Kategorie
Obiad

Gulasz wołowy z młodą marchewką i cebulą


Zapraszam Was na przepyszny gulasz wołowy z młodą marchewką i cebulą.

Oczywiście poza sezonem letnim ta potrawa również sprawdza się idealnie, głównie podczas jesieni i zimy, kiedy chcemy zjeść coś solidnego, rozgrzewającego i dodającego energii, a wołowina, marchew i cebula są dostępne przez cały rok.

Gulasz wołowy z młodą marchewką i cebulą smakuje najlepiej, ma niesamowity smak, dzięki słodkości z warzyw, ale wiadomo z warzyw w porze zimowej również będzie zachwycał swym smakiem i aromatem.

Dobry gulasz wołowy niestety potrzebuje czasu, lubi być długo gotowany, bez pośpiechu, tak aby wyeksponować cały smak i aromat potrawy, a przede wszystkim żeby wołowina była przyjemnie miękka i rozpływać się w ustach.

Gulasz wołowy idealnie sprawdzi się na rodzinny, niedzielny obiad, podczas świąt i ważniejszych uroczystości rodzinnych.

Gulasz wołowy możemy podać z ziemniakami, kluseczkami, kaszami, ryżem, makaronem czy nawet świeżym pieczywem.

Pasują do niego wszelkie surówki ze świeżych warzyw, warzywa gotowane, a najlepiej smakuje, moim zdaniem, z korniszonem, ogórkiem małosolnym lub kiszonym.

Zatem zachęcam do przygotowania wyśmienitego gulaszu.


Składniki na gulasz wołowy z młodą marchewką i cebulą:

  • 1 kg wołowiny gulaszowej, np. łopatki, pręgi, udźca, karkówki
  • 3 młode marchewki
  • 2 duże cebule białe
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 liście laurowe
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 1 czubata łyżeczka słodkiej wędzonej papryki
  • 2-3 łyżki mąki pszennej do oprószenia mięsa
  • sól himalajska
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 1 łyżka sosu worcestershire (worcester) lub sojowego
  • 2 szkl. wody
  • 2-3 łyżki oleju


Jak przygotować gulasz wołowy z młodą marchewką i cebulą:

Mięso kroimy w sporą kostkę ok. 3×3 cm i oprószamy mąką.

Na patelni rozgrzewamy dobrze 2 łyżki oleju i obsmażamy na dość dużym ogniu po kilka kawałków mięsa. Gdy dana porcja mięsa jest podsmażona, to przekładamy do garnka, ale bez tłuszczu, w którym gulasz będzie się dusił i dopiero dodajemy kolejną porcję mięsa na patelnię i przesmażamy do zrumienienia. Chodzi o to, aby na patelnię nie dać za dużo mięsa, gdyż zamiast się szybko obsmażać i zarumienić, zacznie się dusić i puszczać dużo soku. Czynność powtarzamy do wykończenia mięsa. W razie potrzeby możemy dolać na patelnię nieco oleju, ale pamiętając, aby tłuszcz z patelni po smażeniu mięsa nie przekładać do garnka z mięsem, ale pozostawić na patelni do późniejszego przesmażenia warzyw.

Gdy całość mięsa jest przesmażona to oprószamy je solą, pieprzem oraz wędzoną papryką, mieszamy, a następnie dodajemy liście laurowe oraz ziele angielskie.

Do garnka z mięsem wlewamy wodę, zagotowujemy, a następnie zmniejszamy grzanie na najmniejszą moc, przykrywamy pokrywką i zaczynamy dusić.

W tym czasie na patelnię po smażeniu mięsa dodajemy cebulę pokrojoną w piórka i marchewkę w talarki, przesmażamy przez kilka minut, aż cebula stanie się szklista – ok. 4-5 minut.

Na sam koniec smażenia, tuż przed wyłączeniem grzania, dodajemy posiekany czosnek i przesmażamy dosłownie kilka sekund, tak by czosnek się nie zarumienił, gdyż stanie się gorzki.

