Kategorie
Obiad

Pulpety w pomidorach

idealne pulpety w pomidorach


Witajcie na moim blogu kulinarnym!

Dzisiaj mam dla Was wyjątkowo proste, ale niezwykle aromatyczne danie obiadowe, które z pewnością zachwyci Wasze podniebienia.

Pulpety w pomidorach to prawdziwa uczta dla zmysłów, a przy tym szybkie i łatwe do przygotowania, korzystając z ogólnie dostępnych składników, które z pewnością macie w swojej kuchennej spiżarni.

Co więcej, ten pyszny obiad jest nie tylko pełen smaku, ale także bogaty w wartości odżywcze, zwłaszcza dzięki dodatkowi domowej pulpy pomidorowej.

Pulpa pomidorowa jest nie tylko doskonałym źródłem witamin i minerałów, ale także zawiera likopen, silny przeciwutleniacz, który pomaga w utrzymaniu zdrowia serca i regulacji ciśnienia krwi.

Warto również podkreślić, że pulpety w pomidorach doskonale sprawdzą się jako pomysł na szybki obiad po powrocie z pracy, gdy nie mamy zbyt wiele czasu na gotowanie, a chłodna pogoda za oknem skutecznie zachęca do ciepłych i sycących potraw.

Co więcej danie to możemy przygotować dzień wcześniej i następnego dnia odgrzać na kuchence, gdy wrócimy z pracy, a dzieci ze szkoły.

Co więcej, przygotowanie sosu pomidorowego z domowej pulpy pomidorowej dodaje temu daniu wyjątkowego smaku i aromatu, przywołując wspomnienia letnich dni spędzonych przy kuchennym stole, pełnych świeżych i soczystych pomidorów.

Pamiętajcie także, że receptura ta jest niezwykle elastyczna – zamiast domowej pulpy pomidorowej, można śmiało sięgnąć po passatę lub pomidory krojone z puszki, zachowując równie doskonały smak i konsystencję sosu.

Pulpety w pomidorach możemy podać z ziemniakami, ryżem, kaszą, makaronem lub świeżym pieczywem.

Zapraszam Was do spróbowania tego wyjątkowego dania i podzielenia się swoimi wrażeniami w komentarzach poniżej.

A teraz czas ruszyć do kuchni i rozkoszować się smakiem prawdziwie domowej kuchni!


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne (surowe, przed obróbką termiczną), natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Przepis na pulpety w pomidorach

ilość porcji: 30 sztuk
czas przygotowania: 20 minut
czas gotowania: 25 minut
czas całkowity: 45 minut

Składniki na pulpety w pomidorach:

pulpety:

  • 800 g wieprzowego mięsa mielonego – użyłam karkówki
  • 3 łyżki bułki tartej
  • 100 ml mleka
  • 1 jajko “L”
  • 1/2 cebuli
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka suszonego oregano
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 1/3 łyżeczki pieprzu czarnego
  • 1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki
  • 20 g mąki pszennej do obtoczenia

sos pomidorowy:

  • 2 szkl. pulpy pomidorowej – przepis podawałam tutaj lub passaty pomidorowej, ewentualnie pomidorów krojonych z puszki
  • 2 czubate łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 1/2 cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 łyżeczki tymianku
  • 1/2 łyżeczki soli himalajskiej lub morskiej
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 1 łyżeczka erytrytolu lub cukru
  • 1 łyżka oleju
  • natka pietruszki


Jak przechowywać pulpety w pomidorach:

Bułkę tartą zalewamy mlekiem i odstawiamy na około 10 minut do namoczenia.

W dużym rondlu lub głębokiej patelni rozgrzewamy olej.

Cebulę kroimy w kosteczkę, a następnie szklimy na rozgrzanym oleju.

Dodajemy posiekany ząbek czosnku i przesmażamy przez około 1 minutę.

Wlewamy pulpę pomidorową oraz około 1 szklanki wody lub bulionu.

Dodajemy koncentrat pomidorowy, tymianek, erytrytol lub cukier oraz sól i pieprz.

Sos gotujemy około 10 minut.

W tym czasie cebulę kroimy w kosteczkę.

Mięso mielone przekładamy do miski, dodajemy namoczoną bułkę tartą, całe jajko, posiekaną cebulę, czosnek przeciśnięty przez praskę, suszone oregano, paprykę, sól i pieprz do smaku.

Całość wyrabiamy na gładką masę przez kilka minut, a następnie formujemy w dłoniach kulki wielkości dużego orzecha włoskiego i delikatnie obtaczamy w mące, osypując nadmiar.

Na gotujący się sos pomidorowy wrzucamy kulki mięsne.

Gdy wrzucimy ostatni pulpet, garnek przykrywamy pokrywką i gotujemy przez około 15 minut na wolnym ogniu.

Po tym czasie ewentualnie doprawiamy solą, pieprzem czy szczyptą erytrytolu cukru do smaku.

Podajemy posypane natką pietruszki.

Smacznego!


Jeśli podoba Ci się moja strona i to co robię, możesz stać się jej częścią wspierając moją twórczość. Wystarczy, że postawisz mi pyszną kawę ⤵️ Będzie mi szalenie miło! ❤️

Postaw mi kawę na buycoffee.to

******
kalorie (kcal): 123 kcal (100 g)
białka (B): 10,8 g
tłuszcze (T): 6,4 g
węglowodany (W): 5,7 g         
błonnik (f): 0,38 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.


*Przepis ten został pierwotnie opublikowany w październiku 2015 r. Zdjęcia zostały zaktualizowane, a tekst zmodyfikowany o dodatkowe informacje i wstęp.

Kategorie
Fit Lunch na wynos Śniadanie

Owsianka z bananem i masłem orzechowym

idealnie aksamitna owsianka z bananem i masłem orzechowym


Owsianka z bananem i masłem orzechowym zdrowa propozycja na początek dnia!

Zdrowe i sycące śniadanie stanowi fundament każdego udanego dnia.

Dlatego dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami przepisem na owsiankę z dodatkiem banana i masła orzechowego, która nie tylko jest przepyszna, ale także dba o nasze zdrowie.

Banany, oprócz swojego słodkiego smaku, są źródłem witamin, minerałów i przeciwutleniaczy.

Zawierają potas, który pomaga regulować ciśnienie krwi oraz witaminy C i B6, wspierające układ odpornościowy i metabolizm.

Dodatkowo, ich naturalna słodycz doskonale komponuje się z nutą orzechowego masła, tworząc harmonijną kombinację smaków.

Dodatek dojrzałych bananów nie tylko nadaje owsiance słodki smak, ale także doskonale wpisuje się w zasadę zero waste, czyli nie marnujemy jedzenia, wykorzystujemy je do końca.

Masło orzechowe natomiast to nie tylko pyszny dodatek, ale także bogate źródło białka, zdrowych tłuszczów i minerałów, takich jak magnez, fosfor i cynk.

Dzięki tym składnikom, dodatek masła orzechowego nie tylko wzbogaca smak owsianki, ale także zapewnia dłuższe uczucie sytości i dodatkową porcję energii na cały dzień.

Płatki owsiane, główny składnik owsianki, są niezwykle wartościowym źródłem błonnika, witamin, minerałów i innych cennych składników odżywczych.

Zawierają beta-glukany, które korzystnie wpływają na zdrowie serca, regulują poziom cukru we krwi oraz wspomagają układ trawienny.

Dodatkowo, żelowa, klejąca konsystencja dobrze ugotowanej owsianki wspiera procesy trawienne i zapewnia długotrwałe uczucie sytości. Regularne spożywanie owsianki wspiera także utrzymanie prawidłowej masy ciała.

Jeśli zależy nam na maksymalnych korzyściach zdrowotnych płatków owsianych, warto sięgnąć po te zwykłe, mniej przetworzone, a przez to bogatsze w cenne składniki odżywcze.

