Kategorie
DIY Porady Uroda Walentynki

Peeling kawowo-cynamonowy do ciała

Dzisiaj wpis jak najbardziej kulinarny, jednakże nie jadalny, choć idealnie wpisujący się w dzisiejsze święto – Walentynki.

Peeling kawowo-cynamonowy to sposób na wykorzystanie resztek kawy, a w zasadzie fusów po wcześniej zaparzonej kawie (w myśl zasady zero waste).

Peeling taki to doskonały prezent na Walentynki, Dzień Kobiet, Dzień Matki czy urodziny, który możecie sami własnoręcznie przygotować dla obdarowywanej osoby.

Idealnie sprawdzi się podczas domowego spa w zaciszu łazienki, a zapach niczym z najlepszej kawiarni rozkołysze zmysły.

To mój ulubiony naturalny kosmetyk, który w zasadzie nic nie kosztuje, a sprawdza się idealnie.

Skóra po nim jest jędrna, gładka, miękka, nawilżona, a także delikatnie natłuszczona. Idealnie sprawdza się w walce z tzw. skórką pomarańczową. Stosuję go 2 razy w miesiącu.

Do przygotowania peelingu można użyć kawy zaparzonej po turecku, z kawiarki, z ekspresu lub z kapsułek.

Składniki na peeling kawowo-cynamonowy do ciała:

  • fusy z zaparzonej kawy – ok. 5-6 łyżek 
  • cukier – ok. 2 łyżek 
  • olej kokosowy nierafinowany – 1 łyżka 
  • mielony cynamon – ok. 1 łyżeczki 
  • mielony imbir – ok. 1/2 łyżeczki (opcjonalnie) 


Jak przygotować peeling kawowo-cynamonowy:

W miseczce mieszamy kawę, cukier, olej kokosowy i cynamon. Ja dodaję również imbir. 

Jeżeli konsystencja jest za sucha dolewamy nieco przegotowanej, ciepłej wody.

Ja używam peelingu o bardziej wilgotnej konsystencji, gdyż w takiej formie lepiej trzyma się ciała i nie odpada od razu.

Wypróbujcie sobie, jaka konsystencja będzie Wam najbardziej odpowiadała.

Jak wykonać peeling ciała:

Peeling nakładamy na ciało, masujemy delikatnymi okrężnymi ruchami, zaczynając masaż od stóp, kierując się ku górze w stronę serca.

Pomijamy twarz, gdyż peeling z dodatkiem cukru jest zbyt ostry do delikatnej skóry, może ją podrażnić i podrapać, spowodować mikrourazy.

Peeling wykonujemy przez około 5 minut.

Po zabiegu ciało dokładnie spłukujemy ciepłą wodą, wykonując najlepiej naprzemienny prysznic, który kończyny zimną wodą, co dodatkowo pobudzi krążenie i zamknie pory skóry.

Peeling można wykonywać raz w tygodniu lub nawet rzadziej – raz na dwa tygodnie, gdyż skóra potrzebuje czasu na odnowienie i regenerację.

Po takim zabiegu nie trzeba już dodatkowo stosować kremu czy balsamu na ciało, gdyż skóra jest nawilżona i delikatnie natłuszczona, a także pięknie pachnie.

Kategorie
Fit Porady Przetwory

Marynata Jerk do mięs

Dni są coraz cieplejsze i coraz bardziej słoneczne, zapewne niedługo rozpalimy grille.

Mam dla Was pyszną, choć pikantną propozycję na marynatę do mięs, np. kurczaka czy schabu.

Mięso zamarynowane w tej marynacie jest soczyste i bardzo aromatyczne. Marynata jest prosta i szybka w przygotowaniu.

Wystarczy mięso w niej zanurzyć na przynajmniej 30 minut, a następnie ułożyć na grillu i czekać aż się pięknie zarumieni.

Oczywiście teraz możecie użyć do tego patelni grillowej i mięso też wyjdzie bardzo smaczne – ja obecnie tak przygotowuję mięso, bo jest smaczne i mniej kaloryczne, bo do smażenia nie trzeba używać tłuszczu.