Przesmażone warzywa wraz z tłuszczem z patelni przekładamy do garnka z mięsem, mieszamy i dalej dusimy.

Gotujemy pod przykryciem na małym ogniu przez około 1,5-2 godzin, co jakiś czas mieszając, aby gulasz nie przywarł do dna garnka.

Po upływie około 1-1,5 godziny sprawdzamy, czy mięso jest miękkie, jeżeli nie, dusimy dalej do czasu aż będzie mięciutkie.

Gdy mięso jest już idealnie miękkie, a sos zredukuje się i zgęstnieje to finalnie przyprawiamy gulasz solą, pieprzem oraz sosem sojowym lub worcester do smaku.

Smacznego!

Kategorie
Obiad

Kotlety ziemniaczane z sosem grzybowym


Od jakiegoś czasu odświeżam moje stare przepisy, których dawno nie jedliśmy, a które bardzo nam smakowały.

Kiedyś gotowałam inaczej, bo tak się nauczyłam będąc dzieckiem, podpatrując babcie i mamę.

Od kilku lat gotuję zdecydowanie inaczej, zdrowiej, patrząc na to, co podaję rodzinie, ale od czasu do czasu przygotowuję coś ze starego zeszytu, który mam od ponad 20 lat, czasami coś modyfikując, aby było w duchu zdrowego gotowania, a jednocześnie aby nie marnować jedzenia, bo to też dla mnie ważne.

Dawno nie robiłam kotletów ziemniaczanych.

Przepis bardzo prosty, w sumie w duchu filozofii “zero waste”, bo można wykorzystać ziemniaki, które zostały nam z poprzedniego obiadu.

Obiad tani, w sumie także należący do kategorii kuchni kryzysowej, bo można do masy ziemniaczanej dodać to, co mamy w lodówce, a chcielibyśmy smacznie wykorzystać.

U mnie w wersji minimalistycznej z dodatkiem cebuli i resztki twardej mozzarelli, która się “walała” po lodówce.

Kotlety wyszły przepyszne, rumiane i chrupiące, z lekko ciągnącym się środkiem dzięki dodatkowi mozzarelli.

A żeby nieco wzbogacić smak zrobiłam sos grzybowy z suszonych grzybków, których także mam resztkę.

Oto mój przepis na kotlety ziemniaczane.


Składniki na kotlety ziemniaczane z sosem grzybowym:

kotlety ziemniaczane:

  • 1 kg ziemniaków ugotowanych – najlepiej mączystych
  • 2 jajka
  • 1 cebula
  • 50 g twardej mozzarelli lub sera żółtego
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1/2 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej 
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1 łyżeczka soli himalajskiej
  • 1/2 łyżeczki pieprzu czarnego świeżo mielonego
  • masło klarowane lub oliwa do smażenia
  • bułka tarta do panierowania

sos grzybowy:

  • garść suszonych grzybów
  • 1,5-2 szkl. wody
  • 1 mała cebula
  • pieprz świeżo mielony
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 liść laurowy
  • 2 zierenka ziela angielskiego


Jak przygotować kotlety ziemniaczane z sosem grzybowym:

Zaczynamy od przygotowania grzybów na sos grzybowy.

Suszone grzyby zalewamy wodą i moczymy przez noc.

Następnie kroimy w małą kosteczkę i w tej samej wodzie gotujemy z dodatkiem liścia laurowego i ziela angielskiego.

Cebulę kroimy małą kosteczkę, szklimy na łyżce oliwy i dodajemy do gotującego się wywaru grzybowego.

Sos zaprawiamy mąką rozmieszaną w małej ilości wody, a następnie zagotowujemy.

Na koniec doprawiamy świeżo mielonym pieprzem i solą do smaku.

Przystępujemy do przygotowania kotletów ziemniaczanych.

Ugotowane ziemniaki odcedzamy, odparowujemy, rozgniatamy tłuczkiem lub przeciskamy przez praskę i odstawiamy do przestudzenia.