Owsianka z bananem i masłem orzechowym to nie tylko smaczna, ale także zdrowa propozycja na początek dnia.

Zawiera ona połączenie składników, które nie tylko dostarczą Wam niezbędnych wartości odżywczych, ale także poprawią Wasz nastrój i energię na cały dzień.

Zachęcam do wypróbowania tego prostego, a zarazem pysznego połączenia na śniadanie, drugie śniadanie do szkoły, a także lunch do pracy.

A co Wy najchętniej jecie na śniadanie?


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne (surowe, przed obróbką termiczną), natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Przepis na owsiankę z bananem i masłem orzechowym

ilość porcji: 2
czas przygotowania: 3 minuty
czas gotowania: 15 minut
czas całkowity: 18 minut

Składniki na owsiankę z bananem i masłem orzechowym:

  • 80 g (8 łyżek) płatków owsianych górskich
  • 1 banan
  • 2 łyżeczki masła orzechowego 100% orzechów
  • 2 łyżeczki lnu mielonego – opcjonalnie
  • 1,5 szkl. mleka 1,5%


Jak przygotować owsiankę z bananem i masłem orzechowym:

Płatki owsiane i len wsypujemy do rondelka, wlewamy mleko i stawiamy na palnik. Najlepiej wybrać rondelek lub garnek grubym dnie.

Gotujemy na wolnym ogniu, często mieszając aż owsianka stanie się dość gęsta i kleista. Im dłużej gotujemy, tym będzie bardziej gęsta i kremowa. Ważne jest regularne mieszanie podczas gotowania, aby zapobiegać przywieraniu płatków do dna garnka.

Gdy owsianka osiągnie już preferowaną przez nas konsystencję wyłączamy grzanie i odstawiamy na około 5 minut do napęcznienia. W tym czasie owsianka wchłonie resztę mleka i bardziej zgęstnieje.

Do owsianki dodajemy pół banana rozgniecionego widelcem oraz łyżeczkę masła orzechowego. Dokładnie mieszamy i przekładamy do miseczek.

Resztę banana kroimy w plasterki i przybieramy owsiankę, polewamy resztą masła orzechowego.

Możemy także, dla urozmaicenia i korzyśi zdrowotnych, dodać ulubione owoce. Najlepiej pasują truskawki, borówki czy maliny.

Podajemy owsiankę po przygotowaniu.

Smacznego! 


Jeśli podoba Ci się moja strona i to co robię, możesz stać się jej częścią wspierając moją twórczość. Wystarczy, że postawisz mi pyszną kawę ⤵️ Będzie mi szalenie miło! ❤️

Postaw mi kawę na buycoffee.to

******
kalorie (kcal): 358 kcal (1 porcja z 2)
białka (B): 15,5 g
tłuszcze (T): 10,2 g
węglowodany (W): 48,3 g         
błonnik (f): 7,83 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.

Kategorie
Obiad

Kotlety z karkówki macerowane w mleku i cebuli


Witajcie!

Oto kolejny przepis na blogu!

Dziś przygotowałam dla Was wyjątkowo delikatne kotlety z karkówki, które zyskują niepowtarzalny smak i teksturę dzięki maceracji w mleku i cebuli.

To sprawdzona przez lata technika, która cieszy się uznaniem ze względu na jej pozytywny wpływ na teksturę i smak potrawy. Metoda ta nadaje mięsu niezwykłej delikatności, kruchości i soczystości.

Dzięki tej metodzie mięso nabiera subtelnego aromatu cebuli i delikatnego posmaku mleka, co sprawia, że danie staje się niezwykle apetyczne i zachęcające do skonsumowania.

Aby przygotować te aromatyczne kotlety, wystarczy pokroić karkówkę na plastry, obłożyć cebulą i zalać mlekiem, pozostawiając do maceracji przez kilka godzin lub nawet całą noc, by osiągnąć najlepsze efekty.

Kotlety z karkówki marynowane w mleku i cebuli doskonale sprawdzą się jako tradycyjne danie główne podczas rodzinnych spotkań czy uroczystych obiadów świątecznych, jako szybki i smaczny obiad lub smaczna kolacja dla całej rodziny.

Ta prosta, a zarazem wyjątkowa receptura z pewnością przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom pysznych kotletów.

Dodatkowo, podobną technikę możemy zastosować również przy przygotowywaniu kotletów schabowych, nadając im niepowtarzalnego smaku i konsystencji.

Gotowe kotlety świetnie komponują się z różnorodnymi dodatkami, takimi jak ziemniaki, kasza czy świeże warzywa.

Poniżej przygotowałam kilka propozycji, jak podać te wyjątkowe kotlety, które z pewnością zadowolą Wasze podniebienie i podkreślą walory smakowe potrawy:

  1. z ziemniakami i surówką: tradycyjne połączenie kotletów z ziemniakami i klasyczną surówką, na przykład z marchwi, kapusty lub buraków, będzie doskonałym uzupełnieniem smaku kotletów.
  2. z kaszą i warzywami: zaserwujcie kotlety z karkówki obok ugotowanej kaszy, na przykład gryczanej lub jęczmiennej oraz duszonych warzyw, takich jak marchew, kalafior czy zielona fasolka.
  3. z pieczonymi ziemniakami i sosem: podajcie kotlety obok pieczonych ziemniaków, polanych delikatnym sosem grzybowym lub śmietanowym z dodatkiem ziół.
  4. z frytkami i dipem: kotlety z karkówki świetnie komponują się z chrupiącymi frytkami oraz domowym dipem, na przykład z gęstego jogurtu z dodatkiem czosnku i ziół.
  5. na kanapkach z sałatą i sosem: wykorzystajcie kotlety jako wypełnienie do kanapek, dodając chrupiącą sałatę i ulubiony sos, na przykład majonezowy z dodatkiem musztardy i miodu.
  6. z pieczonymi warzywami na grillu: uzupełnijcie smak kotletów poprzez podanie ich obok różnorodnych warzyw, takich jak papryka, cukinia, bakłażan, pieczone na grillu lub w piekarniku.
  7. z sałatką z awokado i pomidorów: stwórzcie świeżą i kremową sałatkę z awokado, pomidorów, cebuli czerwonej i oliwy z oliwek jako lekkie i zdrowe towarzystwo dla kotletów.

Niezależnie od wybranej opcji, kotlety z karkówki marynowane w mleku i cebuli z pewnością będą pysznym i satysfakcjonującym daniem głównym.

Mam nadzieję, że te propozycje zainspirują Was do wypróbowania przepisu na kotlety z karkówki macerowane w mleku i cebuli oraz pomogą Wam w stworzeniu wyjątkowego dania dla bliskich.

Zatem zaczynamy!


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne (surowe, przed obróbką termiczną), natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Przepis na kotlety z karkówki macerowane w mleku i cebuli

ilość porcji: 4
czas przygotowania: 10 minut
czas smażenia: 20 minut
czas całkowity: 30 minut


Składniki na kotlety z karkówki macerowane w mleku i cebuli:

  • 500 g karkówki
  • 1 cebula
  • ok. 400 ml mleka
  • sól morska lub himalajska
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry
  • smalec, ewentualnie olej do smażenia

do panierowania:

  • ok. 3 łyżek mąki pszennej
  • 2 jajka
  • ok. 4-5 łyżek bułki tartej


Jak przygotować kotlety z karkówki macerowane w mleku i cebuli:

Cebulę obieramy i kroimy w plastry.

Karkówkę kroimy na grube plastry – po ok. 125 g każdy.

Delikatnie rozbijamy, aby nie rozerwać mięsa, a następnie wkładamy do szklanej miski, przekładając plastrami cebuli.

Do miski z kotletami przełożonymi cebulą wlewamy zimne mleko.

Kotlety z karkówki marcerujemy w mleku i cebuli przez kilka godzin – ok. 3-4, a najlepiej pozostawić na noc w lodówce.

