Kategorie
Boże Narodzenie Dania na imprezy Karnawał Kolacja Sylwester Wielkanoc

Sałatka jarzynowa z szynką


Sałatka jarzynowa z szynką – klasyczna receptura z nowoczesnym twistem

Sałatka jarzynowa to niekwestionowana królowa polskich stołów, szczególnie w czasie świąt i rodzinnych spotkań. Choć jej przygotowanie wymaga odrobiny cierpliwości, efekt w pełni wynagradza włożony trud.To danie, które łączy w sobie tradycję, smak dzieciństwa i możliwości kulinarnych eksperymentów.

Ale skąd tak naprawdę wzięła się sałatka jarzynowa i dlaczego zyskała tak wielką popularność?

Odkryj historię, tradycyjny przepis i pomysły na urozmaicenie sałatki jarzynowej. Klasyczne danie w nowoczesnej odsłonie.

Historia i ciekawostki o sałatce jarzynowej

Korzenie sałatki jarzynowej sięgają XIX wieku i są związane z kuchnią rosyjską. W 1860 roku w słynnej moskiewskiej restauracji Hermitage jej pierwszy wariant stworzył Lucien Olivier, francuski kucharz. Sałatka w wersji Oliviera była luksusowym daniem, zawierającym wykwintne składniki, takie jak mięso ryb, kapary, kawior i drogie sosy. Z czasem receptura ewoluowała, a w Polsce zyskała bardziej swojski charakter, stając się symbolem domowej kuchni.

W okresie międzywojennym sałatka jarzynowa była jednym z hitów warszawskich restauracji, takich jak „Adria” czy „Ziemiańska”. W klasycznej wersji dodawano do niej nie tylko warzywa i majonez, ale także jabłka, które podkreślały jej świeży smak.

Tradycyjny przepis i wariacje

Podstawą sałatki jarzynowej są gotowane warzywa: ziemniaki, marchew, pietruszka, seler oraz konserwowy groszek i ogórki kiszone, które nadają potrawie przyjemną kwasowość. Do tego obowiązkowo jajka na twardo, majonez i odrobina musztardy, która przełamuje łagodność smaku.

W mojej dzisiejszej wersji postanowiłam dodać szynkę wędzoną dobrej jakości, aby nadać jej bardziej wyrazisty charakter.

Jeśli chcesz urozmaicić smak swojej sałatki, możesz dodać:

  • Pokrojone w kostkę jabłko dla lekkiej słodyczy.
  • Rzodkiewkę, która doda chrupkości.
  • Kawałki marynowanej papryki lub kukurydzę dla kolorystycznego akcentu.
  • Koperek lub natkę pietruszki dla świeżości.

Jak podać sałatkę jarzynową?

Choć sałatka jarzynowa jest najczęściej serwowana jako przekąska na przyjęciach, warto zadbać o ciekawą prezentację.

Sałatka jarzynowa to nie tylko klasyczne danie w dużej misie – jej sposób podania może być równie ciekawy jak sam smak. Oprócz tradycyjnych form warto rozważyć bardziej kreatywne rozwiązania:

  • Podać w eleganckich kokilkach lub szklankach warstwowo.
  • Udekorować listkami świeżych ziół.
  • Zaserwować w formie kanapek na ciemnym pieczywie lub w łódeczkach z cykorii.
  • W kruchych wytrawnych babeczkach: małe, delikatne korpusy z ciasta kruchego świetnie sprawdzają się jako baza dla sałatki. Takie podanie jest eleganckie i idealne na przyjęcia.
  • Na waflach lub chrupkich krakersach: świetna propozycja na szybkie przekąski.
  • W formie kuleczek obtoczonych w świeżych ziołach lub pokruszonych orzechach: idealne na przyjęcia typu finger food.
  • Jako nadzienie do kanapek lub wrapów: dodatek sałatki do pieczywa nadaje daniu wyjątkowego smaku i jest szybki do przygotowania.

Niech Twoja kreatywność zdecyduje, jak najlepiej zaprezentować to klasyczne danie w nowoczesnej odsłonie!

Tradycyjny przepis na sałatkę jarzynową z okresu międzywojnia

W okresie międzywojennym sałatka jarzynowa była prawdziwym przebojem w polskich restauracjach, a także na stołach eleganckich przyjęć. Podawano ją z bardziej wyrafinowanymi składnikami, często inspirowaną oryginalną wersją sałatki Oliviera.

W tamtych czasach często dekorowano sałatkę majonezem, wycinanymi ozdobnie warzywami i jajkami, nadając jej wyrafinowany wygląd. Była symbolem elegancji i smaku.

Dzięki mojemu przepisowi możesz przenieść się w czasie i poczuć klimat dawnych przyjęć, jednocześnie ciesząc się tradycyjnym smakiem tej ponadczasowej sałatki.

Wartości odżywcze sałatki jarzynowej

Sałatka jarzynowa to prawdziwa bomba witaminowa! Zawiera witaminy A, C, K oraz kwas foliowy, dostarczając energii i wspierając odporność. Jednak warto pamiętać, że kaloryczność sałatki zależy od ilości majonezu. Aby uczynić ją lżejszą, można zamienić część majonezu na jogurt naturalny lub śmietanę o niższej zawartości tłuszczu.

Zakończenie

Sałatka jarzynowa to danie, które łączy pokolenia i nigdy nie wychodzi z mody. Jej uniwersalność sprawia, że można ją podać na wiele sposobów – od klasycznej wersji w misie, przez eleganckie babeczki z kruchego ciasta, po nowoczesne formy, takie jak kuleczki czy kanapki. Bez względu na wybraną formę, jedno jest pewne: zawsze zachwyca smakiem i prostotą.

Jest również idealnym wyborem na karnawał – smaczna, sycąca i łatwa do podania w małych porcjach, które świetnie sprawdzą się na przyjęciach. Bez względu na wybraną formę, jedno jest pewne: zawsze zachwyca smakiem i prostotą.

Niech ta klasyczna receptura stanie się inspiracją do Twoich kulinarnych eksperymentów. W końcu tradycja w połączeniu z odrobiną kreatywności to przepis na prawdziwy kulinarny sukces!