Składniki na marynatę Jerk do mięs:

  • 1 łyżeczka ziaren ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka ziaren pieprzu czarnego
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka świeżo startej gałki muszkatołowej
  • 1 papryczka chili – w łagodniejszej wersji użyjcie pół papryczki 
  • 5 dymek
  • 1 mała limonka
  • 5 ząbków czosnku
  • kilka kropli sosu sojowego
  • 1/2 łyżeczki gruboziarnistej soli morskiej
  • 1/2 łyżeczki cukru trzcinowego


Jak przygotować marynatę Jerk do mięs:

Do moździerza przekładamy ziarenka ziela i pieprzu i rozcieramy.

Dodajemy cynamon, gałkę muszkatołową, czosnek, dymkę, sól morską, cukier trzcinowy, pokrojoną na mniejsze kawałki papryczkę chili oraz 1 łyżeczkę otartej skórki z limonki i dalej ucieramy.

Na koniec dodajemy sos sojowy i sok z limonki.

Całość dokładnie mieszamy.

W tak przygotowanej marynacie marynujemy mięso przez co najmniej 30 minut, a następnie grillujemy.

Smacznego! 

Kategorie
Dania na imprezy Fit Porady

Jak ugotować ślimaki?


Jak ugotować ślimaki?

Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam krótki poradnik, jak przygotować i ugotować ślimaki.

To wyjątkowe danie, popularne w kuchni francuskiej, wymaga trochę cierpliwości, ale efekt końcowy z pewnością wynagrodzi włożony wysiłek.

Przygotowanie ślimaków to proces dwuetapowy, który choć czasochłonny, jest prosty do wykonania.

Przy odrobinie uwagi każdy może przyrządzić te smakowite mięczaki w domowym zaciszu.

Wartości odżywcze ślimaków

Ślimaki są nie tylko przysmakiem, ale również cennym źródłem składników odżywczych.

Zawierają wysokiej jakości białko, które jest niezbędne do budowy i regeneracji tkanek.

Są także bogate w witaminy z grupy B, w szczególności B12, która wspiera funkcjonowanie układu nerwowego.

Ponadto, ślimaki dostarczają cennych minerałów, takich jak żelazo, magnez, potas i fosfor.

Niskokaloryczne i niskotłuszczowe, są idealnym wyborem dla osób dbających o linię.

Ciekawostki

  1. Ślimaki w historii: ślimaki były spożywane już w starożytności. Rzymianie hodowali je w specjalnych “winnicach” i uważali za przysmak.
  2. Różnorodność gatunków: na świecie istnieje ponad 30 000 gatunków ślimaków, ale tylko kilka z nich jest powszechnie spożywanych przez ludzi.
  3. Ślimaki w diecie: ze względu na ich niską zawartość tłuszczu i wysoką zawartość białka, ślimaki są doskonałym wyborem dla osób na diecie wysokobiałkowej.

Przygotowanie ślimaków może wydawać się wyzwaniem, ale z moim poradnikiem krok po kroku, każdy może stać się mistrzem w przyrządzaniu tego wyjątkowego dania.

Smacznego!

Przepis – jak ugotować ślimaki?

Składniki do ugotowania ślimaków:

wstępne gotowanie:

  • 1 kg świeżych ślimaków w muszlach
  • 2 goście soli
  • odrobina octu
  • woda

na bulion:

  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka
  • 1/2 selera
  • 1 mała cebula
  • 1 listek laurowy
  • 2-3 ziarenka ziela angielskiego
  • sól morska
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 2 szkl. białego wytrawnego wina (opcjonalnie)


Jak przygotować i ugotować ślimaki:

I etap: Przygotowanie ślimaków

Na dwa dni przed przygotowaniem ślimaków, umieszczamy je w zamkniętym pudełku lub koszyku, aby pozwolić im zahibernować. Proces ten pomaga oczyścić ich organizmy z wszelkich niepożądanych substancji.