Po tym czasie kotlety odsączamy i osuszamy papierowym ręcznikiem.

Kolendrę rozcieramy w moździerzu.

Kotlety oprószamy solą i pieprzem, a także kolendrą z obu stron.

Przygotowujemy 3 talerze.

Do jednego wsypujemy mąkę, do drugiego wbijamy całe jajka, które następnie rozkłócamy widelcem, do trzeciego zaś wsypujemy bułkę tartą.

Panierujemy kolejno w mące, rozbełtanym jajku i bułce tartej.

Na patelni rozgrzewamy tłuszcz.

Kotlety układamy na rozgrzanej patelni i smażymy z obu stron na złoty kolor.

Kotlety możemy podać z kawałkiem cytryny do skropienia.

Smacznego!


Jeśli podoba Ci się moja strona i to co robię, możesz stać się jej częścią wspierając moją twórczość. Wystarczy, że postawisz mi pyszną kawę ⤵️ Będzie mi szalenie miło! ❤️

Postaw mi kawę na buycoffee.to

******
kalorie (kcal): ok. 476 kcal (1 kotlet)
białka (B): 30,8 g
tłuszcze (T): 32,0 g
węglowodany (W): 16,6 g         
błonnik (f): 0,86 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.


*Przepis ten został pierwotnie opublikowany w czerwcu 2016 r. Zdjęcia zostały zaktualizowane, a tekst zmodyfikowany o dodatkowe informacje i wstęp.

Kategorie
Boże Narodzenie Ciasta i desery Wielkanoc

Babka kolorowa


Witajcie!

Dziś przenosimy się w czasie, by zgłębić tajemnice jednego z najbardziej kultowych wypieków świątecznych – babki wielkanocnej.

Choć dzisiaj jest nieodłącznym elementem naszych stołów podczas Wielkanocy, początki tego wyjątkowego ciasta sięgają daleko wstecz.

Pierwsze wzmianki o babce pochodzą z XVIII wieku, a sama tradycja sięga jeszcze głębiej, w czasy starożytne, gdzie była symbolem obfitości i radości w czasie świąt.

Babka wielkanocna nie tylko smakuje wyjątkowo, ale także jest nośnikiem bogatej historii i tradycji.

Symbolizuje nie tylko radość z nadejścia wiosny, ale także odrodzenie i powrót do życia, co sprawia, że jest niezastąpionym elementem naszych świątecznych stołów.

Wracając do współczesności, pragnę podzielić się z Wami moją propozycją na nowoczesną interpretację tego klasyka – babkę kolorową, która tak naprawdę doskonale sprawdza się nie tylko podczas Wielkanocy, ale także przez cały rok.

Ta przepyszna babka nie tylko zachwyca swoim wyglądem, ale jest także niezwykle łatwa w przygotowaniu, puszysta, lekka i delikatnie wilgotna.

To niezwykłe ciasto, które dzięki swoim trzem kolorom i niesamowitemu smakowi podbije Wasze serca na nowo.

Aby przygotować babkę kolorową, nie potrzebujecie wiele czasu ani skomplikowanych składników.

Jest ona nie tylko łatwa w wykonaniu, ale także świetnie prezentuje się na świątecznym stole.

Przygotowując babkę kolorową, nie zapominajcie o wyborze odpowiednich składników, które nadadzą Waszemu wypiekowi niepowtarzalnego charakteru.

Aby uzyskać trzy wspaniałe kolory, potrzebujemy żółtego i czerwonego kisielu oraz kakao naturalnego, które nadadzą naszej babce niepowtarzalny look.

Warto wiedzieć, że wybór kisielu może wpłynąć na ostateczny kolor ciasta – np. kisiel żurawinowy, który użyłam nadał różowy odcień, ale z kisielem wiśniowym możemy spodziewać się bardziej szarego efektu, co może być spowodowane stosowaniem barwników naturalnych, które zmieniają kolor.

Jeśli chcecie uzyskać barwę nieco bardziej intensywną można do ciasta z czerwonym kisielem dodać nieco czerwonego lub różowego barwnika spożywczego, a do cytrynowego żółtego.

Aby wprowadzić do tradycji odrobinę nowoczesności, a babka nabrała dodatkowego uroku i smaku, bardziej wiosennego i odświętnego charakteru, sugeruję oprószenie babki malinowym pudrem oraz ozdobienie jej delikatnymi cukrowymi kwiatkami.

Babka kolorowa doskonale komponuje się ze świeżo zaparzoną herbatą i kawą, a nawet szklaneczką zimnego mleka czy kubkiem gorącego kakao.

Gotowi na kulinarne podróże w czasie i przestrzeni?

Odkryjcie babkę kolorową na nowo!


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Przepis na babkę kolorową

Składniki na babkę kolorową:

  • 250 g miękkiego masła
  • 125 ml oleju
  • 240 g (1 szkl. z górką) cukru – ja użyłam erytrytolu
  • 1 duże opakowanie (32 g) cukru wanilinowego
  • 5 jajek “L”
  • 260 g (2 niepełne szkl.) mąki pszennej tortowej – użyłam extra tortowej typ 405
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 kisiel wiśniowy, truskawkowy lub żurawinowy* (38 g) bez cukru
  • 1 kisiel cytrynowy (38 g) bez cukru
  • 3 łyżki ciemnego kakao
  • 1 łyżka octu – użyłam jabłkowego
  • szczypta soli

dodatkowo:

  • cukier puder do oprószenia
  • opcjonalnie puder z liofilizowanych malin


*odkąd kisiele nie zawierają sztucznych barwników to czerwony kisiel po upieczeniu może wyjść szary. Jeżeli chcemy uzyskać kolor czerwony lub różowy to należy zaopatrzyć się w kisiel ze sztucznymi barwnikami, ewentualnie dodać ze 2 krople czerwonego lub różowego barwnika spożywczego w płynie. Ja użyłam kisielu żurawinowego bez sztucznych barwników i kolor wyszedł różowy.


Jak przygotować babkę kolorową:

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, a następnie przesiewamy, aby pozbyć się ewentualnych zanieczyszczeń i napowietrzyć mąkę.

Miękkie masło ucieramy mikserem, dodając stopniowo cukier i cukier wanilinowy. Ucieramy przez około 5 minut na najwyższych obrotach miksera.

Następnie dodajemy w dwóch partiach żółtka, po każdym dodaniu żółtek ucieramy mikserem na najniższych obrotach przez około minutę, aż składniki połączą się w jednolitą masę.

Wlewamy olej i ocet, krótko mieszamy mikserem.

Następnie wsypujemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i miksujemy tylko do połączenia składników.

W osobnym naczyniu, najlepiej szklanym, ubijamy białka ze szczyptą soli na sztywną pianę, a następnie delikatnie mieszamy z ciastem za pomocą łyżki.

Ciasto dzielimy na trzy równe części. Możemy posłużyć się wagą.

Do jednej części dodajemy kisiel czerwony, do drugiej cytrynowy, a do trzeciej przesiane kakao. Delikatnie mieszamy łyżką. Do żółtej i czerwonej części możemy również dodać kapkę barwników.

Formę do babki (Ø 24-25 cm z kominkiem) smarujemy dokładnie masłem i oprószamy mąką.

Do formy przelewamy poszczególne kolory ciasta i wyrównujemy wierzch. Kolejność kolorów jest dowolna, ja zaczęłam od cytrynowego ciasta i zakończyłam kakaowym.

Babkę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 175°C z włączoną funkcją pieczenia góra-dół.

Pieczemy przez około 40-45 minut do tzw. “suchego patyczka”.

Po upieczeniu wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Babkę ostrożnie wyjmujemy z formy na talerz lub paterę.

Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem i ewentualnie pudrem malinowym.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 409 kcal (100 g)
białka (B): 5,4 g
tłuszcze (T): 26,5 g
węglowodany (W): 36,3 g          błonnik (f): 0,0 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.

