnych eksperymentów. Ale nie zapominajmy o różnorodności – kisiel cytrynowy również dostarcza niezapomnianych doznań smakowych.
Jeśli macie ochotę na większe wyzwanie, zachęcam Was do przygotowania domowego kisielu, co jest zresztą bardzo proste, ale zawsze możecie sięgnąć po gotowy produkt, oszczędzając czas i energię.
A jeśli chcecie poszerzyć swoje horyzonty kulinarnego doświadczenia, koniecznie sprawdźcie również moje przepisy na kisiel malinowy, truskawkowy i jagodowy – każdy z nich skrywa w sobie niepowtarzalny smak i aromat, czekający tylko na Wasze odkrycie.
Tak więc zachęcam do eksperymentowania i odkrywania nowych smaków – kisiel truskawkowo-bananowy to tylko wstęp do kulinarnych przygód, które Was czekają!
W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.
Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy.Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.
Przepis na kisiel truskawkowo-bananowy
ilość porcji: 2 czas przygotowania: 2 minuty czas gotowania: 3 minuty czas całkowity: 5 minut
Składniki na kisiel truskawkowo-bananowy:
1 kisiel truskawkowy lub inny, najlepiej bez cukru
1 duży banan
2 łyżki erytrytolu lub cukru w przypadku, gdy kisiel jest niesłodzony
Jak przygotować kisiel truskawkowo-bananowy:
Odmierzamy 500 ml zimnej wody.
Od tej ilości odlewamy do kubka lub miseczki pół szklanki, a resztę zagotowujemy z dodatkiem erytrytolu, o ile kisiel jest niesłodzony.
W połowie szklanki wody rozpuszczamy kisiel.
Banana obieramy ze skórki i kroimy na małe kawałki.
Gdy woda zacznie wrzeć zmniejszamy grzanie, wrzucamy pokrojonego banana i wlewamy rozpuszczony kisiel, cały czas mieszając.
Gotujemy przez chwilę aż kisiel się zagotuje.
Kisiel rozlewamy do dwóch szklaneczek lub miseczek.
Podajemy na ciepło lub na zimno, jak kto lubi.
Smacznego!
****** kalorie (kcal): 196 kcal (1 porcja z 2) białka (B): 0,6 g tłuszcze (T): 0,2 g węglowodany (W): 48,7 g błonnik (f): 1,31 g ******
Jajka zapiekane w bułce to nie tylko szybkie i proste śniadanie na ciepło, ale także genialny sposób na wykorzystanie czerstwych bułek, na które nikt już nie ma ochoty i zazwyczaj lądują w koszu.
Ta przepyszna potrawa nie tylko świetnie się prezentuje, ale także wzbudza apetyt nawet u tych, którzy nie są fanami tradycyjnej jajecznicy.
Dzięki prostocie i szybkości przygotowania, możecie cieszyć się smacznym posiłkiem w zaledwie kilka minut.
Dodając do wnętrza bułki plaster ulubionego sera żółtego i wykwintnej szynki, takiej jak szynka szwarcwaldzka, parmeńska lub delikatne prosciutto, nadajecie jej wyjątkowego aromatu i smaku.
Po upieczeniu, jajko w bułce zachwyca kremowym wnętrzem, lejącym się żółteczkiem i chrupiącą skórką bułki.
Podając je z ulubioną sałatą polaną oliwą lub dressingiem, stworzycie kompletną i zrównoważoną przekąskę, gotową do podania o dowolnej porze dnia.
Dodatkowo, zapraszam do eksperymentowania z dodatkowymi składnikami, które mogą nadać jajkom zapiekanym w bułce jeszcze bardziej wyrafinowany smak.
Możecie dodać pokrojone w kostkę pomidory suszone lub świeże, odrobinę kiełków rzodkiewki, a nawet posiekaną świeżą bazylię dla aromatycznej nuty.
Dla miłośników pikantniejszych doznań, warto również rozważyć dodanie odrobiny posiekanej papryczki chili lub odrobinę suszonego oregano.
Jeśli chcecie zrobić potrawę bardziej sycącą, można również poeksperymentować z dodatkiem awokado lub plasterków pieczarek.
Warianty są praktycznie nieograniczone, więc pozwólcie swojej kreatywności rozkwitać podczas tworzenia swojej własnej interpretacji tego dania.
W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.
Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy.Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.
