
Schab po warszawsku – ikona międzywojennej kuchni polskiej
Schab po warszawsku to wyjątkowa klasyka polskiej kuchni, która na stałe wpisała się w kulinarne dziedzictwo stolicy w latach 20. i 30. XX wieku.
To danie, które łączy w sobie elegancję, tradycję i wysmakowaną prostotę. Charakteryzuje się niezwykle dekoracyjnym wyglądem: plastry pieczonego schabu są delikatnie nacinane, faszerowane aksamitną pastą jajeczną i zalewane przezroczystą galaretą.
Podawany na zimno, idealnie komponował się z kieliszkiem wytrawnej wódki, co sprawiało, że często gościł na stołach podczas przyjęć i bankietów.
Schab po warszawsku to klasyka kuchni polskiej z lat 20. i 30. XX wieku. Dowiedz się, jak powstało to wykwintne danie, kto je spożywał i jak je przygotować w nowoczesnej wersji
Historia schabu po warszawsku – z salonów międzywojnia
Danie to było jednym z ulubionych przysmaków warszawskich elit w okresie międzywojnia. Schab po warszawsku królował na stołach eleganckich restauracji, takich jak słynna restauracja U Bliklego czy ekskluzywny Bristol.
Nie był to jednak przysmak dla każdego – jego wyszukana forma i czasochłonny proces przygotowania sprawiały, że raczej trafiał na stoły bardziej zamożnych warszawiaków niż do codziennej kuchni przeciętnych mieszkańców.
Podczas przyjęć w stylu międzywojnia schab po warszawsku pełnił rolę wykwintnej zakąski w zimnym bufecie. Był symbolem elegancji i prestiżu, a jego obecność na stole podkreślała status gospodarzy. W tamtych czasach serwowano go przede wszystkim podczas większych uroczystości, takich jak wesela, bale czy bankiety.
Dlaczego warto wrócić do tego przepisu?
Dziś schab po warszawsku przeżywa swój renesans, powracając na nasze stoły w nieco unowocześnionej wersji.
To idealne danie na uroczyste spotkania rodzinne czy przyjęcia, które zachwyci zarówno wyglądem, jak i smakiem. Galareta, będąca nieodłącznym elementem tego dania, to także ukłon w stronę tradycyjnych technik kulinarnych, które zyskują na nowo uznanie w nowoczesnej kuchni.
Dodatkowe informacje o schabie po warszawsku
Schab po warszawsku to danie, które pojawiło się na warszawskich stołach w okresie międzywojennym, kiedy kuchnia polska czerpała z tradycji szlacheckiej, ale też zaczynała przyswajać wpływy międzynarodowe. W tamtym czasie restauracje w stolicy kładły nacisk na wykwintne, efektowne potrawy, które mogły uświetnić eleganckie przyjęcia i spotkania towarzyskie.
Schab po warszawsku, serwowany jako zimna przekąska, był synonimem luksusu i dobrego smaku.
W latach 30. uznawano go za idealne danie pod wódkę – jego delikatna struktura i smak harmonizowały z mocnym alkoholem, co było cenione zwłaszcza na formalnych przyjęciach.
Wspomina się, że podobne dania były dostępne także w mniej ekskluzywnych lokalach, jednak przygotowywano je w uproszczonej formie, bez galarety lub z mniej wyrafinowanym nadzieniem.
Schab po warszawsku, jako danie serwowane w elitarnych restauracjach Warszawy, z pewnością trafiał na stoły wielu znanych osobistości okresu międzywojennego. Chociaż brak dokładnych zapisów dotyczących konkretnie tego dania, można przypuszczać, że był spożywany przez bywalców takich lokali jak restauracja Adria, Bristol, czy U Bliklego, które cieszyły się popularnością wśród artystów, polityków i przedsiębiorców.
Znane osoby, które mogły jadać schab po warszawsku:
- Juliusz Osterwa – wybitny aktor i reżyser, związany z warszawskimi teatrami, często odwiedzał prestiżowe lokale, gdzie schab po warszawsku mógł być podawany jako zakąska.
- Eugeniusz Bodo – gwiazda polskiego kina i estrady, który chętnie bywał w luksusowych restauracjach, zwłaszcza tych oferujących wykwintne dania.
- Antoni Słonimski i inni członkowie grupy literackiej Skamander – spotykali się w warszawskich kawiarniach i restauracjach, gdzie oprócz dyskusji literackich mogli kosztować takich specjałów.
