Kategorie
Boże Narodzenie Ciasta i desery

Kutia wigilijna

tradycyjna kutia wigilijna na bazie pszenicy, miodu i bakalii podana w pucharkach


Kutia wigilijna – tradycyjny smak świąt Bożego Narodzenia

Kutia wigilijna to jedno z tych dań, które przenosi nas wprost w kulinarną historię Europy Środkowo-Wschodniej.

Choć w mojej rodzinie nie ma tradycji jej przygotowywania, raz na kilka lat decyduję się na jej zrobienie, bo smakuje mi wyjątkowo i przywołuje wspomnienia z dzieciństwa.

To prosty przepis, ale pełen magii świąt, łączący różne kultury i tradycje.

W moim domu na wigilijnym stole kutia została zastąpiona przez kluski z makiem, ale pierwszy raz miałam okazję spróbować jej jako dziecko. Babcia dostała ją od sąsiadów, dla których było to danie obowiązkowe podczas kolacji wigilijnej. Od tamtej pory kutia kojarzy mi się z ciepłem rodzinnego domu i niezwykłym bogactwem smaku.

Poznaj historię i tradycję kutii wigilijnej. Dowiedz się, jak ją przygotować, jakie składniki zawierała pierwotnie, oraz jakie ma wartości odżywcze.

Skąd pochodzi kutia i jaka jest jej historia?

Kutia to tradycyjna potrawa wywodząca się z kuchni wschodniosłowiańskiej, szczególnie popularna w Polsce wschodniej, na Litwie, Ukrainie i Białorusi. Pierwsze wzmianki o niej pochodzą już z czasów średniowiecza. Nazwa “kutia” wywodzi się z greckiego słowa kókkos, które oznacza „ziarno” lub „jądro” – kluczowy składnik tego dania.

Pierwotnie kutia była przygotowywana z ugotowanej pszenicy, miodu i maku, a w bogatszych domach dodawano do niej także orzechy, rodzynki czy suszone owoce. Co ciekawe, dawniej kutia pełniła nie tylko rolę wigilijnego deseru, ale także była potrawą rytualną – symbolizowała dostatek, urodzaj i więź z przodkami.

Jak kiedyś przygotowywano kutię?

Tradycyjna kutia była robiona z ziaren pszenicy, które najpierw moczono, a potem długo gotowano, aż zmiękły. Mak mielono w specjalnych makutrze, aż powstała z niego gładka masa. Całość mieszano z miodem, a później dodawano bakalie i orzechy. Dawne przepisy bazowały na lokalnych składnikach, które były dostępne w gospodarstwach domowych.

Dziś pszenicę można zastąpić pęczakiem lub kaszą, ale prawdziwi miłośnicy tradycji twierdzą, że to właśnie pszenica nadaje kutii jej charakterystyczny smak i teksturę.

Wartości odżywcze pszenicy w kutii

Pszenica, jako główny składnik kutii, to źródło cennych składników odżywczych. Jest bogata w:

  • Węglowodany złożone, które dostarczają energii,
  • Błonnik, wspierający pracę układu trawiennego,
  • Witaminy z grupy B, wpływające na metabolizm i funkcjonowanie układu nerwowego,
  • Minerały, takie jak magnez, żelazo i cynk.

Dodatek miodu i bakalii nie tylko podkreśla smak kutii, ale także dostarcza przeciwutleniaczy, zdrowych tłuszczów i naturalnych cukrów. Dzięki temu kutia, mimo swojej prostoty, jest deserem pełnym wartości odżywczych.

Jak przygotować kutię krok po kroku?

Jeśli masz ochotę na odrobinę tradycji na świątecznym stole, zachęcam Cię do spróbowania własnych sił w przygotowaniu kutii. To nie tylko smakowita potrawa, ale także okazja do połączenia się z historią i tradycją.

Zajrzyj do przepisu i koniecznie przygotuj ją ze mną!

Zakończenie – kutia jako symbol świątecznej tradycji

Kutia to coś więcej niż deser – to tradycja, historia i smak, który łączy pokolenia.