Przepis na jajka zapiekane w bułce
****** ilość porcji: 4 czas przygotowania: 5 minut czas pieczenia: 20 minut czas całkowity: 25 minut ******
Składniki na jajka zapiekane w bułce:
4 bułki
4 plasterki sera żółtego, np. gouda
4 plasterki ulubionej szynki, najlepiej szynki szwarcwaldzkiej, parmeńskiej lub prosciutto
sól
pieprz czarny świeżo mielony
1 łyżka posiekanego szczypiorku
Jak przygotować jajka zapiekane w bułce:
Z bułek odcinamy wierzch, tzw. czapeczkę, a miąższ wciskamy palcami do środka, tak aby powstało nam wgłębienie.
W powstałym wgłębieniu na spodzie układamy po plastrze sera, a także po plastrze szynki, który układamy wokół otworu.
Delikatnie wbijamy w środek bułki jajko, a następnie oprószamy solą i pieprzem do smaku.
Bułki układamy na blaszce i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 175°C.
Odcięte wierzchy bułek również zapiekamy, skrapiając je uprzednio oliwą.
Zapiekamy około 15-20 minut aż jajko się zetnie.
Jajka zapiekane w bułce podajemy posypane posiekanym szczypiorkiem.
Smacznego!
****** kalorie (kcal): 362 kcal (1 bułka) białka (B): 22,2 g tłuszcze (T): 14,8 g węglowodany (W): 35,9 g błonnik (f): 1,24 g ******
Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.
Gołąbki z mięsem mielonym i ryżem to tradycyjny przysmak kuchni polskiej, a nawet prawdziwa perła, znana i ceniona nie tylko za swój wyjątkowy smak, ale także za głęboko zakorzenione tradycje kulinarne.
Choć pierwotnie przygotowywano je z białej kapusty, coraz częściej sięgamy po włoską odmianę tego warzywa, które sprawia, że proces przygotowania staje się łatwiejszy i bardziej efektywny.
Ta zmiana nie tylko otwiera przed nami nowe możliwości kulinarnego eksperymentowania, ale również przynosi pewne praktyczne ułatwienia.
Nie bez powodu włoska kapusta zyskuje coraz większą popularność wśród miłośników gołąbków. Jej liście, delikatne i łatwe do oddzielenia, sprawiają, że cały proces przygotowania staje się bardziej przyjemny i wydajny.
Dodatkowo, dzięki temu, że nie musimy gotować całej główki, oszczędzamy czas i energię, co jest szczególnie istotne w dzisiejszym zabieganym świecie.
A co powiecie na pomysł dodania surowego, suchego ryżu do farszu?
To genialny trik, który nie tylko oszczędza czas, ale także sprawia, że gołąbki nabierają niepowtarzalnego smaku i konsystencji. Długie gotowanie potrawy pozwala ryżowi ugotować się w środku gołąbków, wchłaniając aromaty i wilgoć z farszu, co nadaje mu niezwykłej soczystości i lekkości.
Ale co tak naprawdę sprawia, że gołąbki są tak wyjątkowe?
Otóż, sekret tkwi nie tylko w samym procesie przygotowania, ale także w harmonijnym połączeniu mięsa mielonego, ryżu, cebuli i aromatycznych przypraw. Majeranek, który nieodłącznie towarzyszy temu daniu, nadaje mu charakterystyczny, wyrazisty smak, który zawsze zachwyca podniebienia.
Etapy przygotowań i ważne wskazówki:
Przygotowanie liści kapusty:
wycinamy twardy głąb z główki kapusty.
sparzamy liście kapusty, aby stały się bardziej elastyczne i łatwiejsze do zwijania.
wycinamy nerw liściowy, co ułatwi zwijanie liści
wybieramy najlepsze i największe liście do zawijania farszu.
Przygotowanie farszu:
mieszamy mięso mielone z ugotowanym ryżem, drobno posiekaną cebulą oraz przyprawami.
zachowujemy odpowiednie proporcje mięsa mielonego i ryżu, unikając nadmiaru, który może sprawić, że danie będzie niezbalansowane.
Zawijanie gołąbków:
umieszczamy porcję farszu na każdym liściu kapusty.
zawijamy liście, starając się utrzymać jednolity kształt i zapewnić, aby farsz był dobrze umieszczony w środku.
składamy boki liści do środka, aby farsz nie wypłynął podczas gotowania.
Układanie gołąbków w garnku:
wykładamy dno garnka brzydkimi i uszkodzonymi liśćmi kapusty, aby uchronić gołąbki przed przypaleniem.
układamy gołąbki ciasno w garnku, aby zachowały swój ładny kształt podczas gotowania i się nie rozwinęły.