Po dwóch dniach zasypujemy ślimaki dwoma garściami soli. Sól pomaga pozbyć się nadmiaru śluzu, co jest kluczowe dla dalszego etapu przygotowania.

Następnie płuczemy ślimaki kilkukrotnie w wodzie, aby całkowicie usunąć sól i śluz.

Kolejnym krokiem jest zagotowanie wody w garnku z dodatkiem soli i odrobiny octu. Ocet działa jako naturalny środek dezynfekujący i pomaga usunąć wszelkie bakterie.

Do wrzącej wody wrzucamy całe ślimaki z muszelkami i gotujemy je przez około 10-15 minut.

Po ugotowaniu odcedzamy ślimaki i przelewamy je zimną wodą, aby zatrzymać proces gotowania.

Tak przygotowane ślimaki są gotowe do dalszej obróbki.

II etap: Obróbka ślimaków

W drugim etapie przygotowania ślimaków skupiamy się na stworzeniu aromatycznego bulionu, w którym mięso ślimaków nabierze smaku.

Do garnka wkładamy obrane i umyte jarzyny, takie jak marchew, seler, pietruszka i cebula.

Dodajemy 2 szklanki wody (lub 4, jeśli nie używamy wina), wino, listek laurowy i ziele angielskie.

Bulion gotujemy pod przykryciem na małym ogniu przez około godzinę.

Po tym czasie przyprawiamy go solą i pieprzem do smaku, a następnie przecedzamy.

Wyciągamy mięso ślimaka z muszli przy pomocy specjalnego wąskiego widelczyka (jak na zdjęciu) lub wykałaczki.

Ważne jest, aby dokładnie usunąć końcowy odcinek ślimaka, który jest niezjadliwy i znajduje się najgłębiej w muszli.

Następnie ponownie gotujemy muszle we wrzącej wodzie przez około 30 minut, aby je wysterylizować, płuczemy i odstawiamy do wyschnięcia.

Gotowe mięso ślimaków wkładamy do przygotowanego bulionu warzywnego i gotujemy przez około godzinę.

Ślimaki, które poddaliśmy takiej obróbce, są gotowe do wykorzystania w różnych potrawach, takich jak słynne francuskie ślimaki w maśle czosnkowym, czyli ślimaki po burgundzku (zajrzyj do przepisu).

Smacznego!

Kategorie
Porady Przetwory Tłusty Czwartek

Masło klarowane – Ghee

Masło klarowane jest idealne do głębokiego smażenia, pieczenia, gotowania i duszenia.

Cechuje się wysoką temperaturą dymienia, dzięki czemu możemy podgrzewać je do znacznie wyższej temperatury niż zwykłe masło, bez obawy, że się przypali i nabierze gorzkiego smaku.

Podczas klarowania z masła usuwane są domieszki białek i znaczna ilość wody.

Ma charakterystyczną złocistą barwę, lekko orzechowy posmak i delikatnie podkreśla walory smakowe potraw.

Sklarowane masło jest prawie czystym tłuszczem i nie zawiera alergenów, takich jak kazeina czy laktoza, co czyni je dobrze tolerowanym przez osoby uczulone na mleko krowie.

Ma bardzo długi okres przydatności do spożycia, może być przechowywane nawet w temperaturze pokojowej do 9 miesięcy, zaś w lodówce do 15.

Jest idealne do smażenia mięsa, ryb, jaj, warzyw, naleśników, do pieczenia ciast czy przygotowywania sosów.

Idealnie nadaje się także do smażenia pączków, chrustów i innych tłustoczwartkowych słodkości.

Przygotowując je domowym sposobem zaoszczędzamy pieniądze – 500 g kupionego klarowanego masła kosztuje od ok. 20-60 zł.


Składniki na masło klarowane – ghee:

  • niesolone masło


Jak przygotować masło klarowane – ghee:

Masło przekładamy do rondelka lub garnka o grubym dnie.