Przygotowując ją na wigilijny stół, możemy poczuć ducha dawnych czasów, a także podzielić się z bliskimi odrobiną słodyczy i symboliki.

Bez względu na to, czy trzymasz się oryginalnego przepisu, czy wprowadzasz własne modyfikacje, kutia z pewnością wprowadzi wyjątkowy nastrój do Twojej świątecznej kolacji.

Spróbuj przygotować kutię w tym roku i przekonaj się, jak łatwo można połączyć tradycję z nowoczesnością. Może stanie się ona jednym z ulubionych elementów Twoich świąt?

Jeśli masz ochotę na więcej inspiracji świątecznych, zajrzyj do innych wpisów na blogu – znajdziesz tu przepisy na inne tradycyjne dania wigilijne, które wprowadzą magię do Twojej kuchni.


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne (surowe, przed obróbką termiczną), natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Przepis na kutię wigilijną

ilość porcji: 10
czas przygotowania: 20 minut
czas namaczania: 8 godzin
czas gotowania: 30 minut
czas całkowity: 8 godz. 50 minut


Składniki na kutię wigilijną:

  • 200 g (1 szkl.) pszenicy obłuszczonej na kutię
  • 200 g maku mielonego
  • 1 szkl. gorącego mleka
  • 2-3 solidne łyżki miodu płynnego
  • 100 g orzechów włoskich
  • 100 g migdałów blanszowanych
  • 100 g rodzynek
  • 50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 1 łyżeczka ekstraktu migdałowego lub olejku


Jak przygotować kutię wigilijną:

Pszenicę płuczemy, a następnie zalewamy wodą i odstawiamy na noc do namoczenia.

Następnego dnia odlewamy wodę, płuczemy, przekładamy do garnka i zalewamy wodą, dodajemy odrobinę soli.

Stawiamy na palnik, przykrywamy pokrywką i czekamy aż się zagotuje.

Gdy się zawartość garnka zagotuje zmniejszamy grzanie i zdejmujemy pokrywkę, gotujemy pszenicę do miękkości, około 25-30 minut, w zależności od pszenicy.

Pszenica powinna być miękka, ale nie rozgotowa.

Jeżeli pszenica jest już miękka to ją odcedzamy i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia.

Mielony mak przesypujemy do miski i zalewamy gorącym mlekiem, nakrywamy i odstawiamy do zaparzenia i całkowitego wystudzenia.

Rodzynki namaczamy w gorącej wodzie, orzechy i migdały siekamy, ale nie za drobno.

Całkowicie wystudzony mak łączymy z całkowicie wystudzoną pszenicą, dodajemy bakalie, skórkę pomarańczową, ekstrakt migdałowy i miód – 2 łyżki na początek.

Uwaga! Podobno dodanie miodu do ciepłej pszenicy spowoduje, że stanie się twarda. Mnie nigdy się nie zdarzyło, bo pszenicę zawsze gotuję wieczorem, a dopiero rano dodaję resztę dodatków.

Całość dokładnie mieszamy i ewentualnie sprawdzamy smak. Gdyby było za mało słodkie możemy dodać więcej miodu.

Kutię odstawiamy do lodówki na noc do schłodzenia. W tym czasie smaki się przegryzą.

Smacznego!


Jeśli podoba Ci się moja strona i to co robię, możesz stać się jej częścią wspierając moją twórczość. Wystarczy, że postawisz mi wirtualną pyszną kawę ⤵️ Będzie mi szalenie miło! ❤️

Postaw mi kawę na buycoffee.to

******
kalorie (kcal): 450 kcal (100 g)
białka (B): 13,4 g
tłuszcze (T): 25,4 g
węglowodany (W): 42,5 g         
błonnik (f): 7,9 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.

Kategorie
Boże Narodzenie Ciasta i desery Karnawał

Tiramisu pomarańczowo-kawowe


Dzisiaj prosty i ekspresowy deser, ciasto bez pieczenia – tiramisu pomarańczowo-kawowe.