Gotowanie:
gotujemy na wolnym ogniu przez odpowiednio długi czas, aby farsz był dobrze ugotowany i soczysty.
unikamy gotowania na zbyt wysokim ogniu, aby uniknąć przypalenia potrawy, oraz zbyt długiego gotowania, co może sprawić, że gołąbki staną się rozgotowane.
Przygotowanie sosu:
dodajemy do sosu pomidorowego odrobinę cukru, aby złagodzić kwaśność pomidorów, a który wzbogaci smak sosu o delikatną słodycz
sos powinien być gęsty i aromatyczny, aby doskonale komponował się z delikatnym smakiem gołąbków.
Podawanie i przechowywanie:
podajemy gołąbki od razu po przygotowaniu, aby zachować ich świeżość i soczystość.
w przypadku przechowywania, umieszczamy gołąbki w pojemniku i przenosimy do lodówki, a przed podaniem podgrzewamy je, aby przywrócić im idealną temperaturę. Przechowujemy w lodówce około 3-4 dni.
gołąbki możemy również zapasteryzować. Wystarczy, że ułożymy gołąbki ciasno w słoiku i zalejemy gorącym sosem bez dodatku śmietany. Zapasteryzowane gołąbki przechowujemy w lodówce do 2 tygodni.
surowe lub ugotowane gołąbki po wystudzeniu możemy również zamrozić. W tym celu wystarczy ułożyć je w woreczku strunowym lub pojemniku, najlepiej pojedynczo, aby się nie posklejały i zachowały ładny kształt. Sos najlepiej zamrozić osobno. Przechowujemy w zamrażarce do 3 miesięcy.
Dzięki przestrzeganiu tych wskazówek Wasze gołąbki zawsze będą udane i zachwycą podniebienia wszystkich gości!
To właśnie te drobne niuanse sprawiają, że każdy kęs tego dania to prawdziwa uczta dla podniebienia.
Gołąbki możemy podać z ziemniakami z wody, kluseczkami lub ze świeżym pieczywem.
A teraz, drodzy czytelnicy, pora się przyznać – z jakiej kapusty lubicie najbardziej przygotowywać swoje gołąbki?
Podzielcie się swoimi ulubionymi przepisami i doświadczeniami kulinarnymi w komentarzach!
W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.
Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy.Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.
Przepis na gołąbki z mięsem mielonym i ryżem
Składniki na gołąbki z mięsem mielonym i ryżem:
główka kapusty włoskiej lub białej
800 g mięsa mielonego wieprzowego, wieprzowo-wołowego lub z indyka
200 g suchego ryżu
1 duża cebula
2 łyżki majeranku
sól
pieprz czarny świeżo mielony
2 listki laurowe
4 ziela angielskie
ok. 1 l bulionu lub wody
1 łyżka oleju
sos pomidorowy:
4 czubate łyżki koncentratu
1/2 szkl. śmietany 12%
2 łyżki mąki pszennej
1 łyżeczka erytrytolu lub cukru
sól
pieprz czarny świeżo mielony
Jak przygotować gołąbki z mięsem mielonym i ryżem:
Zaczynamy od przygotowania liści kapusty.
Kapustę oczyszczamy z zewnętrznych, brzydkich liści, wycinamy głąb u nasady. Liści nie wyrzucany, zostawiamy do obłożenia garnka i gołąbków.
W dużym garnku zagotowujemy wodę i sparzamy w niej kapustę, oddzielając liście.
Jeżeli kolejne liście nie chcą się oddzielić, to kapustę ponownie wkładamy do wody i chwilę sparzamy.
Z kapusty włoskiej jest łatwiej oddzielić liście.
Wystarczy pojedyncze liście odciąć od głąba i zdjąć, a następnie sparzyć, aby zmiękły do zawijania.
Następnie ostrym nożem wycinamy zgrubienia z liści, tzw. nerw liściowy, uważając, aby liści nie przeciąć lub uszkodzić.
Przygotowujemy farsz do gołąbków.
Ryż gotujemy na sypko i odstawiamy do ostygnięcia. Ja często pomijam tą czynność, aby zaoszczędzić czas. Do mięsa dodaję wtedy suchy ryż, podczas długiego gotowania ugotuje się w gołąbkach.
Cebulę kroimy w kosteczkę, a następnie szklimy na łyżce oleju.
Do mięsa dodajemy wystudzony lub suchy ryż, przesmażoną cebulę, otarty w dłoniach majeranek oraz sól i pieprz do smaku, wyrabiamy ręcznie na gładką masę.
Na każdym liściu nakładamy porcję farszu, zakładamy boki liści do środka i zwijamy ciasno w rulon.
Na dno garnka, najlepiej z grubym dnem, wykładamy obgotowane liście, które są brzydkie i uszkodzone.