Na bardzo wolnym ogniu, bez przykrycia podgrzewamy masło aż się rozpuści, nie mieszamy.

Gdy masło zacznie się delikatnie gotować na wierzchu utworzy się biała piana, nie mieszamy jej.

Utworzą się jakby trzy warstwy:na wierzchu biała piana, pośrodku klarowane masło, na dnie warstwa innych substancji.

Za pomocą łyżki ściągamy z wierzchu pianę, robimy to delikatnie, aby nie naruszyć osadu z dna.

Masło gotujemy w zależności od ilości: 200 g – ok. 10 minut, 1 kg – ok. 30 minut.

Podczas gotowania sukcesywnie usuwamy pianę tworzącą się na wierzchu masła.

Dobrze sklarowane masło jest lekko złote, stąd też nazwa “złote masło”.

Nie może być ciemne, bo utraci swój nieco orzechowy posmak.

Gotowe masło za pomocą chochelki przelewamy do słoiczka, uważając by nie wlać substancji wytrąconych z dna garnka. 

Masło odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Wystudzone masło nabiera kremowego koloru i konsystencji. 

Słoiczek zakręcamy i odstawiamy w ciemne, chłodne miejsce lub do lodówki – co znacznie przedłuży jego termin do spożycia.

Masło klarowane możemy przechowywać w lodówce przez kilka miesięcy.

Możemy je także używać kilkukrotnie.

W takim celu po każdym smażeniu masło przecedzamy, aby pozbyć się resztek ze smażenia.

Używamy dopóki jest jasne i ładnie pachnie, gdy już ściemnieje masło należy wyrzucić. 

Kategorie
Porady

Jak wybrać, przygotować i ugotować szparagi


Szparagi to warzywo cenione ze względu na walory smakowe i lekkostrawność.
To bogate źródło witamin i soli mineralnych, m.in. kwasu foliowego, przeciwutleniaczy, witaminy C i E, K, β- karotenu, witaminy z grupy B, a także wapń, fosfor, magnez, potas, sód, selen i niewielkie ilości żelaza oraz białko.
Warto więc wprowadzić je do diety z uwagi na pobudzanie pracy nerek i właściwości odchudzające.
Doskonale sprawdzają się jako przystawka, dodatek do drugiego dania, zapiekane czy jako zupa krem.


Jak wybrać, przygotować i ugotować szparagi:

  • kupując szparagi sprawdź by były świeże, bez plam, twarde, miały zwarte główki i połyskujące pędy, a po przełamaniu trzasnęły i puściły sok – to znak, że są świeże.
  • najlepiej jeść po zakupieniu, ale jeśli musisz to przechowuj je w lodówce, nie dłużej jednak jak 2 dni, bo są nietrwałe. Możesz przechowywać je w wilgotnej ściereczce. 
  • szparagi myjemy.
  • dolne stwardniałe końce szparagów odcinamy nożem.
  • białe szparagi cienko obieramy do ok. 3/4 wysokości, omijając główkę. Zielonych nie obieramy, wystarczy odciąć końcówki.
  • szparagi związujemy w pęczki.
  • w wysokim garnku zagotowujemy wodę z dodatkiem odrobiny soli i cukru, ja także dodaję odrobinę soku z cytryny.
  • gotujemy w pozycji pionowej, główki szparagów powinny wystawać ponad powierzchnię wody, są delikatne i ugotują się na parze.
  • gotujemy pod przykryciem na dość sporym ogniu około 5-15 minut w zależności od grubości, przy czym zielone krócej (ok. 5-10 minut), białe nieco dłużej (max. 10-15).
  • szparagów nie wolno rozgotować, mają być jędrne i zielone!
  • szparagi można przygotować także na parze, na grillu czy w piekarniku. 
Kategorie
Porady

Sos beszamelowy

Sos beszamelowy (beszamel) to klasyka kuchni francuskiej. Powstał pod koniec XVII w. na dworze króla Ludwika XIV, jego autorem jest markiz Louis de Béchameil, który podobno nad doskonałą recepturą pracował przez kilka lat.