#sałatkajarzynowaprzepis #tradycyjnasałatkajarzynowa #pomysłynasałatkęjarzynową #sałatkanaświęta #jakzrobićsałatkęjarzynową


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne (surowe, przed obróbką termiczną), natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Przepis na sałatkę jarzynową z szynką

ilość porcji: 12-16
czas przygotowania: 40 minut
czas gotowania: 40 minut
czas chłodzenia: 8 godzin
czas całkowity: 9 godz. 20 minut


Składniki na sałatkę jarzynową z szynką:

  • 1 kg ziemniaków, najlepiej sałatkowych
  • 500 g marchewki
  • 250 g korzenia pietruszki
  • 250 g selera korzeniowego
  • 500 g kiszonych ogórków
  • 6 jajek
  • 1/2 pora (biała część)
  • puszka groszku konserwowego
  • opcjonalnie 1 duże jabłko
  • 300 g szynki gotowanej lub wędzonej
  • 1 szkl. majonezu
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego lub kwaśnej, gęstej śmietany
  • 2 łyżki musztardy sarepskiej
  • sól
  • pieprz czarny świeżo mielony


Jak przygotować sałatkę jarzynową:

Jarzyny dokładnie szorujemy szczoteczką.

Ziemniaki, marchewki, seler i pietruszki zalewamy zimną wodą i gotujemy w mundurkach do miękkości, studzimy i jeszcze ciepłe obieramy. Gdy jarzyny będą zimne skórkę będzie trudno obrać.

Jajka gotujemy na twardo (zajrzyj do wpisu-poradnika Jak ugotować jajka?)

Ugotowane jarzyny, jajka, ogórki kiszone (ja nie obieram ze skórki, ale można obrać) i ewentualnie obrane jabłko kroimy w kosteczkę.

Białą część pora drobno kroimy, w cienkie paseczki, przelewamy wrzątkiem na sitku i przekładamy do miski z resztą składników.

Dodajemy osączony z zalewy groszek.

Majonez łączymy z jogurtem lub śmietaną i musztardą, doprawiamy solą i pieprzem.

Część sosu opcjonalnie odkładamy do dekoracji.

Resztę sosu dodajemy do pokrojonych warzyw i dokładnie mieszamy.

Doprawiamy całość do smaku solą i pieprzem, ewentualnie dodajemy więcej musztardy.

Przekładamy do miski, wyrównujemy wierzch, polewamy resztą sosu, który odstawiliśmy i dekorujemy wg uznania, np. zielonym groszkiem, fasolką czy np. świeżą papryką lub natką pietruszki.

Sałatkę odstawiamy do lodówki na kilka godzin, aby smaki się przegryzły.

Smacznego!


Jeśli podoba Ci się moja strona i to co robię, możesz stać się jej częścią wspierając moją twórczość. Wystarczy, że postawisz mi wirtualną pyszną kawę ⤵️ Będzie mi szalenie miło! ❤️

Postaw mi kawę na buycoffee.to

******
kalorie (kcal): ok. 103 kcal (100 g)
białka (B): 4,4 g
tłuszcze (T): 6,3 g
węglowodany (W): 7,5 g         
błonnik (f): 1,1 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.

Kategorie
Boże Narodzenie Dania na imprezy Karnawał Sylwester Wielkanoc

Schab po warszawsku

Schab po warszawsku z galaretą i pastą jajeczną, tradycyjna zakąska międzywojennej Warszawy


Schab po warszawsku – ikona międzywojennej kuchni polskiej

Schab po warszawsku to wyjątkowa klasyka polskiej kuchni, która na stałe wpisała się w kulinarne dziedzictwo stolicy w latach 20. i 30. XX wieku.

To danie, które łączy w sobie elegancję, tradycję i wysmakowaną prostotę. Charakteryzuje się niezwykle dekoracyjnym wyglądem: plastry pieczonego schabu są delikatnie nacinane, faszerowane aksamitną pastą jajeczną i zalewane przezroczystą galaretą.

Podawany na zimno, idealnie komponował się z kieliszkiem wytrawnej wódki, co sprawiało, że często gościł na stołach podczas przyjęć i bankietów.

Schab po warszawsku to klasyka kuchni polskiej z lat 20. i 30. XX wieku. Dowiedz się, jak powstało to wykwintne danie, kto je spożywał i jak je przygotować w nowoczesnej wersji

Historia schabu po warszawsku – z salonów międzywojnia

Danie to było jednym z ulubionych przysmaków warszawskich elit w okresie międzywojnia. Schab po warszawsku królował na stołach eleganckich restauracji, takich jak słynna restauracja U Bliklego czy ekskluzywny Bristol.

Nie był to jednak przysmak dla każdego – jego wyszukana forma i czasochłonny proces przygotowania sprawiały, że raczej trafiał na stoły bardziej zamożnych warszawiaków niż do codziennej kuchni przeciętnych mieszkańców.

Podczas przyjęć w stylu międzywojnia schab po warszawsku pełnił rolę wykwintnej zakąski w zimnym bufecie. Był symbolem elegancji i prestiżu, a jego obecność na stole podkreślała status gospodarzy. W tamtych czasach serwowano go przede wszystkim podczas większych uroczystości, takich jak wesela, bale czy bankiety.

Dlaczego warto wrócić do tego przepisu?

Dziś schab po warszawsku przeżywa swój renesans, powracając na nasze stoły w nieco unowocześnionej wersji.

To idealne danie na uroczyste spotkania rodzinne czy przyjęcia, które zachwyci zarówno wyglądem, jak i smakiem. Galareta, będąca nieodłącznym elementem tego dania, to także ukłon w stronę tradycyjnych technik kulinarnych, które zyskują na nowo uznanie w nowoczesnej kuchni.

Dodatkowe informacje o schabie po warszawsku

Schab po warszawsku to danie, które pojawiło się na warszawskich stołach w okresie międzywojennym, kiedy kuchnia polska czerpała z tradycji szlacheckiej, ale też zaczynała przyswajać wpływy międzynarodowe. W tamtym czasie restauracje w stolicy kładły nacisk na wykwintne, efektowne potrawy, które mogły uświetnić eleganckie przyjęcia i spotkania towarzyskie.

Schab po warszawsku, serwowany jako zimna przekąska, był synonimem luksusu i dobrego smaku.

W latach 30. uznawano go za idealne danie pod wódkę – jego delikatna struktura i smak harmonizowały z mocnym alkoholem, co było cenione zwłaszcza na formalnych przyjęciach.

Wspomina się, że podobne dania były dostępne także w mniej ekskluzywnych lokalach, jednak przygotowywano je w uproszczonej formie, bez galarety lub z mniej wyrafinowanym nadzieniem.

Schab po warszawsku, jako danie serwowane w elitarnych restauracjach Warszawy, z pewnością trafiał na stoły wielu znanych osobistości okresu międzywojennego. Chociaż brak dokładnych zapisów dotyczących konkretnie tego dania, można przypuszczać, że był spożywany przez bywalców takich lokali jak restauracja Adria, Bristol, czy U Bliklego, które cieszyły się popularnością wśród artystów, polityków i przedsiębiorców.