Gołąbki układamy ciasno, jeden obok drugiego.
Następnie zalewamy wodą lub bulionem, tak by były nim przykryte, dodajemy liście laurowe i ziele angielskie.
Gołąbki z wierzchu okrywamy liśćmi kapusty.
Gotujemy na wolnym ogniu pod przykryciem przez około 1-1,5 godziny.
Jeżeli gołąbki po tym czasie są już miękkie, wykładamy je, aby przygotować sos.
Do wytworzonego wywaru dodajemy koncentrat pomidorowy i mieszamy do rozpuszczenia.
Śmietanę rozrabiamy z mąką, dodajemy sól i zahartowujemy gorącym wywarem spod gołąbków.
Wlewamy do reszty sosu i zagotowujemy, aby sos zgęstniał.
Gotowy sos doprawiamy do smaku solą, pieprzem i erytrytolem lub cukrem.
Gołąbki podajemy polane sosem.
Smacznego!
****** kalorie (kcal): 112 kcal (100 g) białka (B): 6,1 g tłuszcze (T): 5,7 g węglowodany (W): 9,5 g błonnik (f): 1,30 g ******
Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.
*Przepis ten został pierwotnie opublikowany w paździeu 2012 r. Zdjęcia zostały zaktualizowane, a tekst zmodyfikowany o dodatkowe informacje i wstęp.
Wspaniale, że dziś możemy sięgnąć po tradycyjne przepisy, które mają swoje korzenie głęboko w historii kuchni polskiej.
Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami nie tylko przepisem na pyszne tradycyjne kotlety ziemniaczane, ale także chwilą refleksji nad kulinarną historią Polski.
Kotlety ziemniaczane to nie tylko pyszne danie, ale również sentymentalna podróż w czasie do lat, gdy kreatywność i oszczędność były kluczowe w każdej kuchni.
Dzięki prostocie składników i szybkości przygotowania, to danie idealnie wpisuje się nie tylko w dzisiejszy tryb życia, ale także stanowi doskonałe rozwiązanie kryzysowe.
Przygotowując kotlety ziemniaczane, nie tylko delektujemy się ich smakiem, ale również kontynuujemy kulinarne dziedzictwo naszych przodków, którzy potrafili stworzyć coś wyjątkowego z pozornie zwykłych składników.
To nie tylko posiłek, ale również podróż w czasie, która pozwala nam lepiej zrozumieć i docenić naszą kulinarną historię.
Kotlety ziemniaczane, choć dziś często kojarzone z czasami PRL-u, mają swoje korzenie sięgające dalej wstecz.
Było to danie popularne w polskich domach już od dawien dawna, ze względu na prostotę składników oraz ich dostępność.
Kiedyś, gdy brakowało produktów luksusowych, a każdy grosz był na wagę złota, gospodynie domowe musiały wykazać się niezwykłą pomysłowością, aby stworzyć smaczne i syte posiłki z ograniczonych zasobów.
Dzięki kreatywności naszych przodków kotlety ziemniaczane stały się symbolem prostoty, oszczędności i domowego ciepła.
To danie, które nie tylko karmiło żołądki, ale także łączyło rodzinę przy wspólnym stole.
W czasach, gdy mięso było luksusem, a zakupy często ograniczały się do kartek, kotlety ziemniaczane były ratunkiem dla wielu gospodarstw domowych.
Dziś, choć mamy dostęp do szerszego asortymentu produktów spożywczych, warto czasem sięgnąć do przepisów sprzed lat i powrócić do prostoty, której brakuje w dzisiejszym świecie.
Kotlety ziemniaczane są doskonałym przykładem tego, że nawet z najprostszych składników można stworzyć coś wyjątkowego i smacznego.
W dzisiejszym zabieganym świecie warto czasem zatrzymać się na chwilę i powrócić do korzeni.
Z czym podać tradycyjne kotlety ziemniaczane?
Dodając do kotletów ziemniaczanych ulubiony sos, np. grzybowy, pieczarkowy czy pomidorowy i kolorowe surówki, tworzymy kompletny posiłek, który z pewnością zachwyci każde podniebienie.
Jak przygotować idealne kotlety ziemniaczane?
Z wierzchu chrupiąca panierka, w środku delikatny miąższ doprawiony majerankiem, solą i pieprzem.
W przypadku kotletów ziemniaczanych decydujący jest czas.
Pamiętajmy, że kluczem do sukcesu jest szybkie smażenie masy ziemniaczanej, aby zachować jej idealną konsystencję i chrupkość. Zbyt długie przetrzymywanie masy ziemniaczanej po jej przygotowaniu spowoduje, że masa stanie się bardzo rzadka, a co za tym idzie? Kotlety nie będą idealne, a nawet nie uda nam się ich ulepić!
