Bardzo proste w przygotowaniu, a samo danie bardzo smaczne, lekkie i zdrowe.
Polecam!
Składniki na roladki drobiowe z cukinią i kaszą jaglaną:
2 piersi z kurczaka
1 mała cukinia
3/4 szkl. kaszy jaglanej ugotowanej na sypko
1 ząbek czosnku
sól morska
pieprz kolorowy świeżo mielony
szczypta tymianku
olej do smażenia
Jak przygotować roladki drobiowe z cukinią i kaszą jaglaną:
Cukinię myjemy, ścieramy na dużych oczkach tarki wraz ze skórką.
Posypujemy solą i odstawiamy na około 10 minut, by puściła sok.
Odciskamy w dłoniach z soku, przekładamy do miski.
Do cukinii dodajemy kaszę jaglaną, przeciśnięty przez praskę czosnek, sól i pieprz do smaku oraz zioła. Mieszamy do uzyskania jednolitej masy.
Piersi z kurczaka myjemy, osuszamy i kroimy ukośnie na pół.
Każdy płat mięsa przykrywamy folią spożywczą i rozbijamy tłuczkiem dość cienko, uważając by nie uszkodzić mięsa.
Plastry mięsa przyprawiamy solą i pieprzem z obu stron.
Na każdy płat mięsa układamy farsz cukiniowo-jaglany i zwijamy w roladkę, zabezpieczając wykałaczkami przed rozwinięciem.
Roladki układamy na rozgrzanym oleju i obsmażamy z każdej strony, a następnie zmniejszamy ogień i smażymy przez około 8 minut pod przykrywką.
Przed podaniem usuwamy wykałaczki.
Smacznego!
Moja rada:
Roladki można przygotować także na parze, dzięki czemu będą bardziej dietetyczne.
Roladki zawijamy w folię spożywczą (mięsa wtedy już nie musimy spinać wykałaczkami) i układamy w parowarze lub w garnku do gotowania na parze, ewentualnie w garnku z sitkiem.
Niestety nastał sezon przeziębień, grypy, kataru i kaszlu.
Zapewne w Waszych domowych apteczkach pełno jest specyfików na jesienno-zimowe infekcje, które łykacie garściami, a które nie są skuteczne.
Warto wesprzeć układ odpornościowy naturalnymi składnikami, stosując domowe sposoby na wzmocnienie odporności, a gdy już Was dopadnie choróbsko – łagodzenie objawów grypy i przeziębienia.
Polecam sprawdzoną miksturkę na wzmocnienie odporności, która działa także bakteriobójczo, przeciwinfekcyjnie, przeciwzapalnie, rozgrzewająco.
Mój syn uwielbia ten syrop, choć jest pikantny i codziennie przypomina o porcji syropu, którą musimy wypić.
Składniki na domowy syrop na wzmocnienie odporności i przeziębienie:
200 g świeżego imbiru
150 g miodu
3-4 cytryny
500 ml przegotowanej, letniej wody
Jak przygotować domowy syrop na wzmocnienie odporności i przeziębienie:
Imbir obieramy (często pomijam tę czynność i nie obieram, żeby zaoszczędzić czas) i ścieramy na tarce lub miksujemy w malakserze.
Dodajemy miód, sok wyciśnięty z cytryny i dolewamy ciepłą, przegotowaną wodę.
Całość mieszamy i odstawiamy na 24 godziny w chłodne miejsce.
Po tym czasie miksturę przecedzamy i przelewamy do butelek, najlepiej z ciemnego szkła.
Chciałabym zaproponować Wam bardzo smaczną i zdrową przekąskę.
Takie suszone plasterki doskonale posłużą nam do kompotu wigilijnego, herbaty lub grzańca.
Bardzo proste do przygotowania.
Możecie podać je swoim dzieciom zamiast słodkich cukierków i ciastek czy solonych chipsów – mój syn się nimi zajada!
Składniki na domowe chipsy jabłkowe – suszone jabłka:
jabłka
opcjonalnie: mielony cynamon, goździki, kardamon, przyprawa do piernika lub szarlotki
Jak przygotować domowe chipsy jabłkowe – suszone jabłka:
Jabłka myjemy i osuszamy.
Kroimy w bardzo cienkie plasterki wraz ze skórką i gniazdem nasiennym – można posłużyć się szatkownicą do warzyw (mandoliną). Jeżeli gniazdo nasienne Wam przeszkadza to przed pokrojeniem jabłka należy gniazdo wykroić.
Plasterki jabłek układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, jeden obok drugiego, ciasno, bo podczas pieczenia będą się kurczyć.
Na tym etapie można jabłka oprószyć cynamonem, mielonymi goździkami, kardamonem lub przyprawą do piernika czy szarlotki.
Suszymy na 3-4 poziomach piekarnika, o ile macie tyle blaszek, w temperaturze 60-70°C przez około 4 godziny, z włączonym termoobiegiem lub wykorzystać do tego celu suszarkę do warzyw i owoców.
Moja rada:
Jeżeli jest sezon grzewczy to doskonale sprawdzają się domowe grzejniki i kaloryfery do suszenia jabłek, wystarczy ułożyć plasterki jabłek i poczekać kilka dni (czas suszenia zależy od mocy grzewczej i tego jak często jest grzejnik włączany).