Znane osoby, które mogły jadać schab po warszawsku:

  1. Juliusz Osterwa – wybitny aktor i reżyser, związany z warszawskimi teatrami, często odwiedzał prestiżowe lokale, gdzie schab po warszawsku mógł być podawany jako zakąska.
  2. Eugeniusz Bodo – gwiazda polskiego kina i estrady, który chętnie bywał w luksusowych restauracjach, zwłaszcza tych oferujących wykwintne dania.
  3. Antoni Słonimski i inni członkowie grupy literackiej Skamander – spotykali się w warszawskich kawiarniach i restauracjach, gdzie oprócz dyskusji literackich mogli kosztować takich specjałów.
  4. Ignacy Mościcki – prezydent RP, który podczas oficjalnych bankietów czy uroczystości mógł zetknąć się z tym daniem serwowanym jako część wykwintnego bufetu.
  5. Hanka Ordonówna – piosenkarka i aktorka, która była częstym gościem w eleganckich warszawskich restauracjach, gdzie schab po warszawsku z pewnością był jednym z serwowanych specjałów.

Schab po warszawsku, dzięki swojej eleganckiej formie, idealnie wpisywał się w klimat tamtych czasów – dostojny, celebrujący jedzenie i towarzyskie spotkania.

Podsumowanie

Schab po warszawsku to więcej niż tylko danie – to część historii polskiej kuchni, która przypomina o czasach świetności międzywojennej Warszawy.

Choć kiedyś był przysmakiem zarezerwowanym dla zamożniejszych mieszkańców stolicy, dziś każdy może spróbować go w swojej kuchni, korzystając z oryginalnego przepisu lub wprowadzając własne modyfikacje.

To potrawa, która zachwyca nie tylko smakiem, ale i estetyką – idealna na uroczystości, rodzinne spotkania czy po prostu jako sentymentalna podróż w przeszłość.

#schabpowarszawsku #kuchniamiędzywojnia #polskakuchniatradycyjna #eleganckiezakąski #galaretazmięsa #historiawarszawskiejgastronomii


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne (surowe, przed obróbką termiczną), natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Przepis na schab po warszawsku

ilość porcji: 12
czas przygotowania: 30 minut
czas pieczenia: 20 minut
czas oczekiwania: 30 minut
czas całkowity: 1 godz. 20 min.


Składniki na schab po warszawsku:

  • 1-1,2 kg schabu
  • 1 łyżka majeranku
  • 6 jajek
  • 2 łyżki majonezu lub miękkiego masła
  • 1 łyżka chrzanu tartego lub musztardy sarepskiej
  • 2-3 łyżki posiekanego koperku lub szczypiorku
  • 500 ml bulionu warzywnego
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • sól
  • pieprz czarny świeżo mielony


Jak przygotować schab po warszawsku:

Schab nacieramy przyprawami – solą, pieprzem i majerankiem.

Schab przekładamy do naczynia żaroodpornego, przykrywamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 230°C.

Pieczemy 20 minut w 230°C, a następnie wyłączamy piekarnik i pozostawiamy mięso na 60-70 minut. W tym czasie nie otwieramy piekarnika.

Po tym czasie mięso odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Jajka gotujemy na twardo – zajrzyj do wpisu “Jak ugotować jajka?” – a następnie studzimy i obieramy ze skorupek.

Wystudzone i obrane jajka rozdrabniamy widelcem lub drobno siekamy, przekładamy do miski.

Dodajemy majonez i chrzan lub masło i musztardę oraz sól i pieprz do smaku.

Całość dokładnie mieszamy i na koniec dodajemy koperek i/lub szczypiorek.

Wystudzony schab kroimy ostrym nożem na plastry grubości ok. 1 cm.

W każdym plastrze schabu robimy nacięcie – kieszonkę, uważając, aby nie przekroić plastra do końca.

W kieszonce umieszczamy solidną łyżkę pasty jajecznej, a następnie układamy na dużym półmisku lub dwóch mniejszych.

Przystępujemy do przygotowania galarety.

Bulion podgrzewamy.

Do gorącego bulionu dodajemy żelatynę i dokładnie rozpuszczamy. Możemy ewentualnie doprawić solą i pieprzem. Odstawiamy do ostygnięcia.

Lekko tężejącą galaretą zalewamy ostrożnie faszerowane plastry schabu na półmisku, tak aby były nią dokładnie pokryte.

Możemy przybrać plastrami ugotowanej marchewki lub pomidorkami i natką pietruszki.

Gotowe półmiski wstawiamy do lodówki, aż galareta dokładnie stężeje.

Podajemy na zimno.

Smacznego!


Jeśli podoba Ci się moja strona i to co robię, możesz stać się jej częścią wspierając moją twórczość. Wystarczy, że postawisz mi pyszną kawę ⤵️ Będzie mi szalenie miło! ❤️

Postaw mi kawę na buycoffee.to

******
kalorie (kcal): ok. 200 kcal (1 porcja z 12)
białka (B): 27,2 g
tłuszcze (T): 10,2 g
węglowodany (W): 1,1 g         
błonnik (f): 0,3 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.

Kategorie
Dania na imprezy Lunch na wynos Piknik

Zapiekanki z pieczarkami i żółtym serem


Witajcie w kulinarnym świecie nostalgii i wygody!

Dziś, w zatłoczonej codzienności, weekend to czas na mały przyjemny grzeszek kulinarny, czyli tzw. cheat meal.

Przyznać trzeba, że mało jest potraw równie uniwersalnych i rozgrzewających jak tradycyjne zapiekanki z pieczarkami i serem.

Ostatnio mój syn zamówił sobie je na kolację, więc oto są – pyszne, domowe zapiekanki!

Chrupiące bagietki z przesmażonymi pieczarkami z dodatkiem zeszklonej cebuli i przypraw i ten ciągnący się ser…nic więcej nie trzeba! No, chyba że kapkę ketchupu!

Wygodny, szybki, prosty i smaczny posiłek.

Zapiekanki z budki

Oto smak, który przypomina nam o beztroskich latach dzieciństwa. W latach 80. zapach zapiekanek unosił się ulicami, a ich konsumpcja była niemalże rytuałem.

Kto nie znał kultowego szczecińskiego “Kogucika” czy innych punktów gastronomicznych, gdzie zapach tych pyszności wabił z oddali?

Historia zapiekanek

Ale historia zapiekanek sięga dalej, sięga do czasów, gdy domowe pieczenie było normą, a smak wynikał z miłości, która kucharzyła razem z nami.

Zapiekanki, choć wydają się być potrawą o korzeniach bardzo lokalnych, mają swoje miejsce w historii kulinariów.

Pierwsze wzmianki o podobnych potrawach pochodzą już z czasów starożytnych. W starożytnym Rzymie znane były jako “cibus ex rebus”, czyli po prostu “jedzenie z rzeczy”, czyli dania z resztek chleba, mięsa i warzyw, które były zapiekane.

