Kategorie
Boże Narodzenie Ciasta i desery

Kutia wigilijna

tradycyjna kutia wigilijna na bazie pszenicy, miodu i bakalii podana w pucharkach


Kutia wigilijna – tradycyjny smak świąt Bożego Narodzenia

Kutia wigilijna to jedno z tych dań, które przenosi nas wprost w kulinarną historię Europy Środkowo-Wschodniej.

Choć w mojej rodzinie nie ma tradycji jej przygotowywania, raz na kilka lat decyduję się na jej zrobienie, bo smakuje mi wyjątkowo i przywołuje wspomnienia z dzieciństwa.

To prosty przepis, ale pełen magii świąt, łączący różne kultury i tradycje.

W moim domu na wigilijnym stole kutia została zastąpiona przez kluski z makiem, ale pierwszy raz miałam okazję spróbować jej jako dziecko. Babcia dostała ją od sąsiadów, dla których było to danie obowiązkowe podczas kolacji wigilijnej. Od tamtej pory kutia kojarzy mi się z ciepłem rodzinnego domu i niezwykłym bogactwem smaku.

Poznaj historię i tradycję kutii wigilijnej. Dowiedz się, jak ją przygotować, jakie składniki zawierała pierwotnie, oraz jakie ma wartości odżywcze.

Skąd pochodzi kutia i jaka jest jej historia?

Kutia to tradycyjna potrawa wywodząca się z kuchni wschodniosłowiańskiej, szczególnie popularna w Polsce wschodniej, na Litwie, Ukrainie i Białorusi. Pierwsze wzmianki o niej pochodzą już z czasów średniowiecza. Nazwa “kutia” wywodzi się z greckiego słowa kókkos, które oznacza „ziarno” lub „jądro” – kluczowy składnik tego dania.

Pierwotnie kutia była przygotowywana z ugotowanej pszenicy, miodu i maku, a w bogatszych domach dodawano do niej także orzechy, rodzynki czy suszone owoce. Co ciekawe, dawniej kutia pełniła nie tylko rolę wigilijnego deseru, ale także była potrawą rytualną – symbolizowała dostatek, urodzaj i więź z przodkami.

Jak kiedyś przygotowywano kutię?

Tradycyjna kutia była robiona z ziaren pszenicy, które najpierw moczono, a potem długo gotowano, aż zmiękły. Mak mielono w specjalnych makutrze, aż powstała z niego gładka masa. Całość mieszano z miodem, a później dodawano bakalie i orzechy. Dawne przepisy bazowały na lokalnych składnikach, które były dostępne w gospodarstwach domowych.

Dziś pszenicę można zastąpić pęczakiem lub kaszą, ale prawdziwi miłośnicy tradycji twierdzą, że to właśnie pszenica nadaje kutii jej charakterystyczny smak i teksturę.

Wartości odżywcze pszenicy w kutii

Pszenica, jako główny składnik kutii, to źródło cennych składników odżywczych. Jest bogata w:

  • Węglowodany złożone, które dostarczają energii,
  • Błonnik, wspierający pracę układu trawiennego,
  • Witaminy z grupy B, wpływające na metabolizm i funkcjonowanie układu nerwowego,
  • Minerały, takie jak magnez, żelazo i cynk.

Dodatek miodu i bakalii nie tylko podkreśla smak kutii, ale także dostarcza przeciwutleniaczy, zdrowych tłuszczów i naturalnych cukrów. Dzięki temu kutia, mimo swojej prostoty, jest deserem pełnym wartości odżywczych.

Jak przygotować kutię krok po kroku?

Jeśli masz ochotę na odrobinę tradycji na świątecznym stole, zachęcam Cię do spróbowania własnych sił w przygotowaniu kutii. To nie tylko smakowita potrawa, ale także okazja do połączenia się z historią i tradycją.

Zajrzyj do przepisu i koniecznie przygotuj ją ze mną!

Zakończenie – kutia jako symbol świątecznej tradycji

Kutia to coś więcej niż deser – to tradycja, historia i smak, który łączy pokolenia.

Przygotowując ją na wigilijny stół, możemy poczuć ducha dawnych czasów, a także podzielić się z bliskimi odrobiną słodyczy i symboliki.