- Ignacy Mościcki – prezydent RP, który podczas oficjalnych bankietów czy uroczystości mógł zetknąć się z tym daniem serwowanym jako część wykwintnego bufetu.
- Hanka Ordonówna – piosenkarka i aktorka, która była częstym gościem w eleganckich warszawskich restauracjach, gdzie schab po warszawsku z pewnością był jednym z serwowanych specjałów.
Schab po warszawsku, dzięki swojej eleganckiej formie, idealnie wpisywał się w klimat tamtych czasów – dostojny, celebrujący jedzenie i towarzyskie spotkania.
Podsumowanie
Schab po warszawsku to więcej niż tylko danie – to część historii polskiej kuchni, która przypomina o czasach świetności międzywojennej Warszawy.
Choć kiedyś był przysmakiem zarezerwowanym dla zamożniejszych mieszkańców stolicy, dziś każdy może spróbować go w swojej kuchni, korzystając z oryginalnego przepisu lub wprowadzając własne modyfikacje.
To potrawa, która zachwyca nie tylko smakiem, ale i estetyką – idealna na uroczystości, rodzinne spotkania czy po prostu jako sentymentalna podróż w przeszłość.
#schabpowarszawsku #kuchniamiędzywojnia #polskakuchniatradycyjna #eleganckiezakąski #galaretazmięsa #historiawarszawskiejgastronomii
W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.
Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne (surowe, przed obróbką termiczną), natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.
Przepis na schab po warszawsku
ilość porcji: 12
czas przygotowania: 30 minut
czas pieczenia: 20 minut
czas oczekiwania: 30 minut
czas całkowity: 1 godz. 20 min.
Składniki na schab po warszawsku:
- 1-1,2 kg schabu
- 1 łyżka majeranku
- 6 jajek
- 2 łyżki majonezu lub miękkiego masła
- 1 łyżka chrzanu tartego lub musztardy sarepskiej
- 2-3 łyżki posiekanego koperku lub szczypiorku
- 500 ml bulionu warzywnego
- 2 łyżeczki żelatyny
- sól
- pieprz czarny świeżo mielony
Jak przygotować schab po warszawsku:
Schab nacieramy przyprawami – solą, pieprzem i majerankiem.
Schab przekładamy do naczynia żaroodpornego, przykrywamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 230°C.
Pieczemy 20 minut w 230°C, a następnie wyłączamy piekarnik i pozostawiamy mięso na 60-70 minut. W tym czasie nie otwieramy piekarnika.
Po tym czasie mięso odstawiamy do całkowitego wystudzenia.
Jajka gotujemy na twardo – zajrzyj do wpisu “Jak ugotować jajka?” – a następnie studzimy i obieramy ze skorupek.
Wystudzone i obrane jajka rozdrabniamy widelcem lub drobno siekamy, przekładamy do miski.
Dodajemy majonez i chrzan lub masło i musztardę oraz sól i pieprz do smaku.
Całość dokładnie mieszamy i na koniec dodajemy koperek i/lub szczypiorek.
Wystudzony schab kroimy ostrym nożem na plastry grubości ok. 1 cm.
W każdym plastrze schabu robimy nacięcie – kieszonkę, uważając, aby nie przekroić plastra do końca.
W kieszonce umieszczamy solidną łyżkę pasty jajecznej, a następnie układamy na dużym półmisku lub dwóch mniejszych.
Przystępujemy do przygotowania galarety.
Bulion podgrzewamy.
Do gorącego bulionu dodajemy żelatynę i dokładnie rozpuszczamy. Możemy ewentualnie doprawić solą i pieprzem. Odstawiamy do ostygnięcia.
Lekko tężejącą galaretą zalewamy ostrożnie faszerowane plastry schabu na półmisku, tak aby były nią dokładnie pokryte.
Możemy przybrać plastrami ugotowanej marchewki lub pomidorkami i natką pietruszki.
Gotowe półmiski wstawiamy do lodówki, aż galareta dokładnie stężeje.
Podajemy na zimno.
Smacznego!
Jeśli podoba Ci się moja strona i to co robię, możesz stać się jej częścią wspierając moją twórczość. Wystarczy, że postawisz mi pyszną kawę ⤵️ Będzie mi szalenie miło! ❤️
******
kalorie (kcal): ok. 200 kcal (1 porcja z 12)
białka (B): 27,2 g
tłuszcze (T): 10,2 g
węglowodany (W): 1,1 g
błonnik (f): 0,3 g
******
Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.