W międzyczasie cebulę obieramy i kroimy w kostkę, a następnie szklimy na 1 łyżce oliwy.

Do miski z ziemniaki dodajemy przesmażoną cebulę, wbijamy 1 jajko, dodajemy mąkę (jeżeli ciasto jest za rzadkie należy dodać więcej mąki, to zależy od gatunku ziemniaków), majeranek, startą gałkę muszkatołową, sól, pieprz i starty ser.

Z masy formujemy kotlety (od razu, bo ciasto ziemniaczane rzednie) i obtaczamy w bułce tartej, strzepując nadmiar.

Smażymy na klarowanym maśle z obu stron na złoty kolor.

Podajemy gorące z sosem grzybowym.

Smacznego!

Kategorie
Obiad Wielkanoc

Żurek na maślance


Żurek na maślance to kolejna propozycja na wielkanocny stół.

To żurek podawany na ziemiach opolskich.

Żurek tradycyjny obowiązkowo pojawia się u mnie na wielkanocnym śniadaniu w towarzystwie białej kiełbasy i jajek ugotowanych na twardo.

Żurek tradycyjny przygotowany jest na zakwasie żytnim, który podaje się niezabielany z dodatkiem parzonej białej kiełbasy i jajka.

Dzisiejsza wersja żurku jest także przygotowana na zakwasie żytnim, ale w przeciwieństwie do tradycyjnego żurku jest zabielany maślanką.

Żurek opolski na maślance wychodzi przepyszny, warto więc go przygotować i wypróbować.

Przygotowuje się go na wędzonych żeberkach lub kościach z przesmażonym boczkiem wędzonym, a podaje z białą kiełbasą i jajkiem.


Składniki na żurek na maślance:

  • 500 ml zakwasu żytniego na żurek
  • 400 ml maślanki
  • 400 g wędzonych żeberek lub kości
  • 200 g wędzonego boczku
  • 2 białe kiełbasy
  • 2 marchewki
  • 1 korzeń pietruszki
  • kawałek selera
  • 1 cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżka majeranku
  • 2 liście laurowe
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • sól
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 2-3 jajka ugotowane na twardo


Jak przygotować żurek na maślance:

Żeberka lub kości wędzone przekładamy do garnka, dodajemy obrane jarzyny, wlewamy ok. 2 l bulionu lub wody, dorzucamy liście laurowe oraz ziele angielskie.

Gotujemy wywar przez ok. 45 minut na wolnym ogniu.

Gdy mięso z kości i jarzyny są już prawie miękkie dodajemy białą kiełbasę i parzymy na wolnym ogniu przez ok. 20 minut.

Po tym czasie kiełbasę wyjmujemy z wywaru, a do garnka wlewamy zakwas na żurek i zagotowujemy.

Boczek wędzony kroimy w paseczki lub kostkę i przesmażamy aż się ładnie wytopi i zezłoci.

Dodajemy cebulę pokrojoną w kosteczkę i szklimy przez kilka minut.

Boczek z cebulą przekładamy do żurku i chwilę gotujemy.

Majeranek rozcieramy w dłoniach i dodajemy do wywaru; dodajemy także przeciśnięty przez praskę czosnek.

Maślankę zahartowujemy gorącym wywarem i wlewamy do reszty żurku.

Gotujemy na wolniutkim ogniu przez ok. 3 minuty.

Białą kiełbasę kroimy w plastry, jajka kroimy na ćwiartki lub na pół.

Żurek podajemy z białą kiełbasą i kawałkiem jajka oraz natką pietruszki.

Smacznego!

Kategorie
Obiad

Babka ziemniaczana


Babka ziemniaczana zwana także kartoflaną, tarciuchem czy kartoflarzem – w zależności od regionu.

Moja mama mówiła na nią babka ziemniaczana albo “blinek”.