Bez względu na to, czy trzymasz się oryginalnego przepisu, czy wprowadzasz własne modyfikacje, kutia z pewnością wprowadzi wyjątkowy nastrój do Twojej świątecznej kolacji.

Spróbuj przygotować kutię w tym roku i przekonaj się, jak łatwo można połączyć tradycję z nowoczesnością. Może stanie się ona jednym z ulubionych elementów Twoich świąt?

Jeśli masz ochotę na więcej inspiracji świątecznych, zajrzyj do innych wpisów na blogu – znajdziesz tu przepisy na inne tradycyjne dania wigilijne, które wprowadzą magię do Twojej kuchni.


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne (surowe, przed obróbką termiczną), natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką. Warzywa i owoce mrożone ważymy przed rozmrożeniem. Produkty sypkie typu makaron, ryż, kasza ważymy suche, przed gotowaniem.



Przepis na kutię wigilijną

ilość porcji: 10
czas przygotowania: 20 minut
czas namaczania: 8 godzin
czas gotowania: 30 minut
czas całkowity: 8 godz. 50 minut


Składniki na kutię wigilijną:

  • 200 g (1 szkl.) pszenicy obłuszczonej na kutię
  • 200 g maku mielonego
  • 1 szkl. gorącego mleka
  • 2-3 solidne łyżki miodu płynnego
  • 100 g orzechów włoskich
  • 100 g migdałów blanszowanych
  • 100 g rodzynek
  • 50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 1 łyżeczka ekstraktu migdałowego lub olejku


Jak przygotować kutię wigilijną:

Pszenicę płuczemy, a następnie zalewamy wodą i odstawiamy na noc do namoczenia.

Następnego dnia odlewamy wodę, płuczemy, przekładamy do garnka i zalewamy wodą, dodajemy odrobinę soli.

Stawiamy na palnik, przykrywamy pokrywką i czekamy aż się zagotuje.

Gdy się zawartość garnka zagotuje zmniejszamy grzanie i zdejmujemy pokrywkę, gotujemy pszenicę do miękkości, około 25-30 minut, w zależności od pszenicy.

Pszenica powinna być miękka, ale nie rozgotowa.

Jeżeli pszenica jest już miękka to ją odcedzamy i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia.

Mielony mak przesypujemy do miski i zalewamy gorącym mlekiem, nakrywamy i odstawiamy do zaparzenia i całkowitego wystudzenia.

Rodzynki namaczamy w gorącej wodzie, orzechy i migdały siekamy, ale nie za drobno.

Całkowicie wystudzony mak łączymy z całkowicie wystudzoną pszenicą, dodajemy bakalie, skórkę pomarańczową, ekstrakt migdałowy i miód – 2 łyżki na początek.

Uwaga! Podobno dodanie miodu do ciepłej pszenicy spowoduje, że stanie się twarda. Mnie nigdy się nie zdarzyło, bo pszenicę zawsze gotuję wieczorem, a dopiero rano dodaję resztę dodatków.

Całość dokładnie mieszamy i ewentualnie sprawdzamy smak. Gdyby było za mało słodkie możemy dodać więcej miodu.

Kutię odstawiamy do lodówki na noc do schłodzenia. W tym czasie smaki się przegryzą.

Smacznego!


Jeśli podoba Ci się moja strona i to co robię, możesz stać się jej częścią wspierając moją twórczość. Wystarczy, że postawisz mi wirtualną pyszną kawę ⤵️ Będzie mi szalenie miło! ❤️

Postaw mi kawę na buycoffee.to

******
kalorie (kcal): 450 kcal (100 g)
białka (B): 13,4 g
tłuszcze (T): 25,4 g
węglowodany (W): 42,5 g         
błonnik (f): 7,9 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.

Kategorie
Obiad

Babka ziemniaczana podlaska


Babka ziemniaczana podlaska to tradycyjne danie pochodzące z reginów Podlasia, choć tak naprawdę przywędrowała do nas z Białorusi.

W Polsce, na Podlasiu czy też w mniejszym stopniu na Suwalszczyźnie, jesteśmy prekursorami w pieczeniu babki ziemniaczanej.

Aż trudno uwierzyć, ale babka i kiszka ziemniaczana mają swoje święto. Co roku w okolicach maja-czerwca w Supraślu koło Białegostoku odbywają się mistrzostwa świata w pieczeniu tychże specjałów. Każdy ma wtedy możliwość spróbowania prawdziwej podlaskiej babki ziemniaczanej i kiszki.