Gotowi na kulinarną podróż w czasie?
Zapraszam więc do wspólnego gotowania i odkrywania tajemnic kotletów ziemniaczanych – dania, które nie tylko karmi ciało, ale także duszę.
W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.
Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy.Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.
Składniki na tradycyjne kotlety ziemniaczane (14 szt.):
1 kg ugotowanych ziemniaków
1 cebula
1 jajko “L”
4 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej (skrobi)
1 łyżeczka suszonego majeranku
3/4 łyżeczki soli
pieprz czarny świeżo mielony
5 łyżek oleju rzepakowego
ok. 50 g bułki tartej do panierowania
Jak przygotować tradycyjne kotlety ziemniaczane:
Ugotowane ziemniaki odcedzamy, odparowujemy, rozgniatamy tłuczkiem lub przeciskamy przez praskę i odstawiamy do przestudzenia.
W międzyczasie cebulę obieramy i kroimy w kostkę, a następnie szklimy na 1 łyżce oleju. Studzimy.
Do ziemniaków dodajemy przesmażoną cebulę, wbijamy 1 jajko, dodajemy obie mąki, majeranek oraz sól i pieprz do smaku.
W razie potrzeby, jeżeli ciasto jest za rzadkie, dodajemy więcej mąki, co zależy od gatunku ziemniaków.
Z masy formujemy kotlety (od razu, bo ciasto ziemniaczane rzednie) i obtaczamy w bułce tartej, otrzepując z jej nadmiaru.
Smażymy na rozgrzanym oleju z obu stron na złoty kolor.
Smacznego!
****** kalorie (kcal): 139 kcal (100 g) białka (B): 3,0 g tłuszcze (T): 4,4 g węglowodany (W): 22,9 g błonnik (f): 1,68 g ******
Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.
Dzisiaj zapraszam Was na pyszne naleśniki 🥞 z nadzieniem z twarogu z dodatkiem bananów🍌.
Wyobraźcie sobie ten moment, gdyby ktoś przyniósł Wam takie naleśniki na śniadanie w sobotni poranek lub leniwą niedzielę? Jaka byłaby Wasza reakcja?
Przepyszne, elastyczne, idealnie zwinięte naleśniki nadziane przepysznym farszem ze świeżego twarogu, lekko kwaskowatego z miękkimi i słodkimi bananami oraz aksamitnym jogurtem, doprawione delikatnie cukrem aromatyzowanym wanilią.
Ale to jeszcze nie koniec!
Naleśniki można zwinąć w dowolny sposób, np. w rulony, trójkąty lub stworzyć bardziej finezyjne kompozycje, takie jak sakiewki, przeplecione sznureczkiem, a jeszcze lepiej, gdyby było to coś jadalnego, np. takie słodkie, kolorowe żelkowe niteczki dla dzieci. Chyba wiecie co mam na myśli?
Naleśniki z twarogiem i bananami to danie może dość czasochłonne, ale zawsze można przygotować większą porcję na raz, gdyż można je doskonale przechować w lodówce, wystarczy, aby zabezpieczyć je przed wysychaniem. Kolejnego dnia można podać je z wytrawnym farszem.
Danie doskonałe zarówno na śniadanie jak i na obiad lub podwieczorek.
Wspaniale będą także smakowały odgrzane na masełku na rumiano, będą pyszne i chrupiące.
Czy wiecie, że banany im bardziej dojrzałe, tym bardziej słodkie? Dlaczego więc nie wykorzystać tych z brązowymi plamami, realizując zasadę zero waste?
Sekret idealnych naleśników
Aby osiągnąć perfekcyjny rezultat i przygotować naprawdę niezwykłe naleśniki, warto pamiętać o kilku prostych zasadach:
przesiane mąki dla lekkości, dla dodatkowego napowietrzenia i pozbycia się ewentualnych zanieczyszczeń
użycie składników o temperaturze pokojowej dla lepszego połączenia smaków
zastąpienie zwykłej wody wodą gazowaną dla delikatności ciasta
nie za gęste i nie za rzadkie ciasto, dla idealnego rozprowadzenia po patelni i idealnie cienkich naleśników
pozostawienie ciasta do wypoczynku, aby uzyskać idealną elastyczność i łatwość zwijania
po usmażeniu układamy jeden na drugim, tworząc piramidkę, która utrzyma ich elastyczność i zapobiegnie wysychaniu.