Kategorie
Dania na imprezy Obiad

Gołąbki z mięsem mielonym i ryżem


Gołąbki z mięsem mielonym i ryżem to tradycyjny przysmak kuchni polskiej, a nawet prawdziwa perła, znana i ceniona nie tylko za swój wyjątkowy smak, ale także za głęboko zakorzenione tradycje kulinarne.

Choć pierwotnie przygotowywano je z białej kapusty, coraz częściej sięgamy po włoską odmianę tego warzywa, które sprawia, że proces przygotowania staje się łatwiejszy i bardziej efektywny.

Ta zmiana nie tylko otwiera przed nami nowe możliwości kulinarnego eksperymentowania, ale również przynosi pewne praktyczne ułatwienia.

Nie bez powodu włoska kapusta zyskuje coraz większą popularność wśród miłośników gołąbków. Jej liście, delikatne i łatwe do oddzielenia, sprawiają, że cały proces przygotowania staje się bardziej przyjemny i wydajny.

Dodatkowo, dzięki temu, że nie musimy gotować całej główki, oszczędzamy czas i energię, co jest szczególnie istotne w dzisiejszym zabieganym świecie.

A co powiecie na pomysł dodania surowego, suchego ryżu do farszu?

To genialny trik, który nie tylko oszczędza czas, ale także sprawia, że gołąbki nabierają niepowtarzalnego smaku i konsystencji. Długie gotowanie potrawy pozwala ryżowi ugotować się w środku gołąbków, wchłaniając aromaty i wilgoć z farszu, co nadaje mu niezwykłej soczystości i lekkości.

Ale co tak naprawdę sprawia, że gołąbki są tak wyjątkowe?

Otóż, sekret tkwi nie tylko w samym procesie przygotowania, ale także w harmonijnym połączeniu mięsa mielonego, ryżu, cebuli i aromatycznych przypraw. Majeranek, który nieodłącznie towarzyszy temu daniu, nadaje mu charakterystyczny, wyrazisty smak, który zawsze zachwyca podniebienia.

Etapy przygotowań i ważne wskazówki:

Przygotowanie liści kapusty:

  • wycinamy twardy głąb z główki kapusty.
  • sparzamy liście kapusty, aby stały się bardziej elastyczne i łatwiejsze do zwijania.
  • wycinamy nerw liściowy, co ułatwi zwijanie liści
  • wybieramy najlepsze i największe liście do zawijania farszu.

Przygotowanie farszu:

  • mieszamy mięso mielone z ugotowanym ryżem, drobno posiekaną cebulą oraz przyprawami.
  • zachowujemy odpowiednie proporcje mięsa mielonego i ryżu, unikając nadmiaru, który może sprawić, że danie będzie niezbalansowane.

Zawijanie gołąbków:

  • umieszczamy porcję farszu na każdym liściu kapusty.
  • zawijamy liście, starając się utrzymać jednolity kształt i zapewnić, aby farsz był dobrze umieszczony w środku.
  • składamy boki liści do środka, aby farsz nie wypłynął podczas gotowania.

Układanie gołąbków w garnku:

  • wykładamy dno garnka brzydkimi i uszkodzonymi liśćmi kapusty, aby uchronić gołąbki przed przypaleniem.
  • układamy gołąbki ciasno w garnku, aby zachowały swój ładny kształt podczas gotowania i się nie rozwinęły.

Gotowanie:

  • gotujemy na wolnym ogniu przez odpowiednio długi czas, aby farsz był dobrze ugotowany i soczysty.
  • unikamy gotowania na zbyt wysokim ogniu, aby uniknąć przypalenia potrawy, oraz zbyt długiego gotowania, co może sprawić, że gołąbki staną się rozgotowane.

Przygotowanie sosu:

  • dodajemy do sosu pomidorowego odrobinę cukru, aby złagodzić kwaśność pomidorów, a który wzbogaci smak sosu o delikatną słodycz
  • sos powinien być gęsty i aromatyczny, aby doskonale komponował się z delikatnym smakiem gołąbków.

Podawanie i przechowywanie:

  • podajemy gołąbki od razu po przygotowaniu, aby zachować ich świeżość i soczystość.
  • w przypadku przechowywania, umieszczamy gołąbki w pojemniku i przenosimy do lodówki, a przed podaniem podgrzewamy je, aby przywrócić im idealną temperaturę. Przechowujemy w lodówce około 3-4 dni.
  • gołąbki możemy również zapasteryzować. Wystarczy, że ułożymy gołąbki ciasno w słoiku i zalejemy gorącym sosem bez dodatku śmietany. Zapasteryzowane gołąbki przechowujemy w lodówce do 2 tygodni.
  • surowe lub ugotowane gołąbki po wystudzeniu możemy również zamrozić. W tym celu wystarczy ułożyć je w woreczku strunowym lub pojemniku, najlepiej pojedynczo, aby się nie posklejały i zachowały ładny kształt. Sos najlepiej zamrozić osobno. Przechowujemy w zamrażarce do 3 miesięcy.

Dzięki przestrzeganiu tych wskazówek Wasze gołąbki zawsze będą udane i zachwycą podniebienia wszystkich gości!

To właśnie te drobne niuanse sprawiają, że każdy kęs tego dania to prawdziwa uczta dla podniebienia.

Gołąbki możemy podać z ziemniakami z wody, kluseczkami lub ze świeżym pieczywem.

A teraz, drodzy czytelnicy, pora się przyznać – z jakiej kapusty lubicie najbardziej przygotowywać swoje gołąbki?

Podzielcie się swoimi ulubionymi przepisami i doświadczeniami kulinarnymi w komentarzach!


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Przepis na gołąbki z mięsem mielonym i ryżem

Składniki na gołąbki z mięsem mielonym i ryżem:

  • główka kapusty włoskiej lub białej
  • 800 g mięsa mielonego wieprzowego, wieprzowo-wołowego lub z indyka
  • 200 g suchego ryżu
  • 1 duża cebula
  • 2 łyżki majeranku
  • sól
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 2 listki laurowe
  • 4 ziela angielskie
  • ok. 1 l bulionu lub wody 
  • 1 łyżka oleju

sos pomidorowy:

  • 4 czubate łyżki koncentratu
  • 1/2 szkl. śmietany 12%
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka erytrytolu lub cukru
  • sól
  • pieprz czarny świeżo mielony


Jak przygotować gołąbki z mięsem mielonym i ryżem:

Zaczynamy od przygotowania liści kapusty.

Kapustę oczyszczamy z zewnętrznych, brzydkich liści, wycinamy głąb u nasady. Liści nie wyrzucany, zostawiamy do obłożenia garnka i gołąbków.

W dużym garnku zagotowujemy wodę i sparzamy w niej kapustę, oddzielając liście.

Jeżeli kolejne liście nie chcą się oddzielić, to kapustę ponownie wkładamy do wody i chwilę sparzamy.

Z kapusty włoskiej jest łatwiej oddzielić liście.

Wystarczy pojedyncze liście odciąć od głąba i zdjąć, a następnie sparzyć, aby zmiękły do zawijania.

Następnie ostrym nożem wycinamy zgrubienia z liści, tzw. nerw liściowy, uważając, aby liści nie przeciąć lub uszkodzić.

Przygotowujemy farsz do gołąbków.

Ryż gotujemy na sypko i odstawiamy do ostygnięcia. Ja często pomijam tą czynność, aby zaoszczędzić czas. Do mięsa dodaję wtedy suchy ryż, podczas długiego gotowania ugotuje się w gołąbkach.

Cebulę kroimy w kosteczkę, a następnie szklimy na łyżce oleju.

Do mięsa dodajemy wystudzony lub suchy ryż, przesmażoną cebulę, otarty w dłoniach majeranek oraz sól i pieprz do smaku, wyrabiamy ręcznie na gładką masę.

Na każdym liściu nakładamy porcję farszu, zakładamy boki liści do środka i zwijamy ciasno w rulon.