Babka ziemniaczana była również podawana w moim rodzinnym domu, gdyż moja babcia pochodziła z rejonów białostockich. Piekła ją także moja mama i mówiła na nią “blinek”. Pamiętam ją z dzieciństwa, uwielbiam ją, była przepyszna!

Teraz i ja kultywuję jej pieczenie i od czasu do czasu pojawia się na naszym stole, w różnych wersjach.

Babka to pomysł na tani, szybki i syty obiad. Przygotowujemy ją z tartych i ugotowanych ziemniaków oraz kaszy manny, dzięki której babka wychodzi puszysta i lekka. Dodajemy także wędzony boczek, podgardle lub resztki wędlin, to co mamy i lubimy.

Pamiętajmy, że jest to tanie danie, więc żadnej ekstrawagancji tu nie ma, tylko naturalne, proste składniki, bez nadszarpywania domowego budżetu.

Babka smakuje wyśmienicie podana zarówno na ciepło, jak i następnego dnia odgrzana na patelni – jest wtedy apetycznie zrumieniona na brązowo i ma bardzo chrupiącą skórkę.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Składniki na babkę ziemniaczaną podlaską:

  • 2 kg ziemniaków surowych – najlepiej mączystych typu C (choć z każdych innych również wyjdzie)
  • 600 g ugotowanych ziemniaków
  • 1 duża cebula
  • 200 g kaszy manny
  • 300 g podgardla wędzonego
  • 4 jajka
  • 100 g oleju
  • sól
  • pieprz czarny świeżo mielony


Jak przygotować babkę ziemniaczaną podlaską:

Podgardle kroimy w kostkę, wrzucamy na zimną, suchą patelnię i zesmażamy aż się wytopi i zezłoci.

Ziemniaki obieramy, myjemy i ścieramy na najdrobniejszych oczkach tarki.

Następnie do ziemniaków ścieramy cebulę, również na najdrobniejszych oczkach.

Ugotowane ziemniaki przepuszczamy przez praskę i dodajemy do surowych ziemniaków i mieszamy za pomocą rózgi, aby składniki ładnie się połączyły.

Następnie dodajemy całe jajka i ponownie mieszamy.

W dalszej kolejności wsypujemy kaszę manną i znowu mieszamy.

Do masy dodajemy wytopione podgardle wraz z tłuszczem, 3/4 oleju oraz sól i pieprz do smaku. Mieszamy dokładnie.

Masę ziemniaczaną przelewamy do dwóch keksówek lub dużej blaszki ok. 28×34 cm wysmarowanych tłuszczem i obsypanych bułką tartą, ewentualnie wyłożonych papierem do pieczenia.

Po wierzchu babki rozprowadzamy resztę oleju.

Możemy również ułożyć kilka plastrów wędzonego parzonego boczku.

Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do temperatury 200°C i pieczemy przez około 1,5 godziny aż wierzch się ładnie zapiecze.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 156 kcal (100 g)
białka (B): 3,5 g
tłuszcze (T): 7,3 g
węglowodany (W): 19,7 g    błonnik: 1,36 g
******

Kategorie
Ciasta i desery Wielkanoc

Pascha wielkanocna


Pascha to tradycyjna potrawa podawana tylko podczas Wielkanocy, wywodząca się z kuchni północno-rosyjskiej i ukraińskiej, którą przygotowuje się z gotowego twarogu lub mleka z dodatkiem śmietany, masła, wanilii i bakalii.

Tradycyjnie przygotowywana na kształt piramidy.

Pascha kryje w sobie wiele symbolik.

Mleko i jajka mają się kojarzyć z wiosennym odrodzeniem, bakalie jako produkt luksusowy z bogactwem i dobrobytem. Kształt ma symbolizować grób Chrystusa.

Paschę można przygotować na dwa sposoby: na zimno z gotowego twarogu ucieranego z masłem, żółtkami, cukrem i bakaliami, na gorąco zaś przyrządza się ją z gorącego mleka z dodatkiem śmietany, gdzie gotuje się aż do “zawrzenia”, czyli wytrącenia serwatki.