Ciekawostka o naleśnikach
Naleśniki, choć dziś są popularne na całym świecie, swoje początki mają już w starożytności.
Pierwsze wzmianki o podobnych do naleśników potrawach sięgają czasów starożytnego Rzymu. W tamtych czasach były one przygotowywane z mąki, jajek i mleka, podobnie jak dzisiejsze naleśniki, choć wtedy nazywano je “torta”.
Co ciekawe, w różnych krajach naleśniki noszą różne nazwy. Na przykład we Francji są znane jako “crêpes”, w Rosji jako “blini”, w Hiszpanii jako “crepes” lub “filloas”, a w Polsce – oczywiście, naleśniki!
W Ameryce Północnej, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, naleśniki są znane jako “pancakes” lub “flapjacks”.
Te puszyste placuszki często podaje się na śniadanie, często z syropem klonowym, masłem lub owocami. W zależności od regionu mogą też być nazywane różnymi lokalnymi nazwami lub odmianami, ale ogólnie “pancakes” są popularne na całym obszarze Ameryki Północnej.
Te różnice w nazewnictwie wynikają z bogactwa kulinarnych tradycji i różnorodności potraw na całym świecie.
Zatem zapraszam Was do odkrycia tajemnic idealnych naleśników, których smakiem można rozkoszować się każdego dnia, a ich przygotowanie stanie się bardzo proste i niezapomnianą przygodą kulinarną!🥞
W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.
Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy.Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.
Składniki na naleśniki z twarogiem i bananami (16 sztuk):
Do miski wbijamy całe jajka i rozkłócamy, następnie wlewamy mleko i wodę, przesiewamy mąkę i dodajemy szczyptę soli.
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy za pomocą trzepaczki lub miksera, tak aby ciasto było gładkie i bez grudek.
Ciasto odstawiamy na 30 minut do odpoczęcia, a tym czasie przygotowujemy nadzienie do naleśników.
Twaróg rozgniatamy widelcem z jogurtem i cukrem waniliowym.
Banany obieramy ze skórki, rozgniatamy widelcem, dodajemy sok z cytryny i mieszamy.
Następnie banany łączymy z twarogiem, całość dokładnie rozgniatamy i mieszamy lub miksujemy blenderem na gładką masę.
Do wypoczętego ciasta naleśnikowego dodajemy olej i mieszamy, a następnie przystępujemy do smażenia naleśników.
Patelnię dobrze rozgrzewamy, nalewamy porcję ciasta, równomiernie rozlewając po całej powierzchni patelni.
Smażymy naleśniki z obu stron bez dodatku tłuszczu, ewentualnie możemy delikatnie posmarować patelnię olejem przy pomocy pędzelka lub ręcznika papierowego.
Po usmażeniu układamy naleśniki na talerzu, jeden na drugim.
Gotowe naleśniki smarujemy nadzieniem i zwijamy.
Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem.
Smacznego!
****** kalorie (kcal): 175 kcal (1 naleśnik) białka (B): 11,1 g tłuszcze (T): 3,0 g węglowodany (W): 27,1 g błonnik: 0,90 g ******
Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.
*Przepis ten został pierwotnie opublikowany w kwietniu 2013 r. Zdjęcia zostały zaktualizowane, a tekst zmodyfikowany o dodatkowe informacje i wstęp.
Witajcie kochani na moim blogu, gdzie domowe zupy są niekwestionowanym królem!
Zwłaszcza w chłodne dni podczas jesieni i zimy, gdy ciepła miseczka aromatycznej zupy to nie tylko sposób na rozgrzanie ciała, ale także doskonały sposób na dostarczenie organizmowi niezbędnych składników odżywczych.
Dziś chciałabym podzielić się z Wami moim przepisem na zupę ogórkową, która zyskuje niepowtarzalny smak dzięki dodatkowi wybornych żeberek wieprzowych i kiszonych ogórków własnej roboty.
Ta kombinacja nie tylko nadaje zupie wyjątkowy charakter, ale również sprawia, że staje się ona ulubionym daniem moich najbliższych.
Zdrowa alternatywa
W mojej wersji zupy ogórkowej zamiast tradycyjnej śmietany postawiłam na zdrowszą alternatywę – jogurt naturalny, który nie tylko nadaje lekkości zupie, ale także dodaje jej niepowtarzalnego smaku i konsystencji.
To prawdziwa uczta dla podniebienia – pyszna, idealnie kwaśna, pełna aromatu mięsa, warzyw i przypraw.
Ale to nie wszystko!
Ta zupa ogórkowa na żeberkach to nie tylko pyszny posiłek, ale także prawdziwa przyjemność dla zmysłów, zielony kolor czyni swoje!