Jednak, to w XVIII wieku, w regionie Alzacji, zapiekanki zaczęły przypominać te, które znamy dzisiaj. Początkowo były to proste potrawy z chleba, sera i warzyw, które służyły jako sposób na wykorzystanie resztek w gospodarstwach domowych.

Jednak, to w XIX wieku, kiedy ta potrawa zaczęła zyskiwać popularność wśród robotników jako szybki i sycący posiłek, zaczęła się rozwijać i przyjmować różne warianty.

Kultowe zapiekanki

Współczesne zapiekanki, takie jak te z pieczarkami i serem, stały się popularne w Polsce w latach 70. i 80. XX wieku.

Wówczas budki gastronomiczne serwujące zapiekanki zaczęły pojawiać się w większych miastach, oferując szybkie i niedrogie danie na ciepło. Ich popularność szybko rosła, stając się ulubionym posiłkiem nie tylko dzieci, ale i dorosłych.

Dzięki swojej prostocie, smakowi i możliwościom modyfikacji, zapiekanki stały się kultową potrawą w polskiej kuchni, która wciąż cieszy się ogromną popularnością.

Tak, te proste składniki – mini bagietki, pieczarki, ser – to recepta na wspomnienia i smak dzieciństwa.

Domowe zapiekanki jak z budki

Każdy z nas ma swoją opowieść o domowych kulinariach, o wspólnym gotowaniu z mamą, babciami czy ciociami. Wtedy wszystko smakowało wyjątkowo, bo smakowało jak miłość i troska, jak odrobina magii w codzienności.

Jako dziecko pamiętam, że moja mama także robiła zapiekanki jak z budki, a nawet lepsze! Pomagałam jej przy ich przygotowywaniu, np. kroiłam pieczarki w plasterki lub ścierałam ser na tarce.

Dziś, w szybkim tempie życia, te proste potrawy mają szczególne znaczenie. Są symbolem bliskości i wspólnego czasu spędzanego przy stole.

Dlatego warto oddać się tej prostocie i razem z najbliższymi przygotować coś, co smakuje jak wspomnienie.

Zapiekanki jako uniwersalny posiłek

Zapiekanki z pieczarkami i serem są bardzo uniwersalnym daniem, które można podać na różne okazje i porach dnia. Oto kilka propozycji:

  1. obiad lub kolacja: zapiekanki z pieczarkami i serem doskonale sprawdzają się jako główne danie na obiad lub kolację. Mogą być podane samodzielnie lub jako część lekkiego posiłku w połączeniu z sałatką lub zupą, najlepiej z zupą krem.
  2. impreza lub spotkanie towarzyskie: zapiekanki świetnie sprawdzają się jako przekąska podczas imprezy lub spotkania towarzyskiego. Można je podać w formie kawałków lub mini-zapiekanek, które będą łatwe do podania i spożycia przez gości.
  3. lunch do pracy lub szkoły: zapiekanki z pieczarkami i serem można również zapakować na lunch do pracy lub szkoły. Podane w pudełku lunchbox zachowają swoją chrupkość i smak, będąc doskonałym rozwiązaniem na sycący i smaczny posiłek poza domem. Smakują również na zimno!
  4. brunch: jeśli organizujecie brunch dla przyjaciół lub rodziny, zapiekanki z pieczarkami i serem mogą być świetnym dodatkiem do stołu. Podane razem z innymi potrawami śniadaniowymi lub brunchowymi, stanowią smaczną i satysfakcjonującą opcję dla wszystkich gości.
  5. podczas pikniku lub wyjazdu na świeże powietrze: zapiekanki z pieczarkami i serem można również zabrać ze sobą na piknik lub wyjazd na świeże powietrze. Podane w formie kanapek lub kawałków, będą idealnym daniem na szybki posiłek na łonie natury.

Podsumowując, zapiekanki z pieczarkami i serem są bardzo wszechstronnym daniem, które można podać na wiele różnych okazji i porach dnia. Można je dostosować do własnych preferencji i potrzeb, co sprawia, że są one popularnym wyborem dla wielu osób.

A Wy? Czy w swojej kuchni odkrywacie smak zapiekanek? Jakie dodatki lubicie najbardziej? Podzielcie się swoimi kulinarnymi wspomnieniami!

Happy cheat meal! 😊


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Przepis na zapiekanki z pieczarkami i żółtym serem

Składniki na zapiekanki z pieczarkami i żółtym serem:

  • 3 mini bagietki ( półbagietki)
  • 500 g pieczarek
  • 1 mała cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • ok. 150 g żółtego sera, np. gouda
  • sól morska
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 2-3 gałązki natki pietruszki
  • suszone oregano do oprószenia
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • 1 łyżka oleju


Jak przygotować zapiekanki z pieczarkami i żółtym serem:

Cebulę kroimy w kosteczkę i szklimy na łyżce oleju.

Do zeszklonej cebuli dodajemy posiekany drobno ząbek czosnku oraz pokrojone w plasterki pieczarki, smażymy kilka minut aż pieczarki zmniejszą objętość i odparują nadmiar płynu.

Wyłączamy grzanie i dodajemy posiekaną natkę pietruszki.

Farsz doprawiamy solą, pieprzem i szczyptą oregano do smaku.

Studzimy lekko i dodajemy posiekaną natkę pietruszki.

Bagietki przekrawamy wzdłuż na pół.

Na każdej połówce bagietki układamy farsz pieczarkowy i posypujemy startym żółtym serem, a następnie oprószamy oregano.

Układamy na blaszy do pieczenia i wkładamy do nagrzanego piekarnika.

Zapiekamy przez około 10 minut w temperaturze 180-200°C aż ser się rozpuści. 

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 272 kcal (1 zapiekanka)
białka (B): 14,9 g
tłuszcze (T): 10,0 g
węglowodany (W): 30,2 g          błonnik (f): 2,23 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.

Kategorie
Obiad

Tradycyjne kotlety ziemniaczane


Wspaniale, że dziś możemy sięgnąć po tradycyjne przepisy, które mają swoje korzenie głęboko w historii kuchni polskiej.

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami nie tylko przepisem na pyszne tradycyjne kotlety ziemniaczane, ale także chwilą refleksji nad kulinarną historią Polski.

Kotlety ziemniaczane to nie tylko pyszne danie, ale również sentymentalna podróż w czasie do lat, gdy kreatywność i oszczędność były kluczowe w każdej kuchni.

Dzięki prostocie składników i szybkości przygotowania, to danie idealnie wpisuje się nie tylko w dzisiejszy tryb życia, ale także stanowi doskonałe rozwiązanie kryzysowe.