Tiramisu pomarańczowo-kawowe to zimowa wersja popularnego we Włoszech deseru, a w zasadzie a’la tiramisu, gdyż przygotowałam je bez jajek, a do mascarpone dodałam ricottę i kremówkę 36%.

Deser wyszedł pyszny, idealny, z pomarańczowym posmakiem, który nie wiedzie głównej nuty, a raczej gra drugie skrzypce.

Kolega mojego syna, z pochodzenia Włoch, który miał przyjemność spróbować mojej wersji tiramisu stwierdził, że dodatek pomarańczy bardzo fajnie pasuje, podkręca smak, w zasadzie robi dużą robotę, deser zyskał na smaku i śmiało może konkurować z oryginalną wersją.

Myślę, że to najlepsza rekomendacja dla tiramisu pomarańczowo-kawowego i mam ogromną nadzieję, że wypróbujcie tej wersji.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Składniki na tiramisu pomarańczowo-kawowe:

  • 300 g podłużnych biszkoptów savoiardi lub lady fingers
  • 500 g schłodzonego serka mascarpone
  • 250 g schłodzonego serka ricotta
  • 200 ml schłodzonej śmietanki kremówki 36%
  • 6 łyżek cukru pudru
  • 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • szczypta soli
  • ok. 100 ml zimnej świeżo zaparzonej mocnej kawy
  • 100 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
  • 2 łyżki likieru pomarańczowego (można użyć mniej, więcej lub pominąć)

do przybrania:

  • 2 łyżki kakao gorzkiego do oprószenia
  • 2 łyżki startej gorzkiej czekolady
  • odrobina otartej skórki z pomarańczy
  • pomarańcza pokrojona na małe kawałki


Składniki na tiramisu pomarańczowo-kawowe:

Mascarpone, serek ricotta i śmietankę kremówkę najlepiej zostawić na noc w lodówce, wtedy będziemy mieli gwarancję, że produkty są bardzo dobrze schłodzone.

Przygotowujemy formę na deser o wym. 28×34 cm (forma ceramiczna lub blaszka, którą wykładamy papierem do pieczenia).

Zaparzamy mocną kawę, którą studzimy, a następnie przenosimy do lodówki do schłodzenia. Nie powinna to być gorąca kawa, gdyż biszkopty rozmiękną.

Do schłodzonej kawy dodajemy sok wyciśnięty z pomarańczy oraz opcjonalnie 1 łyżkę likieru pomarańczowego. Mieszamy i przelewamy do głębokiego talerza, co ułatwi nam szybkie namaczanie biszkoptów.

Bardzo dobrze schłodzone mascarpone przekładamy do dużej miski, dodajemy serek ricotta i śmietankę kremówkę.

Następnie dodajemy otartą skórkę z całej pomarańczy, szczyptę soli, cukier puder oraz cukier z wanilią.

Całość miksujemy na wysokich obrotach aż masa stanie się puszysta i gęsta – ok. 3-4 minut, ale uważając, aby masy nie miksować zbyt długo, gdyż może się zwarzyć.

Dolewamy opcjonalnie 1 łyżkę likieru pomarańczowego i chwilę miksujemy, tylko do połączenia składników.

Na dno formy układamy biszkopty, które zanurzamy króciutko w kawie z pomarańczą. Biszkopty zanurzamy w kawie po 1 sekundzie z jednej i drugiej strony i od razu układamy w formie ściśle, jeden przy drugim.

Na warstwę biszkoptów wykładamy połowę masy i wyrównujemy powierzchnię.

Na krem układamy drugą warstwę biszkoptów zanurzonych w kawie.

Na biszkopty wykładamy resztę kremu, wyrównujemy wierzch.

Formę przykrywamy folią i wstawiamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.

Przed podaniem oprószamy kakao i startą gorzką czekoladą oraz skórką otartą z pomarańczy.

Kroimy na kawałki, układamy po małym kawałku pomarańczy i podajemy.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 359 kcal (1 z 12 porcji)
białka (B): 6,7 g
tłuszcze (T): 23,5 g
węglowodany (W): 29,6 g     błonnik: 0,01 g
******

Kategorie
Boże Narodzenie Ciasta i desery Porady Wielkanoc

Masa makowa


Masa makowa to jedna z obowiązkowych pozycji podczas przygotowań świątecznych.