Kilka dni temu wspominałam Wam, że otrzymałam od mojej mamy grzybka tybetańskiego, z którego przygotowałam domowy twaróg.
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić krok po kroku jak samemu hodować grzybka i cieszyć się domowym kefirem.
Muszę się przyznać, że grzybek przeleżał w zamrażalniku jakiś czas, ale dopiero, gdy spróbowałam u mamy tego kefiru, podjęłam próbę i zaczęłam własną domową produkcję.
Grzybek tybetański jest sfermentowanym napojem kefirowym, który ma wiele właściwości leczniczych, m.in. oczyszcza i odtruwa organizm, poprawia przemianę materii, łagodzi wrzody żołądka czy inne choroby przewodu pokarmowego, zapobiega miażdżycy, łagodzi alergie, poprawia libido, działa korzystnie na układ sercowo-naczyniowy, odpornościowy, oczyszcza układ moczowy i poprawia pracę nerek, pomaga przy stresie i bezsenności, korzystnie wpływa na wygląd skóry, włosów i paznokci oraz hamuje starzenie się komórek.
Jeśli macie ochotę przygotujcie sobie kurację grzybkiem tybetańskim.
Kuracja kefirem z grzybka tybetańskiego trwa 20 dni. Co wieczór przed pójściem spać wypijamy odcedzony kefir. Po 20 dniach robimy 10-dniową przerwę. Po przerwie kurację można powtórzyć. Taką kurację możecie prowadzić przez około 5-6 miesięcy.
Przy produkcji kefiru musicie zachować kilka zasad, tzn. nie wolno używać metalowych naczyń i łyżek. Powinny to być naczynia szklane, drewniane lub plastikowe.
A oto jak przygotować grzybka tybetańskiego:
Do szklanki, słoika lub kubeczka wlewamy świeże, nieprzegotowane mleko (nie może to być mleko UHT!!!) i wkładamy 2 łyżeczki grzybka tybetańskiego.
Kubek przykrywamy czystą gazą, zabezpieczamy gumką recepturką, aby gaza nie spadała i odstawiamy w ciepłe miejsce (temperatura pokojowa) na około 24 godziny.
Na drugi dzień grzybka musimy przemieszać i przecedzamy przez plastikowe sitko.
Przygotowany kefir możemy wypić lub poddać dalszej obróbce, np. przygotować twaróg.
Grzybka tybetańskiego opłukujemy pod bieżącą wodą.
Jeśli macie ochotę grzybka dalej hodujecie, powtarzając cały cykl (przez 20 dni).
Po 20 dniach kurację przerywamy na 10 dni.
Jeśli grzybka nie zamierzacie dalej hodować należy dokładnie go opłukać pod bieżącą zimną wodą, odcedzić na sitku, włożyć do woreczka lub plastikowego pojemniczka i zamrozić.
Z takiego kefiru możecie przygotować tak jak ja domowy twaróg lub jeśli macie ochotę wzbogaćcie smak kefiru o świeże lub mrożone owoce.
Pamiętajcie także o tym, że grzybek podczas każdej produkcji rośnie, więc możecie podzielić się nim ze znajomymi lub produkować większe ilości kefiru, z którego przygotujecie pyszny twaróg.
Jeśli macie kogoś wśród znajomych czy w rodzinie, kto produkuje własnego grzybka poproście o kawałek i przekonajcie się sami jak smakuje.
Dla mnie jest wspaniałym napojem, takiego kefiru nie dostaniecie w sklepie, a przede wszystkim jest powód do dumy, że samemu się coś zrobiło.
A ja lecę przygotować sobie kolejną porcję kefiru na jutro!
Pogoda w ciągu ostatnich kilku dni nas nie rozpieszcza, więc postanowiłam sama sobie polepszyć humor koktajlem brzoskwiniowym.
Bardzo szybki i prosty do przygotowania, a przede wszystkim bardzo smaczny, o pięknym słonecznym kolorze, który od razu doda Wam energii.
To także sposób na niemarnowanie jedzenia, jak najbardziej nadadzą się bardzo dojrzałe brzoskwinie, które dodadzą naturalnej słodyczy, a których już nikt nie chce zjeść, a przecież szkoda wyrzucać!
Polecam!
Składniki na koktajl brzoskwiniowy:
2 dojrzałe brzoskwinie
1/2 szkl. kefiru
1-2 łyżeczki miodu lub cukru trzcinowego
2 łyżeczki otrębów pszennych (opcjonalnie)
Jak przygotować koktajl brzoskwiniowy:
Brzoskwinie myjemy, obieramy ze skórki (ja miksuję całe owoce bez obierania), kroimy na mniejsze cząstki i przekładamy do blendera.
Dodajemy kefir, miód i otręby.
Przelewamy do wysokiej szklanki i od razu podajemy.
Jak przygotować pastę z bobu i suszonych pomidorów:
Ugotowany, obrany z łupinek i ostudzony bób przekładamy do miseczki, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, drobniutko posiekane suszone pomidory oraz jogurt; całość rozdrabniamy widelcem i mieszamy do uzyskania pasty.
Doprawiamy do smaku solą, świeżo mielonym pieprzem, szczyptą chili i sokiem z cytryny.
Gotową pastę z bobu schładzamy, a następnie przyozdabiamy listkami świeżego oregano.