Ziemniaki były produktem zawsze dostępnym, stąd często gotowało się potrawy ziemniaczane, np. kopytka, kluski śląskie czy placki ziemniaczane.

Przygotowując kotlety ziemniaczane, nie tylko delektujemy się ich smakiem, ale również kontynuujemy kulinarne dziedzictwo naszych przodków, którzy potrafili stworzyć coś wyjątkowego z pozornie zwykłych składników.

To nie tylko posiłek, ale również podróż w czasie, która pozwala nam lepiej zrozumieć i docenić naszą kulinarną historię.

Kotlety ziemniaczane, choć dziś często kojarzone z czasami PRL-u, mają swoje korzenie sięgające dalej wstecz.

Było to danie popularne w polskich domach już od dawien dawna, ze względu na prostotę składników oraz ich dostępność.

Kiedyś, gdy brakowało produktów luksusowych, a każdy grosz był na wagę złota, gospodynie domowe musiały wykazać się niezwykłą pomysłowością, aby stworzyć smaczne i syte posiłki z ograniczonych zasobów.

Dzięki kreatywności naszych przodków kotlety ziemniaczane stały się symbolem prostoty, oszczędności i domowego ciepła.

To danie, które nie tylko karmiło żołądki, ale także łączyło rodzinę przy wspólnym stole.

W czasach, gdy mięso było luksusem, a zakupy często ograniczały się do kartek, kotlety ziemniaczane były ratunkiem dla wielu gospodarstw domowych.

Dziś, choć mamy dostęp do szerszego asortymentu produktów spożywczych, warto czasem sięgnąć do przepisów sprzed lat i powrócić do prostoty, której brakuje w dzisiejszym świecie.

Kotlety ziemniaczane są doskonałym przykładem tego, że nawet z najprostszych składników można stworzyć coś wyjątkowego i smacznego.

W dzisiejszym zabieganym świecie warto czasem zatrzymać się na chwilę i powrócić do korzeni.

Z czym podać tradycyjne kotlety ziemniaczane?

Dodając do kotletów ziemniaczanych ulubiony sos, np. grzybowy, pieczarkowy czy pomidorowy i kolorowe surówki, tworzymy kompletny posiłek, który z pewnością zachwyci każde podniebienie.

Jak przygotować idealne kotlety ziemniaczane?

Z wierzchu chrupiąca panierka, w środku delikatny miąższ doprawiony majerankiem, solą i pieprzem.

W przypadku kotletów ziemniaczanych decydujący jest czas.

Pamiętajmy, że kluczem do sukcesu jest szybkie smażenie masy ziemniaczanej, aby zachować jej idealną konsystencję i chrupkość. Zbyt długie przetrzymywanie masy ziemniaczanej po jej przygotowaniu spowoduje, że masa stanie się bardzo rzadka, a co za tym idzie? Kotlety nie będą idealne, a nawet nie uda nam się ich ulepić!

Gotowi na kulinarną podróż w czasie?

Zapraszam więc do wspólnego gotowania i odkrywania tajemnic kotletów ziemniaczanych – dania, które nie tylko karmi ciało, ale także duszę.


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Składniki na tradycyjne kotlety ziemniaczane (14 szt.):

  • 1 kg ugotowanych ziemniaków
  • 1 cebula
  • 1 jajko “L”
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej (skrobi)
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku
  • 3/4 łyżeczki soli
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 5 łyżek oleju rzepakowego
  • ok. 50 g bułki tartej do panierowania


Jak przygotować tradycyjne kotlety ziemniaczane:

Ugotowane ziemniaki odcedzamy, odparowujemy, rozgniatamy tłuczkiem lub przeciskamy przez praskę i odstawiamy do przestudzenia.

W międzyczasie cebulę obieramy i kroimy w kostkę, a następnie szklimy na 1 łyżce oleju. Studzimy.

Do ziemniaków dodajemy przesmażoną cebulę, wbijamy 1 jajko, dodajemy obie mąki, majeranek oraz sól i pieprz do smaku.

W razie potrzeby, jeżeli ciasto jest za rzadkie, dodajemy więcej mąki, co zależy od gatunku ziemniaków.

Z masy formujemy kotlety (od razu, bo ciasto ziemniaczane rzednie) i obtaczamy w bułce tartej, otrzepując z jej nadmiaru.

Smażymy na rozgrzanym oleju z obu stron na złoty kolor.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 139 kcal (100 g)
białka (B): 3,0 g
tłuszcze (T): 4,4 g
węglowodany (W): 22,9 g          błonnik (f): 1,68 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.

Kategorie
Obiad

Jajka w sosie musztardowym na ciepło


Jajka w sosie musztardowym to danie, której pamiętam z dzieciństwa.

To danie z typu awaryjnych i bardzo tanich, gdy zabrakło czasu na zrobienie zakupów lub coś wypadło do załatwienia po pracy.

Od czasu do czasu je robię, właśnie w kryzysowych przypadkach, gdy brak pomysłu lub w lodówce tylko światło, jajka i musztarda, a to chyba zawsze jest u każdego.

Jajka w sosie musztardowym zawsze bardzo mi smakowały, moja mama robiła bardzo dobry sos.

Sos musztardowy możemy przygotować na kilka sposobów, np. na mleku, bez mleka lub z dodatkiem śmietanki.

Każda z tych propozycji jest smaczna i szybka w przygotowaniu.

Jeśli ktoś ma nietolerancję laktozy może przygotować sos na bulionie lub wodzie, a jeśli życzymy sobie, aby sos był bardziej kremowy i aksamitny możemy zamiast mleka wlać słodką śmietankę.

Ważne, żebyśmy zaopatrzyli się w musztardę dobrej jakości, jeśli chcemy uzyskać smaczny sos. Wątpliwej jakości musztarda nie uczyni, że sos będzie smakował. Lepię dołożyć złotówkę i kupić sprawdzony produkt.

Co jeszcze ważne?

Polecam ostrą musztardę sarepską, która doskonale się sprawdza i daje fajny smak i delikatny pazur potrawie.

Zatem zapraszam na jajka w sosie musztardowym na ciepło.


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Składniki na jajka w sosie musztardowym na ciepło (3-4 porcje):

  • 6-8 jajek “L” ( liczę po 2 jajka na osobę)
  • 1 cebula
  • 3 łyżki musztardy sarepskiej
  • 25 g (2 łyżki) masła
  • 1 czubata łyżka mąki pszennej
  • 1/2 szkl. mleka – można pominąć
  • 3/4 szkl. bulionu warzywnego lub wody
  • sól morska lub himalajska
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • kilka kropli soku z cytryny – opcjonalnie
  • 1/2 łyżeczki cukru lub erytrytolu
  • szczypiorek, koperek lub natka pietruszki do podania


Jak przygotować jajka w sosie musztardowym:

Jajka gotujemy na twardo – zajrzyjcie do wpisu Jak ugotować jajka?