Jej intensywny aromat wypełnia całą kuchnię, a delikatne mięso z żeberek, idealnie odchodzących od kostek, rozpływa się w ustach, pozostawiając uczucie głębokiego zadowolenia i sytości na dłużej.
Zupę możemy podać z chlebem żytnim, który idealnie komponuje się z tradycyjną polską zupą.
Warto także wspomnieć o korzyściach zdrowotnych, jakie niesie ze sobą zupa. Bogata w warzywa i błonnik, doskonale wpisuje się w zdrowy styl życia, zapewniając organizmowi niezbędnych składników odżywczych.
Właściwości odżywcze ogórków kiszonych
Ogórki kiszone, oprócz swojego wyjątkowego smaku i roli w kuchni, posiadają także szereg korzyści dla zdrowia.
Bogate w probiotyki, czyli dobre bakterie, wspierają zdrowie układu trawiennego poprzez poprawę równowagi mikroflory jelitowej.
Dodatkowo, ogórki kiszone są niskokaloryczne i zawierają śladowe ilości tłuszczu, co czyni je idealnym dodatkiem do diety osób dbających o linię.
Są także źródłem witamin i minerałów, takich jak witamina K, potas i żelazo, które wspierają funkcjonowanie organizmu.
Dzięki swoim właściwościom odżywczym ogórki kiszone nie tylko urozmaicają smak potraw, ale także stanowią cenny składnik diety, wspomagając zdrowie i dobry stan organizmu.
Zupa z na żeberkach to nie tylko danie na chłodne dni, ale także idealna propozycja na rodzinny obiad czy niespodziewane spotkanie ze znajomymi. Sprawdza się doskonale zarówno podczas codziennego gotowania, jak i inne okazje.
Zapraszam do eksperymentowania z kulinarnymi smakami i odkrywania magicznego świata domowych zup.
Ta zupa ogórkowa na żeberkach z pewnością stanie się jedną z ulubionych zup w Waszym domu!
Zapraszam do spróbowania i delektowania się każdą łyżką tej wyjątkowo smacznej i pożywnej zupy!
Bon appétit! 😋
W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.
Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy.Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.
Składniki na zupę ogórkową na żeberkach:
ok. 800 g żeberek
500 ogórków kiszonych (chrupkich i jędrnych)
1 kg ziemniaków
2 marchewki
1 spora pietruszka
1 plaster selera o grubości ok. 1 cm
kawałek pora
1 ząbek czosnku
2 liście laurowe
4-5 ziaren ziela angielskiego
4-5 ziaren czarnego pieprzu
1/2 szkl. jogurtu naturalnego lub kwaśnej śmietany
1 łyżka mąki pszennej
sól morska
pieprz czarny świeżo mielony
łyżeczka erytrytolu lub cukru
natka pietruszki do posypania
2,5 litra wody
3 łyżki oleju
Jak przygotować zupę ogórkową na żeberkach:
Żeberka myjemy, osuszamy i kroimy na mniejsze kawałki, na 1 kostkę.
Do dużego garnka wlewamy około 2,5 l wody, przekładamy pokrojone żeberka, dodajemy ziele angielskie, pieprz ziarnisty i liście laurowe.
Gotujemy na wolnym ogniu około 30 minut, a gdy mięso będzie już prawie miękkie dodajemy pokrojone ziemniaki w kostkę. Gotujemy około 20 minut.
Marchew, pietruszkę i seler ścieramy na dużych oczkach tarki, pora kroimy w półplasterki.
Warzywa przesmażamy na 2 łyżkach oleju przez około 2-3 minuty i dodajemy do zupy.
Ogórki kiszone ścieramy także na tarce i przesmażamy na łyżce oleju przez około 2-3 minuty.
Sprawdzamy żeberka i ziemniaki, jeżeli są już miękkie, dodajemy starte ogórki i posiekany ząbek czosnku, gotujemy około 10 minut.
Sprawdzamy smak, powinien być wyrazisty i dość kwaśny. W razie potrzeby dolewamy około 1/2 szklanki wody z kiszonych ogórków.
Jogurt naturalny lub śmietanę łączymy z łyżką mąki, mieszamy dokładnie, aby pozbyć się grudek, następnie dolewamy nieco gorącego wywaru, mieszamy i wlewamy do zupy.
Hartowanie jogurtu/śmietany sprawia, że zupa się nie zwarzy. Jeśli dodamy zimną śmietanę czy jogurt bezpośrednio do zupy, to na zupie mogą pojawić się nieapetyczne grudki.