Gdy byłyśmy z siostrą jeszcze dziećmi w moim domu dość często babka ziemniaczana gościła na stole, takie to były czasy, że w sklepach wisiały puste haki, a na półkach stał ocet i musztarda, a wszystko w zasadzie było na kartki.

A ta potrawa wiele nie potrzebuje, w zasadzie można wykorzystać do niej resztki wędlin, kiełbas i boczku, a nawet słoninę, to co mamy w domu.

Moja mama zawsze robiła ją na oko i dodawała to co akurat było w lodówce, czyli cebulę, jakąś kiełbasę, boczek… i często piekła w prodiżu.

Pięknie zarumieniona z wierzchu, miękka i delikatna w środku i aromatyczna.

Jadłyśmy ją nawet na zimno, tak nam smakowała.


Składniki na babkę ziemniaczaną:

  • 1,5 kg ziemniaków – najlepiej mączystych
  • 2 duże cebule
  • 2 jajka
  • ok. 200 g kiełbasy
  • ok. 200 g wędzonego boczku
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 1 łyżka majeranku
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki pieprzu czarnego świeżo mielonego
  • 2 łyżki oleju


Jak przygotować babkę ziemniaczaną:

Ziemniaki obieramy, dokładnie myjemy i ścieramy na tarce (na oczkach do tarcia ziemniaków, takie postrzępione oczka jak na placki ziemniaczane) lub tak jak ja – miksuję w kielichu miksera wraz z 1 cebulą i czosnkiem.

W przypadku wodnistych ziemniaków odstawiamy na kilka minut, aby puściły wodę i ją następnie odlewamy.

Dodajemy 1 startą cebulę, posiekany drobno czosnek, przyprawy, mąkę oraz jajka i dokładnie mieszamy na gładką masę.

Kiełbasę i boczek kroimy w kostkę lub paseczki i przesmażamy na patelni na niewielkiej ilości oleju.

Gdy kiełbasa i boczek będą zarumienione dodajemy drugą cebulę pokrojoną w kosteczkę i przesmażamy aż się ładnie zeszkli.

Dodajemy do utartych ziemniaków z przyprawami i mieszamy.

Masę ziemniaczaną przekładamy do 2 keksówek o długości ok. 21 cm lub 1 o dł. 30 cm, ewentualnie do blaszki 22×22 cm lub tortownicy Ø24 cm – wyłożonych papierem do pieczenia.

Wstawiamy do nagrzanego piekarnika.

Pieczemy w temperaturze 180-200C przez około 60 minut, aż wierzch ładnie się zarumieni.

Podajemy na ciepło, ale również smakuje na zimno lub pokrojona w plastry i odsmażona na patelni.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 129 kcal (100 g)
białka (B): 5,8 g
tłuszcze (T): 5,7 g
węglowodany (W): 14,9 g
******

Kategorie
Obiad

Grochówka


Jesień i zima sprzyja “cięższym” zupom.

Grochówka to klasyk wśród naszych polskich zup.

Jest pyszna, gęsta, rozgrzewająca, treściwa i doda nam energii podczas jesienno-zimowych chłodnych i ciemnych dni.


Składniki na grochówkę:

  • 400 g grochu łuskanego w połówkach
  • 200 g wędzonego boczku
  • 200 g cienkiej kiełbasy, np. śląskiej, podwawelskiej
  • 3 marchewki
  • 2 korzenie pietruszki
  • kawałek selera
  • 8 ziemniaków
  • 1 cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki majeranku
  • 6 ziarenek ziela angielskiego
  • 4 listki laurowe
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • sól himalajska
  • 1 łyżka oleju
  • natka pietruszki


Jak przygotować grochówkę:

Groch w połówkach płuczemy, zalewamy zimną wodą i odstawiamy do namoczenia na około godzinę. Ja często pomijam ten krok, bo połówki grochu szybko się gotują bez wstępnego namaczania.