Po ugotowaniu studzimy i obieramy ze skorupek.

Przygotowujemy sos musztardowy.

Cebulę kroimy w drobną kosteczkę.

Do rondelka przekładamy masło i rozpuszczamy, a następnie dodajemy cebulę i szklimy.

Gdy cebula będzie już ładnie zeszklona dodajemy mąkę i smażymy jasną zasmażkę, cały czas mieszając, aż zacznie pachnieć lekko orzechowo i straci surowość.

Następnie zdejmujemy rondelek z ognia i wlewamy stopniowo, w miarę mieszania, bulion lub wodę.

Mieszamy za pomocą trzepaczki aż sos stanie się gładki i aksamitny, bez grudek.

Teraz możemy wlać mleko, jeśli chcemy, lub je pominąć i w jego miejsce wlać bulion lub wodę.

Gotujemy na wolnym ogniu aż sos zagotuje się i zgęstnieje.

Dodajemy musztardę i słodzidło, mieszamy.

Sprawdzamy smak i doprawiamy do smaku solą, pieprzem oraz sokiem z cytryny w razie potrzeby – wystarczy kilka kropli.

Ugotowane i obrane jajka kroimy na pół, układamy na talerzu i polewamy sosem.

Całość podajemy z ziemniakami purée oraz posiekaną natką pietruszki, szczypiorkiem lub koperkiem.

Smacznego!

Moja rada:

Jeśli chcemy przygotować sos musztardowy ze śmietanką wystarczy, że wlejemy ok. 3-4 łyżek śmietanki 30%, po przygotowaniu bazy sosu na bulionie lub wodzie z dodatkiem musztardy. Dalej postępujemy jak w przepisie.

******
kalorie (kcal): 274 kcal (1 porcja na mleku)
białka (B): 16,8 g
tłuszcze (T): 19,2 g
węglowodany (W): 8,4 g          błonnik (f): 0,11 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.

Kategorie
Dania na imprezy Karnawał Sylwester

Imprezowe mini kanapki na krakersach


Imprezowe mini kanapki na krakersach to kanapki w stylu PRL.

Na żadnej imprezie w czasach PRL-u nie mogło zabraknąć ani paluszków, ani krakersów, a tym bardziej koreczków czy małych kanapeczek.

Kanapeczki były robione na bagietce lub na krakersach.

Gdy byłam dzieckiem i nastolatką były obecne na każdej imprezie, czy to urodziny, imieniny, Sylwester czy karnawał. Bez nich żadna zabawa nie mogła się odbyć.

Dodatkami można było bawić się, ważne żeby było kolorowo.

Robiło się je z tym, co się miało lub dostało w sklepie. Gospodynie w tamtych czasach były bardzo pomysłowe i zaradne.

Najczęściej były to: kiełbasa, ser żółty, twaróg, pasty kanapkowe, ryba wędzona, szprotki, ogórek kiszony, konserwowy, pomidor, rzodkiewka.

Dzisiaj przygotowałam dla Was cztery propozycje małych kanapek: jedne w wersji klasycznej i trzy w nowoczesnej odsłonie – kiedyś takich się nie robiło, gdyż produkty były praktycznie nie do zdobycia. Takie były czasy!

Dzisiaj możemy sobie na nie pozwolić, są na każdą kieszeń, więc wypróbujcie wszystkich wersji lub wybranych.

Nie podaję ilości produktów, bo to zależy od Was, ile będziecie potrzebowali kanapeczek.

Można zrobić z jednego opakowania wszystkie wersje po trochu lub jedne czy dwie wybrane.

Najlepiej przygotować je przed przyjściem gości i nie za dużo na jeden raz, długo leżące krakersy mogą zmięknąć. Lepiej dorobić kilka sztuk niż wyrzucić.

Karnawał przed nami, więc korzystajcie!


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Składniki na imprezowe mini kanapki na krakersach:


1. mini kanapki na krakersach z serem camembert, żurawiną i orzechami:

  • krakersy
  • ser camembert
  • żurawina do mięs i serów – przepis
  • orzechy włoskie


Jak przygotować imprezowe mini kanapki na krakersach z serem camembert, żurawiną i orzechami:

Krakersy rozkładamy ma desce, dużym talerzu lub półmisku.

Ser camembert kroimy w plastry, układamy na krakersach.

Na ser camembert kładziemy łyżeczkę żurawiny i posypujemy posiekanymi orzechami.


2. mini kanapki na krakersach z serkiem śmietankowym, wędzonym łososiem i ogórkiem:

  • krakersy
  • serek śmietankowy
  • łosoś wędzony na zimno w plastrach
  • świeży ogórek
  • pieprz czarny świeżo mielony


Jak przygotować imprezowe mini kanapki na krakersach z serkiem śmietankowym, wędzonym łososiem i ogórkiem:

Krakersy smarujemy serkiem śmietankowym i rozkładamy ma desce, dużym talerzu lub półmisku.

Plastry łososia kroimy na węższe paski i finezyjnie zwijamy, np. w róże i układamy na serku.

Świeżego ogórka kroimy w półplasterki i układamy przy łososiu.

Oprószamy pieprzem świeżo mielonym.


3. mini kanapki na krakersach z mozzarellą, pomidorkami bazylią:

  • krakersy
  • kulka sera mozzarella w zalewie
  • pomidorki papryczkowe, truskawkowe lub koktajlowe
  • listki świeżej bazylii
  • sól
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • oliwa extra vergine


Jak przygotować imprezowe mini kanapki na krakersach z mozzarellą, pomidorkami i bazylią:

Krakersy rozkładamy ma desce, dużym talerzu lub półmisku.

Mozzarellę odsączamy z zalewy i kroimy w plastry, a następnie układamy na krakersach.

Pomidorki myjemy, osuszamy i kroimy w plasterki, układamy na mozzarelli.

Oprószamy solą i pieprzem do smaku i układamy po listku świeżej bazylii, a następnie skrapiamy oliwą.


4. mini kanapki na krakersach z serem żółtym, kabanosem, korniszonem i ketchupem:

  • krakersy
  • kabanos
  • korniszony lub ogórki konserwowe
  • ketchup
  • szczypiorek


Jak przygotować imprezowe mini kanapki na krakersach z serem żółtym, kabanosem, korniszonem i ketchupem;

Krakersy rozkładamy ma desce, dużym talerzu lub półmisku.

Ser żółty kroimy w plastry mniej więcej wielkości krakersów i układamy na nich.

Kabanosa kroimy ukośnie w długie plasterki i układamy na serze.

Układamy po plastrze ogórka konserwowego i robimy po kleksie z ketchupu.