Beszamel to znakomity dodatek do zapiekanek, pieczonych potraw z mięsa i warzyw, a nawet pizzy.

Gęstość sosu możecie modyfikować dodając mniej lub więcej mleka, np. do mięs można zrobić rzadszy podając w sosjerce, do zapiekanek i pizzy lepiej sprawdzi się gęstszy. 

Składniki na sos beszamelowy:

  • 50 g masła (1/4 kostki)
  • 50 g mąki pszennej (2 kopiaste łyżki)
  • 2-3 szkl. mleka – w zależności od gęstości sosu
  • sól
  • pieprz świeżo mielony
  • gałka muszkatołowa świeżo starta


Jak przygotować sos beszamelowy:

Mleko zagotowujemy.

Ja często chcąc zaoszczędzić czas wlewam zimne mleko, a sos także wyjdzie aksamitny i gładki, ale mleko trzeba wlewać powoli, cały czas intensywnie mieszając. Kolejną porcję mleka wlewamy, gdy poprzednią dobrze wmieszamy.

Masło wkładamy do rondelka i na wolnym ogniu rozpuszczamy.

Dodajemy mąkę i cały czas mieszając – najlepiej trzepaczką – smażymy na jasną zasmażkę, mąka nie może się zarumienić!

Ważne jest dokładne połączenie masła z mąką.

Kiedy zasmażka zacznie pachnieć nieco orzechowo to znaczy, że jest już gotowa.

Rondelek zdejmujemy z ognia i nie przerywając mieszania dolewamy stopniowo gorące (lub zimne) mleko.

Stawiamy z powrotem na ogień i gotujemy, cały czas mieszając, aż powstanie gładki sos.

Gotujemy chwilkę aż sos zgęstnieje, a następnie doprawiamy do smaku i według uznania solą, świeżo mielonym pieprzem i świeżo startą gałką muszkatołową. 

Moja rada:

Jeśli chcecie urozmaicić smak sosu mleko zagotujcie z ząbkiem czosnku i listkiem laurowym lub ziarenkami ziela angielskiego.

Ten klasyczny sos możecie użyć jako bazy do innych sosów, np. dodając ser otrzymacie sos serowy, dodając ziół otrzymacie sos ziołowy, musztardy – sos musztardowy lub np. śmietany – sos śmietanowy.

Kategorie
Ciasta i desery Dania na imprezy Porady

Ciasto na pizzę


Domowa pizza dość często gości u mnie w domu.

Domownicy bardzo ją lubią i w sumie mogliby ją jeść chyba nawet codziennie.

Wbrew pozorom nie jest trudna w przygotowaniu, może jest dość czasochłonna, ale smak wszystko wynagradza.

Dzisiaj podaję Wam mój niezawodny przepis na ciasto na pizzę (spód).

Przy okazji przytoczę Wam pewną historię związaną z domową pizzą.

Syn kiedyś zaprosił kolegę, któremu chciał się odwdzięczyć, bo jadł u niego pizzę ze dwa razy: raz mrożoną, a raz z jakiejś pizzerii.

Pizzę podałam i zaczęli chłopcy konsumpcję. Za chwilę kolega syna zapytał: “Z jakiej pizzerii jest ta pizza? Tak pysznej jeszcze nigdy w życiu nie jadłem!”

Jakież było jego zdziwienie, gdy usłyszał, że to domowa pizza, i że tak wspaniale smakuje.

Także gorąco zachęcam Was do samodzielnego upieczenia pizzy z dowolnymi, ulubionymi dodatkami.

Ja najbardziej lubię średniej grubości z niewielką ilością dodatków oraz domowym sosem do pizzy.

Najczęściej przygotowuję spód z mąki pszennej, ale często z innych mąk, np. orkiszowej jasnej, pełnoziarnistej pszennej lub mieszanki pszennej i pełnoziarnistej w proporcji 1:1.

Przepis, który Wam prezentuję jest bardzo stary, pochodzi z lat 80., podany przez włoskiego kucharza.