Do garnka przekładamy 3/4 grochu (jeżeli wolimy bardziej kremowe zupy to przekładamy całość), dodajemy listki laurowe oraz ziele angielskie, zalewamy około 2,5 l wody i stawiamy na gaz, zagotowujemy, a następnie zmniejszamy grzanie.

Groch gotujemy około 40 minut.

W tym czasie włoszczyznę obieramy, myjemy i ścieramy na dużych oczkach tarki, a cebulę kroimy w kosteczkę.

Na rozgrzaną patelnię wlewamy olej i szklimy cebulę.

Do zeszklonej cebuli dodajemy starte jarzyny i chwilę przesmażamy, a następnie dodajemy do gotującego się grochu.

Gdy groch będzie już prawie miękki dodajemy ziemniaki pokrojone w kostkę oraz resztę grochu (dzięki temu w zupie będą całe połówki grochu, a część będzie bardziej rozgotowana, co zagęści zupę), gotujemy przez około 20 minut aż ziemniaki będą miękkie.

Boczek wędzony i kiełbasę kroimy w kosteczkę i przesmażamy na patelni do zarumienienia, a następnie dodajemy do gotującej się zupy.

Na koniec do zupy dodajemy roztarty w dłoniach majeranek, przeciśnięty przez praskę lub roztarty z solą czosnek.

Zupę finalnie doprawiamy do smaku świeżo mielonym pieprzem i solą. 

Podajemy z natką pietruszki.

Smacznego!

Kategorie
Boże Narodzenie Dania na imprezy Obiad Wielkanoc

Schab po sztygarsku


Schab po sztygarsku to danie kuchni polskiej, regionalnej, a dokładniej śląskiej.

To pyszny sposób na podanie schabu pieczonego.

Schab sztygara, bo też tak się o nim mówi, nadziany jest dobrą, wędzoną kiełbasą, podawany z aromatycznym sosem z dodatkiem cebuli i kminku, który daje niepowtarzalnego smaku i aromatu całej potrawie.

Moi rodzice, choć nie jesteśmy Ślązakami, często przygotowywali w ten sposób schab.

Pamiętam, że mama miała ten przepis z kolekcji kartek pocztowych z przepisami, kiedyś takie były wydawane, w latach 80. i raz na jakiś czas piekła go razem z tatą, jak oczywiście dostało się na kartki kawałek schabu.

Przepis, który Wam podaję, już kiedyś publikowałam na starym blogu na początku 2013 r.

Przedstawiam go w wersji właśnie z przepisów z kartek pocztowych, tak jak przygotowywali go moi rodzice.

Także nie trzeba mieszkać na Śląsku by zasmakować tego specjału!

Tradycyjnie schab po sztygarsku podajemy z kluskami śląskimi z dziurką i modrą kapustą, ale oczywiście można podać z kaszą, ziemniakami, kopytkami czy frytkami oraz dowolną surówką, np. z buraków.


Składniki na schab po sztygarsku:

  • ok. 1 – 1,2 kg świeżego schabu bez kości
  • kiełbasa długości schabu, np. śląska
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka całego kminku
  • 1,5 łyżeczki soli
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • ok. 1 łyżki mąki pszennej
  • 1-2 łyżki oleju lub smalcu do smażenia


Jak przygotować schab po sztygarsku:

Schab myjemy, osuszamy, a następnie układamy płasko na desce i ostrym nożem wykonujemy pośrodku mięsa nacięcie, tak aby przebić się na drugi koniec mięsa. Delikatnie poszerzamy powstały tunel.

W nacięcie wsadzamy kiełbasę, a następnie obwiązujemy białą bawełnianą nitką lub sznurkiem, aby mięso po upieczeniu zachowało ładny kształt.

Czosnek rozcieramy ze szczyptą soli na pastę.

Mięso nacieramy roztartym czosnkiem, solą, pieprzem, papryką i kminkiem, odstawiamy do lodówki do zamarynowania na około 2 godziny.

Po tym czasie mięso delikatnie oprószamy mąką.