Na dno garnka, najlepiej z grubym dnem, wykładamy obgotowane liście, które są brzydkie i uszkodzone.

Gołąbki układamy ciasno, jeden obok drugiego.

Następnie zalewamy wodą lub bulionem, tak by były nim przykryte, dodajemy liście laurowe i ziele angielskie.

Gołąbki z wierzchu okrywamy liśćmi kapusty.

Gotujemy na wolnym ogniu pod przykryciem przez około 1-1,5 godziny.

Jeżeli gołąbki po tym czasie są już miękkie, wykładamy je, aby przygotować sos.

Do wytworzonego wywaru dodajemy koncentrat pomidorowy i mieszamy do rozpuszczenia.

Śmietanę rozrabiamy z mąką, dodajemy sól i zahartowujemy gorącym wywarem spod gołąbków.

Wlewamy do reszty sosu i zagotowujemy, aby sos zgęstniał.

Gotowy sos doprawiamy do smaku solą, pieprzem i erytrytolem lub cukrem.

Gołąbki podajemy polane sosem.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 112 kcal (100 g)
białka (B): 6,1 g
tłuszcze (T): 5,7 g
węglowodany (W): 9,5 g          błonnik (f): 1,30 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.


*Przepis ten został pierwotnie opublikowany w paździeu 2012 r. Zdjęcia zostały zaktualizowane, a tekst zmodyfikowany o dodatkowe informacje i wstęp.

Kategorie
Dania na imprezy Lunch na wynos Piknik

Zapiekanki z pieczarkami i żółtym serem


Witajcie w kulinarnym świecie nostalgii i wygody!

Dziś, w zatłoczonej codzienności, weekend to czas na mały przyjemny grzeszek kulinarny, czyli tzw. cheat meal.

Przyznać trzeba, że mało jest potraw równie uniwersalnych i rozgrzewających jak tradycyjne zapiekanki z pieczarkami i serem.

Ostatnio mój syn zamówił sobie je na kolację, więc oto są – pyszne, domowe zapiekanki!

Chrupiące bagietki z przesmażonymi pieczarkami z dodatkiem zeszklonej cebuli i przypraw i ten ciągnący się ser…nic więcej nie trzeba! No, chyba że kapkę ketchupu!

Wygodny, szybki, prosty i smaczny posiłek.

Zapiekanki z budki

Oto smak, który przypomina nam o beztroskich latach dzieciństwa. W latach 80. zapach zapiekanek unosił się ulicami, a ich konsumpcja była niemalże rytuałem.

Kto nie znał kultowego szczecińskiego “Kogucika” czy innych punktów gastronomicznych, gdzie zapach tych pyszności wabił z oddali?

Historia zapiekanek

Ale historia zapiekanek sięga dalej, sięga do czasów, gdy domowe pieczenie było normą, a smak wynikał z miłości, która kucharzyła razem z nami.

Zapiekanki, choć wydają się być potrawą o korzeniach bardzo lokalnych, mają swoje miejsce w historii kulinariów.

Pierwsze wzmianki o podobnych potrawach pochodzą już z czasów starożytnych. W starożytnym Rzymie znane były jako “cibus ex rebus”, czyli po prostu “jedzenie z rzeczy”, czyli dania z resztek chleba, mięsa i warzyw, które były zapiekane.

Jednak, to w XVIII wieku, w regionie Alzacji, zapiekanki zaczęły przypominać te, które znamy dzisiaj. Początkowo były to proste potrawy z chleba, sera i warzyw, które służyły jako sposób na wykorzystanie resztek w gospodarstwach domowych.

Jednak, to w XIX wieku, kiedy ta potrawa zaczęła zyskiwać popularność wśród robotników jako szybki i sycący posiłek, zaczęła się rozwijać i przyjmować różne warianty.

Kultowe zapiekanki

Współczesne zapiekanki, takie jak te z pieczarkami i serem, stały się popularne w Polsce w latach 70. i 80. XX wieku.

Wówczas budki gastronomiczne serwujące zapiekanki zaczęły pojawiać się w większych miastach, oferując szybkie i niedrogie danie na ciepło. Ich popularność szybko rosła, stając się ulubionym posiłkiem nie tylko dzieci, ale i dorosłych.

Dzięki swojej prostocie, smakowi i możliwościom modyfikacji, zapiekanki stały się kultową potrawą w polskiej kuchni, która wciąż cieszy się ogromną popularnością.

Tak, te proste składniki – mini bagietki, pieczarki, ser – to recepta na wspomnienia i smak dzieciństwa.

Domowe zapiekanki jak z budki

Każdy z nas ma swoją opowieść o domowych kulinariach, o wspólnym gotowaniu z mamą, babciami czy ciociami. Wtedy wszystko smakowało wyjątkowo, bo smakowało jak miłość i troska, jak odrobina magii w codzienności.

Jako dziecko pamiętam, że moja mama także robiła zapiekanki jak z budki, a nawet lepsze! Pomagałam jej przy ich przygotowywaniu, np. kroiłam pieczarki w plasterki lub ścierałam ser na tarce.

Dziś, w szybkim tempie życia, te proste potrawy mają szczególne znaczenie. Są symbolem bliskości i wspólnego czasu spędzanego przy stole.

Dlatego warto oddać się tej prostocie i razem z najbliższymi przygotować coś, co smakuje jak wspomnienie.

Zapiekanki jako uniwersalny posiłek

Zapiekanki z pieczarkami i serem są bardzo uniwersalnym daniem, które można podać na różne okazje i porach dnia. Oto kilka propozycji:

  1. obiad lub kolacja: zapiekanki z pieczarkami i serem doskonale sprawdzają się jako główne danie na obiad lub kolację. Mogą być podane samodzielnie lub jako część lekkiego posiłku w połączeniu z sałatką lub zupą, najlepiej z zupą krem.
  2. impreza lub spotkanie towarzyskie: zapiekanki świetnie sprawdzają się jako przekąska podczas imprezy lub spotkania towarzyskiego. Można je podać w formie kawałków lub mini-zapiekanek, które będą łatwe do podania i spożycia przez gości.
  3. lunch do pracy lub szkoły: zapiekanki z pieczarkami i serem można również zapakować na lunch do pracy lub szkoły. Podane w pudełku lunchbox zachowają swoją chrupkość i smak, będąc doskonałym rozwiązaniem na sycący i smaczny posiłek poza domem. Smakują również na zimno!
  4. brunch: jeśli organizujecie brunch dla przyjaciół lub rodziny, zapiekanki z pieczarkami i serem mogą być świetnym dodatkiem do stołu. Podane razem z innymi potrawami śniadaniowymi lub brunchowymi, stanowią smaczną i satysfakcjonującą opcję dla wszystkich gości.
  5. podczas pikniku lub wyjazdu na świeże powietrze: zapiekanki z pieczarkami i serem można również zabrać ze sobą na piknik lub wyjazd na świeże powietrze. Podane w formie kanapek lub kawałków, będą idealnym daniem na szybki posiłek na łonie natury.

Podsumowując, zapiekanki z pieczarkami i serem są bardzo wszechstronnym daniem, które można podać na wiele różnych okazji i porach dnia. Można je dostosować do własnych preferencji i potrzeb, co sprawia, że są one popularnym wyborem dla wielu osób.

A Wy? Czy w swojej kuchni odkrywacie smak zapiekanek? Jakie dodatki lubicie najbardziej? Podzielcie się swoimi kulinarnymi wspomnieniami!

Happy cheat meal! 😊


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Przepis na zapiekanki z pieczarkami i żółtym serem

Składniki na zapiekanki z pieczarkami i żółtym serem:

  • 3 mini bagietki ( półbagietki)
  • 500 g pieczarek
  • 1 mała cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • ok. 150 g żółtego sera, np. gouda
  • sól morska
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 2-3 gałązki natki pietruszki
  • suszone oregano do oprószenia
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • 1 łyżka oleju


Jak przygotować zapiekanki z pieczarkami i żółtym serem:

Cebulę kroimy w kosteczkę i szklimy na łyżce oleju.