Domowa masa makowa jest przepyszna, pełna smaku, aromatu, a przede wszystkim świeżo przygotowana i co najważniejsze, nie jest za mokra, jest idealnie wilgotna. Taka kupiona z puszki często jest przemoknięta, przez co wypieki nie wychodzą, a wierzch makowca odparza się i odchodzi.

Moja masa makowa jest przepełniona dobrocią, jest miód, orzechy, rodzynki, morele, skórka pomarańczowa, ekstrakt lub aromat migdałowy i nieco rumu.

Kiedyś przygotowanie masy makowej zajmowało więcej czasu, trzeba było mak zaparzyć, a następnie dwa razy zemleć w maszynce do mielenia mięsa.

Z pomocą przychodzi na pewno mak mielony, który dostaniemy w większości sklepów. Taki mak jest już idealnie zmielony, wystarczy go zaparzyć i mamy już gotowy materiał do dalszej obróbki.

Masa makowa posłuży nam do wielu świątecznych wypieków i deserów, np. makowca, strucli makowej, klusek z makiem, makiełek, łamańcow, pierogów z makiem, seromakowca, drożdżówek czy choinki z ciasta francuskiego.

Przepis na masę makową wystarczy do przygotowania 2 strucli makowych, dużej blaszki makowca na spodzie lub na spodzie z bezą czy seromakowca.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Składniki na masę makową:

  • 500 g suchego maku niebieskiego (można użyć maku suchego mielonego)
  • 120 g (5 łyżek) miodu płynnego
  • 60 g (3 łyżki) masła
  • 50 g (4 łyżki) cukru trzcinowego
  • 100 g orzechów włoskich
  • 60 g (4 łyżki) skórki pomarańczowej kandyzowanej lub otartej z 1 pomarańczy
  • 100 g rodzynków
  • 80 g moreli suszonych
  • 50 g migdałów bez skórki ( można użyć w słupkach)
  • 1 łyżka ciemnego rumu
  • 1 łyżeczka ekstraktu lub aromatu migdałowego


Jak przygotować masę makową:

Jeśli używamy maku mielonego to zalewamy go wrzątkiem i odstawiamy na około 30 minut.

Po tym czasie, gdy mak namoczy się i przestygnie, odcedzamy na gęstym sitku.

W przypadku, gdy używamy maku niemielonego musimy go przygotować w następujący sposób.

Mak zalewamy wrzątkiem do pokrycia i gotujemy przez około 20 minut.

Odcedzamy dokładnie na sicie, a następnie mielimy dwukrotnie w maszynce do mielenia mięsa przez najdrobniejsze sitko, tzw. makowe.

Drugi sposób, podobny jak w przypadku maku mielonego.

Suchy mak zalewamy wrzątkiem do pokrycia i odstawiamy na około 20 minut. Gdyby mak wchłonął wodę, to dolewamy. Po tym czasie mak dokładnie odcedzamy i przepuszczamy dwukrotnie przez maszynkę. Używamy sitka o najdrobniejszych oczkach.

Wystudzony mak przekładamy do miski, dodajemy miód, cukier, roztopione masło, skórkę pomarańczową, rodzynki, posiekane migdały i orzechy, pokrojone morele, rum oraz olejek migdałowy.

Całość dokładnie mieszamy.

Gotową masę makową możemy od razu wykorzystać, przechować w lodówce do 5 dni lub zamrozić i użyć za jakiś czas.

Jeśli zamierzamy masę przechować w lodówce lub zamrozić, to bez dodatku ubitych białek lub całych jajek.

Zamrożoną masę makową należy przed użyciem rozmrozić i najlepiej ocieplić do temperatury pokojowej.

Aby wykorzystać masę makową (w większości wypieków) należy dodać do niej pianę ubitą z białek lub całe jajka, chyba że przepis nie przewiduje dodatku jajek.

Dodatek białek sprawia, że masa jest zwięzła, nie kruszy się i nie odstaje od ciasta.