Patelnię rozgrzewamy, wlewamy olej i obsmażamy schab z każdej strony na lekko rumiany kolor.

Przekładamy mięso wraz z sokami z patelni do brytfanki lub naczynia żaroodpornego, podlewamy wodą lub delikatnym bulionem (ok. 1/2 szkl.) i dodajemy pokrojoną w piórka cebulę.

Naczynie ze schabem wstawiamy do nagrzanego piekarnika do temp. 180°C i pieczemy przez około 1,5 godziny pod przykryciem, co jakiś czas polewając sosem, który powstaje podczas pieczenia, a w razie potrzeby dolewając nieco wody, która wyparowała.

Upieczone mięso odkładamy na chwilę by odpoczęło.

W tym czasie do sosu, który powstał podczas pieczenia dodajemy koncentrat pomidorowy, mieszamy i zagotowujemy.

Sos finalnie doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Mięso kroimy ostrym nożem na plastry i podajemy z sosem.

Smacznego!

Kategorie
Pieczywo Porady

Bułki poznańskie


Bułki poznańskie to bułki znane także jako bułki z przedziałkiem lub bułki zwykłe.

Pyszne, duże bułki o dość zwartym miękiszu, chrupiącej skórce i charakterystycznym, niezapomnianym smaku i oczywiście charakterystycznym dla tych bułek przedziałkiem.

Jak uzyskać taki przedziałek dzielę się z Wami w przepisie – dzięki zastosowanej metodzie przedziałek zachowa się po wyrośnięciu bułek i po upieczeniu!

Bułki poznańskie są bardzo smaczne, z dosłownie kilku łatwo dostępnych składników: mąki pszennej, świeżych drożdży, wody i soli, a przygotowanie ich zajmuje kilka minut.

Idealne na śniadanie, na lunch do szkoły czy pracy, na piknik, wycieczkę. Same w sobie są tak pyszne, że wystarczy zjeść je z samym masełkiem – bajka!

Bułki poznańskie przygotowałam pierwszy raz dzięki instruktażowi Fimple.tv z udziałem Piotra Leśniańskiego i muszę Wam powiedzieć, że wyszły rewelacyjnie, jak bułki z mojego dzieciństwa, prawdziwe bułki poznańskie, lata tak dobrych nie jadłam – ten smak, zapach i tekstura, więc szczerze Wam polecam ten przepis!

Fimple.tv to zespół super młodych ludzi, którzy prowadzą kursy wideo, dzięki którym w warunkach domowych możecie dowiedzieć się i przygotować samemu w domu w łatwy i przystępny sposób różnego rodzaju pieczywa, wędliny, masło, sery, dania restauracyjne, a nawet piwo.

Serdecznie zapraszam!


Składniki na bułki poznańskie (6 dużych bułek):

zaczyn:

  • 20 g świeżych drożdży
  • 120 g letniej wody
  • 120 g mąki pszennej typ 550

na bułki:

  • 530 g mąki pszennej typ 550
  • 300 g letniej wody
  • 12 g soli


Jak przygotować bułki poznańskie:

Zaczynamy od przygotowania zaczynu do bułek.

Do miski wkruszamy drożdże, dolewamy letnią wodę i rozpuszczamy drożdże, a następnie dodajemy mąkę i dokładnie mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji.

Zaczyn odstawiamy do wyrośnięcia na kilka minut.

Gotowy zaczyn przekładamy do miski, dodajemy letnią wodę (300 g) i mieszamy, aż zaczyn się rozpuści w wodzie.

Dosypujemy mąkę (530 g) i dodajemy sól (to ważne, aby sól dodać do mąki, gdyż dodając do drożdży nie będą aktywowały) mieszamy łyżką do zarobienia.

Przekładamy na stolnicę lekko podsypaną mąką i wyrabiamy ciasto aż stanie się miękkie i gładkie.