Do zeszklonej cebuli dodajemy posiekany drobno ząbek czosnku oraz pokrojone w plasterki pieczarki, smażymy kilka minut aż pieczarki zmniejszą objętość i odparują nadmiar płynu.

Wyłączamy grzanie i dodajemy posiekaną natkę pietruszki.

Farsz doprawiamy solą, pieprzem i szczyptą oregano do smaku.

Studzimy lekko i dodajemy posiekaną natkę pietruszki.

Bagietki przekrawamy wzdłuż na pół.

Na każdej połówce bagietki układamy farsz pieczarkowy i posypujemy startym żółtym serem, a następnie oprószamy oregano.

Układamy na blaszy do pieczenia i wkładamy do nagrzanego piekarnika.

Zapiekamy przez około 10 minut w temperaturze 180-200°C aż ser się rozpuści. 

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 272 kcal (1 zapiekanka)
białka (B): 14,9 g
tłuszcze (T): 10,0 g
węglowodany (W): 30,2 g          błonnik (f): 2,23 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.

Kategorie
Obiad

Tradycyjne kotlety ziemniaczane


Wspaniale, że dziś możemy sięgnąć po tradycyjne przepisy, które mają swoje korzenie głęboko w historii kuchni polskiej.

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami nie tylko przepisem na pyszne tradycyjne kotlety ziemniaczane, ale także chwilą refleksji nad kulinarną historią Polski.

Kotlety ziemniaczane to nie tylko pyszne danie, ale również sentymentalna podróż w czasie do lat, gdy kreatywność i oszczędność były kluczowe w każdej kuchni.

Dzięki prostocie składników i szybkości przygotowania, to danie idealnie wpisuje się nie tylko w dzisiejszy tryb życia, ale także stanowi doskonałe rozwiązanie kryzysowe.

Ziemniaki były produktem zawsze dostępnym, stąd często gotowało się potrawy ziemniaczane, np. kopytka, kluski śląskie czy placki ziemniaczane.

Przygotowując kotlety ziemniaczane, nie tylko delektujemy się ich smakiem, ale również kontynuujemy kulinarne dziedzictwo naszych przodków, którzy potrafili stworzyć coś wyjątkowego z pozornie zwykłych składników.

To nie tylko posiłek, ale również podróż w czasie, która pozwala nam lepiej zrozumieć i docenić naszą kulinarną historię.

Kotlety ziemniaczane, choć dziś często kojarzone z czasami PRL-u, mają swoje korzenie sięgające dalej wstecz.

Było to danie popularne w polskich domach już od dawien dawna, ze względu na prostotę składników oraz ich dostępność.

Kiedyś, gdy brakowało produktów luksusowych, a każdy grosz był na wagę złota, gospodynie domowe musiały wykazać się niezwykłą pomysłowością, aby stworzyć smaczne i syte posiłki z ograniczonych zasobów.

Dzięki kreatywności naszych przodków kotlety ziemniaczane stały się symbolem prostoty, oszczędności i domowego ciepła.

To danie, które nie tylko karmiło żołądki, ale także łączyło rodzinę przy wspólnym stole.

W czasach, gdy mięso było luksusem, a zakupy często ograniczały się do kartek, kotlety ziemniaczane były ratunkiem dla wielu gospodarstw domowych.

Dziś, choć mamy dostęp do szerszego asortymentu produktów spożywczych, warto czasem sięgnąć do przepisów sprzed lat i powrócić do prostoty, której brakuje w dzisiejszym świecie.

Kotlety ziemniaczane są doskonałym przykładem tego, że nawet z najprostszych składników można stworzyć coś wyjątkowego i smacznego.

W dzisiejszym zabieganym świecie warto czasem zatrzymać się na chwilę i powrócić do korzeni.

Z czym podać tradycyjne kotlety ziemniaczane?

Dodając do kotletów ziemniaczanych ulubiony sos, np. grzybowy, pieczarkowy czy pomidorowy i kolorowe surówki, tworzymy kompletny posiłek, który z pewnością zachwyci każde podniebienie.

Jak przygotować idealne kotlety ziemniaczane?

Z wierzchu chrupiąca panierka, w środku delikatny miąższ doprawiony majerankiem, solą i pieprzem.

W przypadku kotletów ziemniaczanych decydujący jest czas.

Pamiętajmy, że kluczem do sukcesu jest szybkie smażenie masy ziemniaczanej, aby zachować jej idealną konsystencję i chrupkość. Zbyt długie przetrzymywanie masy ziemniaczanej po jej przygotowaniu spowoduje, że masa stanie się bardzo rzadka, a co za tym idzie? Kotlety nie będą idealne, a nawet nie uda nam się ich ulepić!

Gotowi na kulinarną podróż w czasie?

Zapraszam więc do wspólnego gotowania i odkrywania tajemnic kotletów ziemniaczanych – dania, które nie tylko karmi ciało, ale także duszę.


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Składniki na tradycyjne kotlety ziemniaczane (14 szt.):

  • 1 kg ugotowanych ziemniaków
  • 1 cebula
  • 1 jajko “L”
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej (skrobi)
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku
  • 3/4 łyżeczki soli
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 5 łyżek oleju rzepakowego
  • ok. 50 g bułki tartej do panierowania


Jak przygotować tradycyjne kotlety ziemniaczane:

Ugotowane ziemniaki odcedzamy, odparowujemy, rozgniatamy tłuczkiem lub przeciskamy przez praskę i odstawiamy do przestudzenia.

W międzyczasie cebulę obieramy i kroimy w kostkę, a następnie szklimy na 1 łyżce oleju. Studzimy.

Do ziemniaków dodajemy przesmażoną cebulę, wbijamy 1 jajko, dodajemy obie mąki, majeranek oraz sól i pieprz do smaku.

W razie potrzeby, jeżeli ciasto jest za rzadkie, dodajemy więcej mąki, co zależy od gatunku ziemniaków.

Z masy formujemy kotlety (od razu, bo ciasto ziemniaczane rzednie) i obtaczamy w bułce tartej, otrzepując z jej nadmiaru.

Smażymy na rozgrzanym oleju z obu stron na złoty kolor.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 139 kcal (100 g)
białka (B): 3,0 g
tłuszcze (T): 4,4 g
węglowodany (W): 22,9 g          błonnik (f): 1,68 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.

Kategorie
Ciasta i desery Obiad Śniadanie

Naleśniki z twarogiem i bananami


Witajcie!

Dzisiaj zapraszam Was na pyszne naleśniki 🥞 z nadzieniem z twarogu z dodatkiem bananów🍌.

Wyobraźcie sobie ten moment, gdyby ktoś przyniósł Wam takie naleśniki na śniadanie w sobotni poranek lub leniwą niedzielę? Jaka byłaby Wasza reakcja?

Przepyszne, elastyczne, idealnie zwinięte naleśniki nadziane przepysznym farszem ze świeżego twarogu, lekko kwaskowatego z miękkimi i słodkimi bananami oraz aksamitnym jogurtem, doprawione delikatnie cukrem aromatyzowanym wanilią.

Ale to jeszcze nie koniec!

Naleśniki można zwinąć w dowolny sposób, np. w rulony, trójkąty lub stworzyć bardziej finezyjne kompozycje, takie jak sakiewki, przeplecione sznureczkiem, a jeszcze lepiej, gdyby było to coś jadalnego, np. takie słodkie, kolorowe żelkowe niteczki dla dzieci. Chyba wiecie co mam na myśli?

Naleśniki z twarogiem i bananami to danie może dość czasochłonne, ale zawsze można przygotować większą porcję na raz, gdyż można je doskonale przechować w lodówce, wystarczy, aby zabezpieczyć je przed wysychaniem. Kolejnego dnia można podać je z wytrawnym farszem.