Posypujemy szczypiorkiem.

Smacznego!

Kategorie
Dania na imprezy Karnawał Piknik Sylwester

Koreczki klasyczne


Koreczki klasyczne, polskie, namiętnie podawane podczas imprez w czasach PRL-u.

Koreczki to absolutny hit każdej imprezy, zwłaszcza w stylu bufetowym.

To małe przekąski typu finger food, takie na “jeden kęs”, więc powinny być przygotowane w dość małych rozmiarach, aby było je wygodnie jeść.

Nie wymagają wiele pracy, są proste w przygotowaniu, smaczne i efektowne.

Jeśli naszykujemy sobie wcześniej wszystkie potrzebne składniki, pokrojone na odpowiednie kawałki, to praca idzie szybko i sprawnie, a wręcz jest to zadanie dla dzieci, które chętnie bawią się w takie czynności.

Kilka wykałaczek i kawałek deski, ewentualnie taca lub talerz, tyle wystarczy by podać koreczki.

Koreczki klasyczne to koreczki z 4 składników: sera żółtego, papryki czerwonej, korniszonów i kabanosa wieprzowego.

Wyraziste w smaku, pachnące i fajnie się prezentujące.

Świetna mini przekąska na Sylwestra i zabawy karnawałowe, które przed nami.

Zachęcam do ich przygotowania.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Składniki na koreczki klasyczne (20 szt.):

  • ok. 100 g twardego sera żółtego, np. gouda
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 6-8 korniszonów
  • 2 kabanosy wieprzowe


Jak przygotować koreczki klasyczne:

Ser żółty kroimy w kostkę o boku ok. 1,5 cm.

Paprykę myjemy i kroimy również w kostkę o boku ok. 1,5 cm.

Korniszony kroimy na kawałki o długości ok. 1,5 cm.

Kabanosy kroimy na kawałki o długości ok. 2 cm.

Przygotowujemy ok. 20 sztuk wykałaczek.

Zaczynamy składanie koreczków.

Można to zrobić na dwa sposoby, wybierzcie, który bardziej Wam odpowiada.

Pierwszy sposób. Trzymając w dłoni wykałaczkę nabijamy kolejno: kabanosa, korniszona, paprykę i ser żółty. Wykałaczka nie może wystawać poza ser, tak aby koreczek można było ustawić stabilnie na talerzu lub desce.

Drugi sposób. Na desce układamy kolejno w wieżyczkę: ser żółty, na ser paprykę, karniszona oraz kabanosa i przebijamy wykałaczką przez wszystkie składniki, tak by koreczek stabilnie stał.

Do czasu podania przechowujemy w lodówce, najlepiej w przykrywanym pojemniku lub nakryte folią spożywczą, aby składniki nie obsychały.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 31 kcal (1 koreczek)
białka (B): 2,0 g
tłuszcze (T): 2,2 g
węglowodany (W): 0,7 g    błonnik: 0,16 g
******

Kategorie
Dania na imprezy Obiad

Krokiety ziemniaczane z rybą


Krokiety ziemniaczane z rybą to pomysł na obiadowe danie rybne, które można także podać jako przystawkę imprezową – wówczas można przygotować w postaci małych krokiecików na 1-2 kęsy.

To także sposób na wykorzystanie ugotowanych ziemniaków z dnia poprzedniego i niewielkiego kawałka ryby.

Do przygotowania krokietów możemy wykorzystać dowolną ulubioną rybę morską, np. dorsza, mintaja, mirunę.

Co do ryby to możemy użyć świeżej lub mrożonej, oczywiście musimy ją przed przygotowaniem krokietów rozmrozić na sicie i osuszyć papierowym ręcznikiem.

Krokiety wychodzą przepyszne, mają z wierzchu chrupiącą skórkę, natomiast w środku są delikatne, nieco kremowe.

Smak ryby nie jest aż tak wyczuwalny, więc można przemycić ją dzieciom w ten sposób, a jak wiemy ryby są zdrowe i powinniśmy jeść je choć raz w tygodniu.

Krokiety ziemniaczane z rybą możemy podać z surówką z kiszonej kapusty.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Składniki na krokiety ziemniaczane z rybą (12 szt.):

  • 500 g ziemniaków
  • 400 g filetu z białej ryby morskiej
  • 1 jajko “L”
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki posiekanego koperku
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżeczka soli himalajskiej
  • 1/2 łyżeczki pieprzu czarnego świeżo mielonego
  • 1/2 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej
  • bułka tarta
  • olej rzepakowy do smażenia


Jak przygotować krokiety ziemniaczane z rybą:

Ziemniaki dokładnie myjemy i gotujemy w mundurkach, a następnie zdejmujemy skórkę. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Ziemniaki możemy ugotować dzień wcześniej lub użyć tych, które pozostały nam z obiadu z dnia poprzedniego.

W rondlu rozgrzewamy olej. Powinna być warstwa około 2 cm oleju.

Ugotowane ziemniaki i rybę mielimy w maszynce do mielenia na dużych oczkach.

Do zmielonych ziemniaków z rybą wbijamy całe jajko, dodajemy posiekany koperek, natkę pietruszki, przeciśnięty przez praskę czosnek i resztę przypraw.

Całość wyrabiamy na gładką masę.

Z masy formujemy podłużne krokiety, które następnie obtaczamy w bułce tartej.

Krokiety delikatnie wrzucamy na rozgrzany olej i smażymy z każdej strony na złoty kolor.

Po usmażeniu układamy na papierowym ręczniku, aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): ok. 175 kcal (1 szt.)
białka (B): 7,5 g
tłuszcze (T): 10,9 g
węglowodany (W): 12,1 g    błonnik: 1,04 g
******

Kategorie
Boże Narodzenie Ciasta i desery Wielkanoc

Kokosanki


Kokosanki to szybkie ciastka z mojego dzieciństwa.

Kokosanki tylko z 3 składników.

Z wierzchu chrupiąca skorupka niczym w bezikach, a w środku wypełnione kokosem, miękkie, wilgotne i lekko ciągnące ciastka. Obłędnie pachną i smakują kolosem. Idealne!

Jako nastolatka sama je piekłam, przeważnie na święta Bożego Narodzenia, gdy zostawały białka. W domu unosił się niesamowity zapach kokosa.

Do przygotowania dobrych kokosanek wystarczą białka, cukier i wiórki kokosowe.