Gdyby ciasto za bardzo lepiło się do rąk odstawiamy je na kilka minut, aby mąka wchłonęła wodę i związał się gluten.

Starajmy się nie podsypywać zbyt dużo mąki, aby nie zmieniać proporcji, można delikatnie podsypać blat mąką, ewentualnie odłożyć ciasto na chwilę do wypoczęcia.

Gdy ciasto będzie gładkie i elastyczne odstawiamy na 5 minut, aby “odpoczęło”.

Następnie ciasto dzielimy na 6 w miarę równych części, z których każdą toczymy dłonią po blacie – najpierw dociskając ciasto, a następnie zamykając dłoń, toczymy ciasto aż utworzy nam się kulka w dłoni (dłoń można delikatnie oprószyć mąką).

Bułki odstawiamy na około 15-20 minut w temperaturze 23-25°C, aby wyrosły.

Gdy bułki podrosną tworzymy na nich przedziałek.

Palcami obu rąk naciskamy ciasto pośrodku bułki aż do samego końca, aż utworzy nam się przedziałek, a następnie przekładamy przedziałkiem do spodu na blaszkę (górą do spodu) wyłożoną papierem do pieczenia, zachowując odstępy pomiędzy bułkami.

Bułki odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na 20 minut w temperaturze 23-25°C.

W tym czasie piekarnik nagrzewamy do 250°C z funkcją termoobiegu (jeżeli nasz piekarnik dysponuje taką funkcją).

Po 20 minutach bułki odwracamy z powrotem przedziałkiem do góry i posypujemy mąką.

Kształt bułek możemy delikatnie poprawić i docisnąć przedziałek przed pieczeniem.

Wstawiamy do gorącego piekarnika i od razu zmniejszamy temperaturę do 220°C i pieczemy przez 10 minut, po czym zmniejszamy ponownie temperaturę do 210°C i pieczemy kolejne 10 minut do zarumienienia.

Bułki wyjmujemy i odstawiamy do przestygnięcia.

Smacznego!

Kategorie
Obiad

Pejzanka z łazankami

Dzisiaj zupa z kuchni regionalnej – Pejzanka.

Pejzanka – nazwa owej zupy pochodzi z języka francuskiego i oznacza zupę chłopską.

To zupa gotowana na mięsie z dużą ilością włoszczyzny, a także z kapustą i fasolą. Gotowana w sumie z tego, co było pod ręką w gospodarstwie chłopskim.

Podobno zupa ta trafiła także na magnackie stoły, z tym, że była gotowana ze składników najwyższej jakości.

Zupa “Paysanka” prawdopodobnie figurowała w menu weselnym Michała Zamoyskiego w 1926 roku. 


Składniki na Pejzankę z łazankami:

  • 500 g żeberek
  • 500 g dobrej wędzonej kiełbasy
  • 300 g białej kapusty
  • 1 cebula
  • 4 marchewki
  • duży korzeń pietruszki
  • kawałek selera
  • biała część pora
  • 6 ziemniaków
  • 500 g fasoli piękny Jaś
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 listki laurowe
  • 6 ziaren ziela angielskiego
  • 1 łyżka majeranku
  • 1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki
  • 1/2 łyżeczki papryki wędzonej
  • sól himalajska
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • natka pietruszki
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • makaron łazanki – przepis (przygotowany z 1/2 ilości składników)


Jak przygotować Pejzankę z łazankami:

Fasolę moczymy w wodzie przez 12 godzin. 

Do dużego garnka wlewamy około 2 litrów wody, wrzucamy listki laurowe oraz ziele angielskie i nastawiamy pokrojone na mniejsze kawałki żeberka oraz namoczoną wcześniej fasolę. Gotujemy do miękkości.

Gdy żeberka i fasola będą już prawie miękkie dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki.

Włoszczyznę myjemy, obieramy i kroimy w słupki, cebulę kroimy w kosteczkę, pora w półplasterki, a kapustę szatkujemy.