Danie doskonałe zarówno na śniadanie jak i na obiad lub podwieczorek.

Wspaniale będą także smakowały odgrzane na masełku na rumiano, będą pyszne i chrupiące.

Czy wiecie, że banany im bardziej dojrzałe, tym bardziej słodkie? Dlaczego więc nie wykorzystać tych z brązowymi plamami, realizując zasadę zero waste?

Sekret idealnych naleśników

Aby osiągnąć perfekcyjny rezultat i przygotować naprawdę niezwykłe naleśniki, warto pamiętać o kilku prostych zasadach:

  • przesiane mąki dla lekkości, dla dodatkowego napowietrzenia i pozbycia się ewentualnych zanieczyszczeń
  • użycie składników o temperaturze pokojowej dla lepszego połączenia smaków
  • zastąpienie zwykłej wody wodą gazowaną dla delikatności ciasta
  • nie za gęste i nie za rzadkie ciasto, dla idealnego rozprowadzenia po patelni i idealnie cienkich naleśników
  • pozostawienie ciasta do wypoczynku, aby uzyskać idealną elastyczność i łatwość zwijania
  • po usmażeniu układamy jeden na drugim, tworząc piramidkę, która utrzyma ich elastyczność i zapobiegnie wysychaniu.

Ciekawostka o naleśnikach

Naleśniki, choć dziś są popularne na całym świecie, swoje początki mają już w starożytności.

Pierwsze wzmianki o podobnych do naleśników potrawach sięgają czasów starożytnego Rzymu. W tamtych czasach były one przygotowywane z mąki, jajek i mleka, podobnie jak dzisiejsze naleśniki, choć wtedy nazywano je “torta”.

Co ciekawe, w różnych krajach naleśniki noszą różne nazwy. Na przykład we Francji są znane jako “crêpes”, w Rosji jako “blini”, w Hiszpanii jako “crepes” lub “filloas”, a w Polsce – oczywiście, naleśniki!

W Ameryce Północnej, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, naleśniki są znane jako “pancakes” lub “flapjacks”.

Te puszyste placuszki często podaje się na śniadanie, często z syropem klonowym, masłem lub owocami. W zależności od regionu mogą też być nazywane różnymi lokalnymi nazwami lub odmianami, ale ogólnie “pancakes” są popularne na całym obszarze Ameryki Północnej.

Te różnice w nazewnictwie wynikają z bogactwa kulinarnych tradycji i różnorodności potraw na całym świecie.

Zatem zapraszam Was do odkrycia tajemnic idealnych naleśników, których smakiem można rozkoszować się każdego dnia, a ich przygotowanie stanie się bardzo proste i niezapomnianą przygodą kulinarną!🥞


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Składniki na naleśniki z twarogiem i bananami
(16 sztuk):

naleśniki:

  • 1,5 szkl. mleka – ja używam 1,5%
  • 1,5 szkl. wody gazowanej
  • 2 jajka “L”
  • szczypta soli morskiej
  • 3 szkl. mąki pszennej
  • 2 łyżki oleju rzepakowego

nadzienie:

  • 500 g twarogu półtłustego – ja używam chudego
  • 2-3 banany (ok. 300 g)
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki cukru waniliowego lub 2 opakowania wanilinowego

dodatkowo:

  • cukier puder do oprószenia


Jak przygotować naleśniki z twarogiem i bananami:

Do miski wbijamy całe jajka i rozkłócamy, następnie wlewamy mleko i wodę, przesiewamy mąkę i dodajemy szczyptę soli.

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy za pomocą trzepaczki lub miksera, tak aby ciasto było gładkie i bez grudek. 

Ciasto odstawiamy na 30 minut do odpoczęcia, a tym czasie przygotowujemy nadzienie do naleśników.

Twaróg rozgniatamy widelcem z jogurtem i cukrem waniliowym.

Banany obieramy ze skórki, rozgniatamy widelcem, dodajemy sok z cytryny i mieszamy.

Następnie banany łączymy z twarogiem, całość dokładnie rozgniatamy i mieszamy lub miksujemy blenderem na gładką masę.

Do wypoczętego ciasta naleśnikowego dodajemy olej i mieszamy, a następnie przystępujemy do smażenia naleśników.

Patelnię dobrze rozgrzewamy, nalewamy porcję ciasta, równomiernie rozlewając po całej powierzchni patelni.

Smażymy naleśniki z obu stron bez dodatku tłuszczu, ewentualnie możemy delikatnie posmarować patelnię olejem przy pomocy pędzelka lub ręcznika papierowego.

Po usmażeniu układamy naleśniki na talerzu, jeden na drugim.

Gotowe naleśniki smarujemy nadzieniem i zwijamy.

Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 175 kcal (1 naleśnik)
białka (B): 11,1 g
tłuszcze (T): 3,0 g
węglowodany (W): 27,1 g          błonnik: 0,90 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.


*Przepis ten został pierwotnie opublikowany w kwietniu 2013 r. Zdjęcia zostały zaktualizowane, a tekst zmodyfikowany o dodatkowe informacje i wstęp.

Kategorie
Obiad

Surówka z czerwonej kapusty z majonezem


Czy lubicie surówki z kapusty?

Ja osobiście uwielbiam!

Dzisiaj mam dla Was kolejną propozycję – szybką i wyjątkowo aromatyczną surówkę z czerwonej kapusty z majonezem, która z pewnością przypadnie do gustu nawet najwybredniejszym podniebieniom.

Do tej wyjątkowej surówki oprócz soczystej czerwonej kapusty dodaję także chrupiące jabłka, świeżą marchewkę, cebulę oraz nieco świeżo wyciśniętego soku z cytryny, które nadają jej niepowtarzalnego smaku i aromatu.

Całość delikatnie podkreślam majonezem, jogurtem, musztardą i przyprawami, aby stworzyć kompozycję pełną smaku.

Aby osiągnąć doskonały efekt, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie kapusty.

Delikatnie osolona i starannie wygnieciona kapusta uwolni swój naturalny sok, stając się jednocześnie bardziej miękką i soczystą.

Dodatkowo, zakwaszenie sokiem z cytryny nadaje surówce nie tylko głęboki fioletowy kolor, ale także pogłębia jej walory smakowe.

Surówka z czerwonej kapusty z majonezem to idealny dodatek do różnorodnych dań obiadowych.

Doskonale komponuje się zarówno z pieczonym mięsem, jak i tradycyjnymi kotletami schabowymi czy drobiowymi, a także roladkami.

Podana z kluskami śląskimi, kopytkami, tłuczonymi ziemniakami czy soczystymi frytkami, stanowi wyśmienitą propozycję na rodzinny obiad czy uroczysty posiłek.

Ale to nie wszystko!

Czerwona kapusta jest nie tylko pyszna, ale również bogata w cenne składniki odżywcze, które wspierają nasze zdrowie.

Czerwona kapusta jest źródłem witamin, minerałów i błonnika, które korzystnie wpływają na nasz organizm.

Zawiera dużo witaminy C, która wzmacnia odporność oraz witaminę K, niezbędną dla prawidłowego krzepnięcia krwi.

Ponadto, jest bogata w antyoksydanty, które pomagają zwalczać wolne rodniki i chronią przed chorobami serca oraz nowotworami.

Dodatkowo, czerwona kapusta jest niskokaloryczna i bogata w wodę, co sprzyja utrzymaniu prawidłowej wagi i nawodnieniu organizmu. Błonnik zawarty w kapuście wspomaga pracę układu pokarmowego, regulując trawienie i zapobiegając zaparciom.

Tak więc, oprócz wyjątkowego smaku, surówka z czerwonej kapusty z majonezem to również doskonałe źródło zdrowia i energii.

Gotowi na kulinarne doznania?