******
kalorie (kcal): 498 kcal (100 g)
białka (B): 14,4 g
tłuszcze (T): 32,0 g
węglowodany (W): 43,3 g    błonnik: 11,58 g
******

Kategorie
Boże Narodzenie Ciasta i desery

Kawa pomarańczowa z cynamonem


Kawa pomarańczowa z cynamonem to kawa aromatyczna, rozgrzewająca i w świąteczny nastroju.

Kawa idealna w okresie jesienno-zimowym, choć oczywiście możemy podać ją w letniej wersji, np. z kostkami lodu.

Kawę nieco “podkręciłam” dodając odrobinę likieru pomarańczowego, dzięki któremu kawa jeszcze bardziej nabiera świątecznego charakteru i bardziej nas rozgrzeje.

Kawa smaczna, szybka w przygotowaniu i idealnie sprawdza się podczas bólu głowy, bowiem kawa z dodatkiem cytrusów ma właściwości przeciwmigrenowe. Nie wiem, czy u każdego się sprawdza, ale na mnie działa.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Składniki na kawę pomarańczową z cynamonem (1 porcja):

  • podwójne ekspesso (doppio 50-60 ml)
  • 1 pomarańcza
  • 1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka miodu (opcjonalnie, jeśli lubimy kawę bardziej słodką)
  • 2 łyżeczki likieru pomarańczowego (można pominąć)


Jak przygotować kawę pomarańczową z cynamonem:

Pomarańczę dokładnie myjemy, używając do tego szczoteczki. Najlepiej jeśli pomarańcze umyjemy najpierw w kwaśnym roztworze, a następnie w zasadowym, czyli w wodzie z dodatkiem cytryny lub kwasku cytrynowego, a następnie z dodatkiem sody oczyszczonej.

Z pomarańczy odkrawamy skórkę do przybrania, a z miąższu wyciskamy sok.

Na dno filiżanki lub szklanki wsypujemy cynamon, a następnie przygotowujemy podwójne espresso. Pod wpływem gorącego napoju cynamon uwolni swój smak i aromat.

Następnie do kawy wlewamy sok z pomarańczy i ewentualnie likier pomarańczowy.

Możemy dosłodzić miodem, jeśli lubimy kawę bardziej słodką. Ja nie dodaję, słodycz pomarańczy jest dla mnie wystarczająca.

Przybieramy skórką z pomarańczy i podajemy od razu.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): ok. 82 kcal 
białka (B): 0,7 g
tłuszcze (T): 0,0 g
węglowodany (W): 11,5 g   błonnik: 0,53 g
******


*Przepis ten został pierwotnie opublikowany w listopadzie 2012 r. Zdjęcia zostały zaktualizowane, a tekst zmodyfikowany o dodatkowe informacje i wstęp.

Kategorie
Ciasta i desery Wielkanoc

Pascha wielkanocna


Pascha to tradycyjna potrawa podawana tylko podczas Wielkanocy, wywodząca się z kuchni północno-rosyjskiej i ukraińskiej, którą przygotowuje się z gotowego twarogu lub mleka z dodatkiem śmietany, masła, wanilii i bakalii.

Tradycyjnie przygotowywana na kształt piramidy.

Pascha kryje w sobie wiele symbolik.

Mleko i jajka mają się kojarzyć z wiosennym odrodzeniem, bakalie jako produkt luksusowy z bogactwem i dobrobytem. Kształt ma symbolizować grób Chrystusa.

Paschę można przygotować na dwa sposoby: na zimno z gotowego twarogu ucieranego z masłem, żółtkami, cukrem i bakaliami, na gorąco zaś przyrządza się ją z gorącego mleka z dodatkiem śmietany, gdzie gotuje się aż do “zawrzenia”, czyli wytrącenia serwatki.

W moim domu rodzinnym paschę przygotowywało się, odkąd moja mama w jakimś programie telewizyjnym zobaczyła przepis, byłam wtedy jeszcze w podstawówce. Kiedy pierwszy raz przygotowaliśmy paschę to wszyscy przepadliśmy i od tego czasu gości u nas zawsze podczas Wielkanocy.