W moim domu rodzinnym paschę przygotowywało się, odkąd moja mama w jakimś programie telewizyjnym zobaczyła przepis, byłam wtedy jeszcze w podstawówce. Kiedy pierwszy raz przygotowaliśmy paschę to wszyscy przepadliśmy i od tego czasu gości u nas zawsze podczas Wielkanocy.

Również ja odkąd założyłam swoją rodzinę kontynuuję tradycję i corocznie obowiązkowo ją przyrządzam; nie wyobrażam sobie Wielkanocy bez niej.

Nasz, że tak nazwę “rodzinny przepis” przygotowywany jest wyłącznie w wersji na gorąco, gdzie zagotowujemy mleko, które następnie łączymy ze śmietaną rozbitą z jajkami, wolno gotowane aż rozdzieli się serwatka i wytworzy twaróg.

Taki twaróg następnie musi być dokładnie odsączony z serwatki i suchy, aby dalej móc utrzeć go z masłem i bakaliami.

Jest prosty w wykonaniu, choć potrzebujemy trochę czasu, aż ugotowany twaróg dokładnie odsączamy.

Ten poświęcony czas zostanie nam wynagrodzony, gdyż deser jest tak smaczny, że rozpływa się dosłownie w ustach.

Nasza Pascha jest waniliowa ze sporą ilością przeróżnych bakalii, wiórków kokosowych, skórki kandyzowanej i migdałów, ale za każdym razem dodaję inne bakalie, akurat takie, jakie mam lub mamy ochotę.

A oto przepis, bardzo prosty.


Składniki na paschę wielkanocną:

  • 1 litr mleka pasteryzowanego świeżego (nie UHT) – ja używam 2%
  • 1 szklanka cukru
  • 125 g masła
  • 500 g kwaśnej śmietany 18%
  • 2 cukry wanilinowe lub 2-3 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
  • 5 jajek
  • bakalie – ok. 1 szkl. (orzechy, wiórki kokosowe, migdały, rodzynki, posiekane suszone morele, żurawina, owoce kandyzowane, skórka pomarańczowa, to co lubimy)


Jak przygotować paschę wielkanocną:

Mleko zagotowujemy z cukrem.

Śmietanę rozbijamy z cukrem waniliowym i jajkami.

Gdy mleko się zagotuje zmniejszamy grzanie na minimum i wlewamy śmietanę z jajkami i cukrem waniliowym.

Gotujemy, mieszając od czasu do czasu, aż się rozdzieli serwatka, ale uważamy, aby nie doprowadzić do wrzenia, gdyż twarożek będzie suchy. Należy pilnować i raczej nie spuszczać z oczu gotującej się mieszaniny, aby nie przeoczyć momentu, gdy mleko będzie dochodzić do wrzenia i w odpowiednim momencie wyłączyć grzanie.

Twaróg przecedzamy przez durszlak, który wykładamy czystą ściereczką lub gazą i czekamy aż płyn odcieknie.

Następnie ściereczkę lub gazę związujemy i wieszamy nad kranem.

Zostawiamy aż odcieknie z reszty serwatki, ale nie odciskamy, dajemy serwetce samodzielnie odcieknąć aż twaróg będzie suchy. Zostawiamy tak na około 3-4 godziny lub dłużej.

Gdy twarożek dokładnie odcieknie i całkowicie wystygnie przystępujemy do kolejnego etapu przygotowania paschy.

Miękkie masło ucieramy/miksujemy na puszystą, jasną masę.

Do utartego masła dodajemy po łyżce twarożku i ucieramy aż do wyczerpania składnika.

Na koniec do masy serowej dodajemy wiórki kokosowe, bakalie, orzechy, owoce kandyzowane, skórki kandyzowane, posiekane migdały bez skórki, rodzynki, żurawinę – około 1 szklanki (ja dodaję zawsze na oko, mieszam i ewentualnie dodaję więcej bakalii).

Formę lub miseczkę wykładamy folią spożywczą, a najlepiej gazą i wykładamy masę serową.

Wierzch wyrównujemy, obciążamy czymś ciężkim (można nakryć talerzykiem i postawić słoik z wodą) i przenosimy do lodówki do schłodzenia, najlepiej na całą noc.

Przed podaniem ozdabiamy bakaliami, migdałami, rodzynkami, etc. – według własnego uznania i gustu.

Smacznego!