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Składni na surówkę z czerwonej kapusty z majonezem:

  • 1 mała główka czerwonej kapusty lub 1/2 większej (ok. 800 g)
  • 1 mała cebula
  • 2 jabłka
  • 2 marchewki
  • 3-4 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki majonezu
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2-3 łyżeczki ostrej musztardy, np. sarepskiej
  • 1 łyżeczka soli himalajskiej lub morskiej
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki


Jak przygotować surówkę z czerwonej kapusty z majonezem:

Kapustę obieramy z wierzchnich zwiędłych i brzydkich liści.

Drobno szatkujemy, oprószamy solą i ugniatamy dłonią przez kilka minut aż puści sok i zmięknie, odstawiamy na około 20 minut.

Warto założyć rękawiczkę, gdyż kapusta zabarwi nam dłonie.

Dodajemy sok z cytryny i mieszamy.

Jabłka i marchewki obieramy, myjemy, a następnie ścieramy na tarce na dużych oczkach, cebulę kroimy w drobną kosteczkę; dodajemy do kapusty.

Dodajemy także natkę pietruszki, majonez, jogurt i musztardę, doprawiamy do smaku solą, pieprzem, ewentualnie szczyptą cukru. Mieszamy.

Odstawiamy na kilka minut, aby smaki się przegryzły.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 60 kcal (100 g)
białka (B): 1,1 g
tłuszcze (T): 2,5 g
węglowodany (W): 8,5 g          błonnik: 1,09 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.


*Przepis ten został pierwotnie opublikowany w styczniu 2014 r. Zdjęcia zostały zaktualizowane, a tekst zmodyfikowany o dodatkowe informacje i wstęp.

Kategorie
Obiad

Zupa ogórkowa na żeberkach


Witajcie kochani na moim blogu, gdzie domowe zupy są niekwestionowanym królem!

Zwłaszcza w chłodne dni podczas jesieni i zimy, gdy ciepła miseczka aromatycznej zupy to nie tylko sposób na rozgrzanie ciała, ale także doskonały sposób na dostarczenie organizmowi niezbędnych składników odżywczych.

Dziś chciałabym podzielić się z Wami moim przepisem na zupę ogórkową, która zyskuje niepowtarzalny smak dzięki dodatkowi wybornych żeberek wieprzowych i kiszonych ogórków własnej roboty.

Ta kombinacja nie tylko nadaje zupie wyjątkowy charakter, ale również sprawia, że staje się ona ulubionym daniem moich najbliższych.

Zdrowa alternatywa

W mojej wersji zupy ogórkowej zamiast tradycyjnej śmietany postawiłam na zdrowszą alternatywę – jogurt naturalny, który nie tylko nadaje lekkości zupie, ale także dodaje jej niepowtarzalnego smaku i konsystencji.

To prawdziwa uczta dla podniebienia – pyszna, idealnie kwaśna, pełna aromatu mięsa, warzyw i przypraw.

Ale to nie wszystko!

Ta zupa ogórkowa na żeberkach to nie tylko pyszny posiłek, ale także prawdziwa przyjemność dla zmysłów, zielony kolor czyni swoje!

Jej intensywny aromat wypełnia całą kuchnię, a delikatne mięso z żeberek, idealnie odchodzących od kostek, rozpływa się w ustach, pozostawiając uczucie głębokiego zadowolenia i sytości na dłużej.

Zupę możemy podać z chlebem żytnim, który idealnie komponuje się z tradycyjną polską zupą.

Warto także wspomnieć o korzyściach zdrowotnych, jakie niesie ze sobą zupa. Bogata w warzywa i błonnik, doskonale wpisuje się w zdrowy styl życia, zapewniając organizmowi niezbędnych składników odżywczych.

Właściwości odżywcze ogórków kiszonych

Ogórki kiszone, oprócz swojego wyjątkowego smaku i roli w kuchni, posiadają także szereg korzyści dla zdrowia.

Bogate w probiotyki, czyli dobre bakterie, wspierają zdrowie układu trawiennego poprzez poprawę równowagi mikroflory jelitowej.

Dodatkowo, ogórki kiszone są niskokaloryczne i zawierają śladowe ilości tłuszczu, co czyni je idealnym dodatkiem do diety osób dbających o linię.

Są także źródłem witamin i minerałów, takich jak witamina K, potas i żelazo, które wspierają funkcjonowanie organizmu.

Dzięki swoim właściwościom odżywczym ogórki kiszone nie tylko urozmaicają smak potraw, ale także stanowią cenny składnik diety, wspomagając zdrowie i dobry stan organizmu.

Zupa z na żeberkach to nie tylko danie na chłodne dni, ale także idealna propozycja na rodzinny obiad czy niespodziewane spotkanie ze znajomymi. Sprawdza się doskonale zarówno podczas codziennego gotowania, jak i inne okazje.

Zapraszam do eksperymentowania z kulinarnymi smakami i odkrywania magicznego świata domowych zup.

Ta zupa ogórkowa na żeberkach z pewnością stanie się jedną z ulubionych zup w Waszym domu!

Zapraszam do spróbowania i delektowania się każdą łyżką tej wyjątkowo smacznej i pożywnej zupy!

Bon appétit! 😋


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Składniki na zupę ogórkową na żeberkach:

  • ok. 800 g żeberek
  • 500 ogórków kiszonych (chrupkich i jędrnych)
  • 1 kg ziemniaków
  • 2 marchewki
  • 1 spora pietruszka
  • 1 plaster selera o grubości ok. 1 cm
  • kawałek pora
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 liście laurowe
  • 4-5 ziaren ziela angielskiego
  • 4-5 ziaren czarnego pieprzu
  • 1/2 szkl. jogurtu naturalnego lub kwaśnej śmietany
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • sól morska
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • łyżeczka erytrytolu lub cukru
  • natka pietruszki do posypania
  • 2,5 litra wody
  • 3 łyżki oleju


Jak przygotować zupę ogórkową na żeberkach:

Żeberka myjemy, osuszamy i kroimy na mniejsze kawałki, na 1 kostkę.

Do dużego garnka wlewamy około 2,5 l wody, przekładamy pokrojone żeberka, dodajemy ziele angielskie, pieprz ziarnisty i liście laurowe. 

Gotujemy na wolnym ogniu około 30 minut, a gdy mięso będzie już prawie miękkie dodajemy pokrojone ziemniaki w kostkę. Gotujemy około 20 minut.

Marchew, pietruszkę i seler ścieramy na dużych oczkach tarki, pora kroimy w półplasterki.

Warzywa przesmażamy na 2 łyżkach oleju przez około 2-3 minuty i dodajemy do zupy.

Ogórki kiszone ścieramy także na tarce i przesmażamy na łyżce oleju przez około 2-3 minuty.

Sprawdzamy żeberka i ziemniaki, jeżeli są już miękkie, dodajemy starte ogórki i posiekany ząbek czosnku, gotujemy około 10 minut.

Sprawdzamy smak, powinien być wyrazisty i dość kwaśny. W razie potrzeby dolewamy około 1/2 szklanki wody z kiszonych ogórków.

Jogurt naturalny lub śmietanę łączymy z łyżką mąki, mieszamy dokładnie, aby pozbyć się grudek, następnie dolewamy nieco gorącego wywaru, mieszamy i wlewamy do zupy.

Hartowanie jogurtu/śmietany sprawia, że zupa się nie zwarzy. Jeśli dodamy zimną śmietanę czy jogurt bezpośrednio do zupy, to na zupie mogą pojawić się nieapetyczne grudki.

Sprawdzamy smak zupy i ewentualnie doprawiamy solą, pieprzem świeżo mielonym i erytrytolem bądź cukrem.

Gorącą zupę nalewamy do talerzy i posypujemy natką pietruszki. 

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 67 kcal (100 g)
białka (B): 3,5 g
tłuszcze (T): 3,9 g
węglowodany (W): 5,0 g          błonnik (f): 0,69 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.