Sprawdzamy smak zupy i ewentualnie doprawiamy solą, pieprzem świeżo mielonym i erytrytolem bądź cukrem.
Gorącą zupę nalewamy do talerzy i posypujemy natką pietruszki.
Smacznego!
****** kalorie (kcal): 67 kcal (100 g) białka (B): 3,5 g tłuszcze (T): 3,9 g węglowodany (W): 5,0 g błonnik (f): 0,69 g ******
Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.
Przygotowujecie się na Tłusty Czwartek, a czas ucieka?
Oto przepis, który uratuje sytuację i sprawi, że Wasze podniebienie będzie w siódmym niebie! Faworki z ciasta francuskiego to kwintesencja szybkości i smaku, to kulinarne arcydzieło w wersji last minute.
W piekarniku zamieniają się w smakowite, chrupiące łakocie bez zbędnego zamieszania. Czas na radykalną zmianę w tradycyjnych przysmakach Tłustego Czwartku!
Zapomnijcie o tradycyjnych pączkach! Dziś przygotujemy coś ekspresowego, idealnego dla zapracowanych, spóźnialskich czy po prostu dla tych, którzy cenią sobie szybkość i smak.
Nie bójcie się, to dziecinnie proste! Wystarczy kilka chwil, płat ciasta francuskiego, piekarnik i voilà – macie górkę faworków gotową do rozkoszowania się.
Ostatnia szansa na smakowite faworki z ciasta francuskiego
Dlatego, nawet jeśli spóźniliście się z przygotowaniami, możecie skusić się na te wyjątkowe smakołyki. Wasze dzieci też z pewnością poradzą sobie z tym zadaniem – przy okazji nauka i zabawa w jednym!
Czas zamienić klasyczne pączki na rzecz tych łatwych do przygotowania faworków. W końcu, co może być lepszego niż przepis na faworki last minute pełne smaku?
Zastosuj ekspresowy przepis na faworki z ciasta francuskiego
Nie ma potrzeby przesiadywania godzinami przy garnku z gorącym olejem.
Te faworki to efektowna alternatywa dla klasycznych pączków – wszystko dzięki wykorzystaniu płata ciasta francuskiego.
Dodatkowy atut?
To szybki wypiek, który zdobędzie serca nawet najbardziej zapracowanych smakoszy.
Faworki z ciasta francuskiego: szybko, prosto, smacznie!
Dzięki ekspresowemu przepisowi, nawet najwięksi leniwi kucharze będą w stanie stworzyć wykwintne faworki.
Zawarte w przepisie wskazówki wykorzystajcie, aby cieszyć się pięknie wyrośniętym, warstwowym i chrupkim wypiekiem.
Pamiętajcie, aby sięgnąć po te smakowite faworki z piekarnika w Tłusty Czwartek – to recepta na udaną zabawę, nawet w ostatniej chwili!
W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.
Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy.Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.
Składniki na faworki z ciasta francuskiego:
1 płat ciasta francuskiego (275 g) – u mnie ciasto lekkie
odrobina mleka do posmarowania ciasta
cukier puder do oprószenia – u mnie puder z erytrytolu
Jak przygotować faworki z ciasta francuskiego:
Na samym początku, zanim przystąpimy do wykrawania faworków, nastawiamy piekarnik i rozgrzewamy do temperatury 200°C z termoobiegiem lub 220°C bez termoobiegu.
Schłodzony płat ciasta francuskiego wyjmujemy z lodówki na około 5-10 minut przed przystąpieniem do pieczenia, aby nabrało wyższej temperatury (ciasto nie będzie się kurczyło podczas pieczenia).
Ciasto delikatnie rozwijamy.
Radełkiem lub nożem wycinamy paski o szerokości ok. 3 cm, a każdy pasek przecinamy na pół pod ukosem.
Następnie każdy pasek ciasta nacinamy po środku wzdłuż, a jeden z końców przeciągamy przez powstały otwór, delikatnie potrząsamy, aby splot się ułożył.
Faworki układamy na blaszy wyłożonej papierem do pieczenia.
Smarujemy bardzo delikatnie mlekiem.
Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez około 10 minut aż ładnie się zezłocą – szczegółowy opis pieczenia znajdziecie na opakowaniu.
Po upieczeniu układamy na talerzu i posypujemy cukrem pudrem lub erytrytolem zmielonym na puder w młynku do kawy.
Smacznego!
****** kalorie (kcal): 314 kcal (100 g) białka (B): 6,1 g tłuszcze (T): 14,6 g węglowodany (W): 39,2 g błonnik (f): 1,19 g ******
Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.