Kiedy byłam małym dzieckiem moja mama także sama piekła pizze, właśnie z tego przepisu i zawsze wychodziła przepysznie.

Ja oczywiście przepis sobie zachowałam, bo jako dziecko miałam specjalny zeszyt z przepisami i małymi rysunkami potraw.

Tego zeszytu już niestety nie mam, nawet nie wiem co się z nim stało, ale na szczęście moja mama też miała zeszyt z przepisami i odzyskałam kilka przepisów.

Oto jeden z tych przepisów.


Składniki na ciasto na pizzę:

  • 500 g mąki pszennej
  • 50 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 4 łyżki oliwy
  • 3 łyżki ciepłego mleka lub wody
  • szczypta świeżo tartej gałki muszkatołowej
  • ok. 1 szkl. (250 ml) ciepłej wody


Jak przygotować ciasto na pizzę:

Drożdże rozkruszamy do miseczki, dodajemy ciepłe mleko oraz cukier, mieszamy i odstawiamy na około 10 minut, żeby drożdże zaczęły pracować. 

Mąkę przesiewamy do dużej miski (najlepiej drewnianej), dodajemy sól oraz gałkę muszkatołową, na środku robimy wgłębienie i wlewamy w nie drożdże.

Dolewamy również ciepłą wodę i oliwę, wyrabiamy przez około 10 minut aż ciasto będzie gładkie i elastyczne.

Ciasto forujemy w kulę, posypujemy mąką, przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 30-40 minut aż podwoi swoją objętość.

Ciasto dzielimy na 2 równe części (możesz zrobić 3 średnie lub 4 małe pizze), rozwałkowujemy, smarujemy sosem i obkładamy ulubionymi dodatkami (oczywiście nie przesadzamy z ilością).

Wstawiamy do bardzo mocno nagrzanego piekarnika, najlepiej 250°C lub więcej i pieczemy przez kilka minut (4-5 min.), przy temperaturze ok. 220-230°C będzie to nieco dłużej – około 10 minut.

Pizze pieczemy aż się ładnie zapiecze na wierzchu).

Smacznego!

Kategorie
Obiad Porady

Naleśniki – przepis podstawowy


To mój podstawowy przepis na naleśniki, z którego przygotowywała naleśniki moja mama i babcie.

To ciasto uniwersalne, zawsze wychodzi i do którego można użyć dowolnego farszu, słodkiego czy wytrawnego, a także są idealne do zapiekania.

Moja mama i babcie smażyły je bardzo cieniutkie i obowiązkowo smażyło się je na skórce słoniny, którą gorącą patelnię przecierało się i nalewało porcje ciasta małą chochelką.


Składniki na naleśniki – przepis podstawowy:

  • 2 szkl. mąki pszennej
  • 1 szkl. mleka
  • 1 szkl. wody
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • olej lub skórka słoniny do smażenia


Jak przygotować naleśniki – przepis podstawowy:

Mąkę przesiewamy do miski.

Dodajemy mleko, wodę, jajka oraz szczyptę soli i wszystko miksujemy lub ubijamy trzepaczką. Ciasto musi mieć konsystencję gęstej śmietany i być gładkie, bez grudek.

Ciasto odstawiamy na pół godziny – dzięki temu będą po usmażeniu elastyczne, nie będą pękały przy zwijaniu.

Po tym czasie rozgrzewamy patelnię i delikatnie spryskujemy olejem lub smarujemy skórką słoniny.

Ciasto nabieramy łyżką wazową i nalewamy na gorącą patelnię, rozlewając po całej powierzchni. Jeśli naleje nam się za dużo ciasta możemy zlać go z powrotem do miski.

Smażymy na średnim ogniu z obu stron.

Układamy naleśniki na talerzu, jeden na drugim – nie będą wysychały i będą bardzo elastyczne.

Jeżeli nie wykorzystujemy naleśników od razu do spożycia to nakrywamy je talerzem lub folią spożywczą.

Smacznego!