Na oleju przesmażamy włoszczyznę, cebulę, pora i kapustę, następnie dusimy przez około 10 minut, a w następnej kolejności dodajemy do wywaru z żeberkami i fasolą.  

Kiełbasę kroimy w plastry, podsmażamy i dodajemy do zupy. 

Zupę przyprawiamy roztartym czosnkiem, majerankiem, papryką oraz solą i pieprzem.

Całość gotujemy jeszcze przez około 10 minut.

Podajemy z łazankami i posiekaną natką pietruszki.

Smacznego!

Kategorie
Obiad

Placki ziemniaczane


Dzisiaj klasyka kuchni polskiej – pyszne, gorące, chrupiące, złociste placki ziemniaczane.

Któż ich nie lubi?

Sposobów na ich podanie jest wiele: ze śmietaną, cukrem, z sosem pieczarkowym, gulaszem, a nawet same bez dodatków.

Wersji placków ziemniaczanych też jest wiele, ja jednak najbardziej lubię tradycyjne, klasyczne podane bez dodatków lub ze śmietaną i cukrem.

A jak Wy podajecie placki ziemniaczane?


Składniki na placki ziemniaczane:

  • 1 kg ziemniaków (mączystych, nie wodnistych)
  • 1 cebula
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • sól
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • olej rzepakowy do smażenia


Jak przygotować placki ziemniaczane:

Ziemniaki i cebulę obieramy, myjemy i ścieramy na tarce o najdrobniejszych oczkach lub miksujemy w malakserze (ja użyłam malaksera, bo doskonale się sprawdza i jest szybciej).

Dodajemy jajko, mąkę oraz sól i pieprz świeżo mielony do smaku.

Całość mieszamy.

Placki należy smażyć od razu, bo ziemniaki ciemnieją.

Na patelni rozgrzewamy sporą ilość oleju.

Łyżką nakładamy porcje ciasta ziemniaczanego na patelnię.

Smażymy na rumiano i przewracamy na drugą stronę.

Podajemy gorące, prosto z patelni.

Serwujemy z gęstą, kwaśną śmietaną (jogurtem) i cukrem, ewentualnie z sosem, np. pieczarkowym czy gulaszem, lub same bez dodatków.

Smacznego!

Kategorie
Boże Narodzenie Dania na imprezy Karnawał Obiad Piknik Sylwester

Krokiety z włoską kapustą i pieczarkami

Zapraszam na postne krokiety z włoską kapustą i pieczarkami.

Danie idealne na obiad, bardzo smaczne i proste w przygotowaniu.

To także nieodłączny element kuchni polskiej, zwłaszcza na wigilijnym stole. 


Składniki na krokiety z włoską kapustą i pieczarkami:

  • naleśniki – przepis podawałam tutaj

farsz:

  • 1/2 główki kapusty włoskiej
  • 500 g pieczarek
  • 1 duża cebula
  • sól
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 1-2 łyżki masła
  • olej

panierka:

  • 1-2 jajka
  • bułka tarta


Jak przygotować krokiety z włoską kapustą i pieczarkami:

Kapustę włoską szatkujemy.

Wrzucamy na osolony wrzątek i gotujemy kilka minut aż zmięknie, ale się nie rozgotuje. Odcedzamy.

Pieczarki i cebulę siekamy.

Na rozgrzaną patelnię wlewamy 1 łyżkę oleju i dodajemy masło, dodajemy cebulę i szklimy.

Do zeszklonej cebuli dodajemy posiekane pieczarki i razem przesmażamy.

Do przesmażonej cebuli z pieczarkami dodajemy odcedzoną kapustę.

Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, przesmażamy całość chwilkę.

Farsz lekko studzimy.

Na usmażone naleśniki nakładamy farsz i składamy najpierw boki do środka, a następnie zwijamy, formując koperty.

Krokiety panierujemy w rozmąconym jajku i bułce tartej.

Smażymy na rozgrzanym oleju z każdej strony na złoty kolor.

Smacznego!