Wybierajcie wiórki kokosowe te grubsze, nie drobne, gdyż te są suche i kokosanki nie wyjdą takie pyszne i takie, jakie powinny być, czyli wilgotne, lekko kleiste i pełne smaku kokosa. Te drobne wiórki są suche i w sumie bez smaku. Przetestowałam i szczerze, nie polecam, gdyż kokosanki wychodzą suche i kruszą się.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Składniki na kokosanki (24 sztuki):

  • 2 białka jajek “L” (70 g) – u mnie białka jaj z Farmy Białka
  • 120 g drobnego cukru
  • 150 g wiórków kokosowych (tych grubych, nie drobnych!)
  • szczypta soli


Jak przygotować kokosanki:

Białka powinny być w temperaturze pokojowej, więc należy je wcześniej wyjąć z lodówki. Takie białka lepiej się ubijają.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 170°C.

Białka przelewamy do czystej i suchej szklanej lub metalowej miski. Plastikowe nie nadają się, gdyż ciężko jest z nich zmyć pozostałości tłuszczu, piana nie będzie miała przyczepności do naczynia i może opaść.

Do białek dodajemy szczyptę soli i zaczynamy ubijanie, na początku na niskich obrotach, stopniowo zwiększając.

Gdy białka się spienią dodajemy stopniowo, w miarę ubijania, na najwyższych obrotach, cukier, łyżka po łyżce, ale kolejną dopiero aż cukier, który dodaliśmy rozpuści się; mniej więcej co około 2 minuty dosypujemy kolejną porcję.

Białka ubijamy na najwyższych obrotach aż do uzyskania sztywnej piany.

Białka powinny być śnieżnobiałe, gęste, lśniące i ciągnące.

Możemy wykonać test rozcierając pomiędzy dwoma palcami nieco bezy. Gdy nie wyczuwamy drobinek cukru to znaczy, że beza jest gotowa.

Gdy białka są już super ubite wsypujemy w 2 partiach wiórki kokosowe i mieszamy za pomocą łyżki lub łopatki.

Blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia.

Masę kokosową nabieramy łyżką i przy pomocy drugiej zdejmujemy na blachę z papierem w odstępach – kokosanki nieco rosną. Formujemy małe kopczyki, stożki, o postrzępionych, nieregularnych kształtach, nie wygładzamy, po upieczeniu lepiej się prezentują.

Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 15 minut aż lekko się zezłocą.

Po upieczeniu odstawiamy na blaszce do przestygnięcia, gdyż są dość miękkie, a następnie przenosimy na kratkę i odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Kokosanki przechowujemy na zewnątrz, można także w torebce papierowej lub przykryte ściereczką, wtedy będą chrupiące nawet po 3-4 dniach. W zamykanym pojemniku lub słoiku także możemy przechowywać, ale nie będą już chrupiące z zewnątrz, staną się bardziej wilgotne i ciągnące w środku. Sprawdźcie, które bardziej Wam posmakują.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 65 kcal (1 kokosanka)
białka (B): 0,7 g
tłuszcze (T): 4,2 g
węglowodany (W): 5,8 g    błonnik: 0,62 g
******

Wpis powstał we współpracy z marką Farma Białka.

Kategorie
Obiad

Zupa pomidorowa na rosole


Zupa pomidorowa to klasyka kuchni polskiej.

Uwielbiam ją najbardziej ze wszystkich zup zaraz po rosole.

To zupa mojego dzieciństwa.

W mojej rodzinie często przygotowywało się ją na rosole, który pozostał, np. z niedzielnego obiadu, jako bazę zupy.

Ja przygotowałam ją na rosole drobiowo-wołowym, który ostatnio gotowałam, ale można ugotować także na wywarze z warzyw, mięsa drobiowego lub wołowinie.

Zupa pomidorowa na rosole to świetna propozycja do wykorzystania rosołu, to taki domowy recykling, gdy nie mamy już ochoty na jedzenie rosołu lub zostało nam go na tyle mało, że nie wystarczyłoby dla wszystkich domowników.

Dodatkowo pomidorówkę na rosole przygotujemy w około 10 minut, więc jest to idealne rozwiązanie dla zabieganej rodziny, kiedy zgłodniali domownicy chcą szybko zjeść.

Taka pomidorówka na rosole smakuje najlepiej na świecie!

Można ją podawać z makaronem, ryżem, kaszą, grzankami czy groszkiem ptysiowym.

Dodatkowo, jeśli lubimy, pomidorówkę możemy zabielić śmietanką lub kwaśną śmietaną. Ja podałam bez śmietany, też jest smaczna w takiej postaci.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Składniki na zupę pomidorową na rosole:

  • ok. 1,5 –  2 l rosołu drobiowo – wołowego – przepis tutaj  lub rosołu z kurczaka – przepis tutaj
  • 200 g (1 mały słoiczek) koncentratu pomidorowego 
  • sól
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 2 łyżeczki cukru lub erytrytolu
  • natka pietruszki
  • opcjonalnie do zabielenia 3/4 szkl. słodkiej śmietanki, np. 18 lub 30%, ewentualnie kwaśnej śmietany 12-18% + 1 łyżka mąki pszennej

do podania:

  • makaron
  • ryż
  • kasza jaglana, orkiszowa lub inna
  • groszek ptysiowy
  • grzanki z czerstwego pieczywa


Jak przygotować zupę pomidorową na rosole:

Zaczynamy od ugotowania makaronu, ryżu lub kaszy – w osolonym wrzątku według opisu na opakowaniu. Po ugotowaniu odcedzamy.

Ugotowany wcześniej rosół podgrzewamy, ewentualnie dolewamy nieco przegotowanej wody, jeśli jest za mało bulionu.

Gdy rosół będzie już gorący dodajemy koncentrat pomidorowy i mieszamy do rozpuszczenia. Koncentrat dodajemy stopniowo, aby uzyskać odpowiedni dla nas smak, kwasowość i kolor. My lubimy o wyraźnie pomidorowym smaku, więc dodaję cały słoiczek.

Wlewamy następnie śmietankę i mieszamy.

Jeśli lubimy pomidorówkę zabielaną kwaśną śmietaną, wówczas do miseczki przekładamy śmietanę, którą łączymy z łyżką mąki pszennej i szczyptą soli, dokładnie mieszamy, aby pozbyć się grudek.

Do śmietany stopniowo wlewamy nieco gorącego wywaru (około 1/2 szkl.), aby ją zahartować, mieszamy dokładnie, a następnie wlewamy do garnka z zupą i ponownie mieszamy. Zagotowujemy.

Zupę finalnie doprawiamy do smaku solą, pieprzem i łyżeczką/dwiema cukru.

Podajemy ze wcześniej ugotowanym makaronem lub ryżem, grzankami lub groszkiem ptysiowym.

Posypujemy świeżo posiekaną natką pietruszki.

Smacznego!


*Przepis ten został pierwotnie opublikowany w styczniu 2014 r. Zdjęcia zostały zaktualizowane, a tekst zmodyfikowany o dodatkowe informacje i wstęp.