Również ja odkąd założyłam swoją rodzinę kontynuuję tradycję i corocznie obowiązkowo ją przyrządzam; nie wyobrażam sobie Wielkanocy bez niej.

Nasz, że tak nazwę “rodzinny przepis” przygotowywany jest wyłącznie w wersji na gorąco, gdzie zagotowujemy mleko, które następnie łączymy ze śmietaną rozbitą z jajkami, wolno gotowane aż rozdzieli się serwatka i wytworzy twaróg.

Taki twaróg następnie musi być dokładnie odsączony z serwatki i suchy, aby dalej móc utrzeć go z masłem i bakaliami.

Jest prosty w wykonaniu, choć potrzebujemy trochę czasu, aż ugotowany twaróg dokładnie odsączamy.

Ten poświęcony czas zostanie nam wynagrodzony, gdyż deser jest tak smaczny, że rozpływa się dosłownie w ustach.

Nasza Pascha jest waniliowa ze sporą ilością przeróżnych bakalii, wiórków kokosowych, skórki kandyzowanej i migdałów, ale za każdym razem dodaję inne bakalie, akurat takie, jakie mam lub mamy ochotę.

A oto przepis, bardzo prosty.


Składniki na paschę wielkanocną:

  • 1 litr mleka pasteryzowanego świeżego (nie UHT) – ja używam 2%
  • 1 szklanka cukru
  • 125 g masła
  • 500 g kwaśnej śmietany 18%
  • 2 cukry wanilinowe lub 2-3 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
  • 5 jajek
  • bakalie – ok. 1 szkl. (orzechy, wiórki kokosowe, migdały, rodzynki, posiekane suszone morele, żurawina, owoce kandyzowane, skórka pomarańczowa, to co lubimy)


Jak przygotować paschę wielkanocną:

Mleko zagotowujemy z cukrem.

Śmietanę rozbijamy z cukrem waniliowym i jajkami.

Gdy mleko się zagotuje zmniejszamy grzanie na minimum i wlewamy śmietanę z jajkami i cukrem waniliowym.

Gotujemy, mieszając od czasu do czasu, aż się rozdzieli serwatka, ale uważamy, aby nie doprowadzić do wrzenia, gdyż twarożek będzie suchy. Należy pilnować i raczej nie spuszczać z oczu gotującej się mieszaniny, aby nie przeoczyć momentu, gdy mleko będzie dochodzić do wrzenia i w odpowiednim momencie wyłączyć grzanie.

Twaróg przecedzamy przez durszlak, który wykładamy czystą ściereczką lub gazą i czekamy aż płyn odcieknie.

Następnie ściereczkę lub gazę związujemy i wieszamy nad kranem.

Zostawiamy aż odcieknie z reszty serwatki, ale nie odciskamy, dajemy serwetce samodzielnie odcieknąć aż twaróg będzie suchy. Zostawiamy tak na około 3-4 godziny lub dłużej.

Gdy twarożek dokładnie odcieknie i całkowicie wystygnie przystępujemy do kolejnego etapu przygotowania paschy.

Miękkie masło ucieramy/miksujemy na puszystą, jasną masę.

Do utartego masła dodajemy po łyżce twarożku i ucieramy aż do wyczerpania składnika.

Na koniec do masy serowej dodajemy wiórki kokosowe, bakalie, orzechy, owoce kandyzowane, skórki kandyzowane, posiekane migdały bez skórki, rodzynki, żurawinę – około 1 szklanki (ja dodaję zawsze na oko, mieszam i ewentualnie dodaję więcej bakalii).

Formę lub miseczkę wykładamy folią spożywczą, a najlepiej gazą i wykładamy masę serową.

Wierzch wyrównujemy, obciążamy czymś ciężkim (można nakryć talerzykiem i postawić słoik z wodą) i przenosimy do lodówki do schłodzenia, najlepiej na całą noc.

Przed podaniem ozdabiamy bakaliami, migdałami, rodzynkami, etc. – według własnego uznania i gustu.

Smacznego!