Kategorie
Ciasta i desery Walentynki

Pralinki na Walentynki

Zapraszam Was do kulinarnego świata miłości! ❤️

W tym artykule zebrałam dla Was wyjątkowe propozycje pralin, idealnych do samodzielnego przygotowania i podarowania ukochanej osobie jako oryginalnej walentynki.

Te łatwe i szybkie w wykonaniu przysmaki z pewnością oczarują każdego, sprawiając, że ten dzień stanie się jeszcze bardziej wyjątkowy.

À propos walentynkowej kartki, to warto wrócić do korzeni tego romantycznego święta.

Pierwsza zachowana walentynka, datowana na 1415 rok, pochodzi od księcia Orleanu, Karola, który uwięziony w londyńskim Tower przekazał swojej żonie niezapomniane wyznanie miłości właśnie poprzez kartkę.

To fascynujące spojrzenie na początki tradycji świętowania miłości, której kontynuację możemy odnaleźć w magicznych smakach przygotowywanych pralin.

Happy Valentine’s Day! ❤️

Poniżej zbiór przepisów na pralinki na Walentynki:

Jaglane pralinki kokosowo-migdałowe – Raffaello
Figowe kulki mocy
Pralinki Ferrero Rocher
Bajaderki
Kulki migdałowe
Wegańskie kulki daktylowe
Wegańskie kulki figowe
Kulki mocy w czekoladzie z solą morską
Trufle czekoladowe
Trufle czekoladowe z pudrem truskawkowym
Kategorie
Boże Narodzenie Dania na imprezy Karnawał Sylwester Walentynki

Tartaletki z wędzonym łososiem, groszkiem i papryką


Tartaletki to jednoporcjowe kruche tarty w mini wersji.

Idealne do chwycenia w rękę na przyjęciach różnego rodzaju, w tym także przy tzw. szwedzkim bufecie.

Tartaletki przygotowałam w świątecznym klimacie, bo z wędzonym łososiem, a ryby królują podczas świąt Bożego Narodzenia.

Takie kruche tartaletki będą także idealną przystawką na Sylwestra czy podczas karnawałowych zabaw, można je przecież zajadać na stojąco.

Tartaletki przygotowałam na mące orkiszowej pełnoziarnistej, ale również dobrze można je przygotować z mąki orkiszowej jasnej lub zwykłej pszennej.

Będą idealnie kruchutkie i rozpływające się w ustach.

Tartaletki wbrew pozorom nie są praco- i czasochłonne, wystarczy rozłożyć sobie odpowiednio pracę i wszystko idzie jak z płatka.

Kruche ciasto możemy przygotować sobie dzień wcześniej, np. wieczorem, a kolejnego dnia podpiec spody, przesmażyć warzywa i przygotować masę jogurtowo-jajeczną.

Tuż przed przybyciem gości wszystko będzie gotowe do zapieczenia.

Wyśmienicie smakują podane na gorąco i na ciepło, można je delikatnie odgrzać w piekarniku.

Również będą dobre podane na zimno, takie tarty są bardzo wdzięczne i zawsze dobrze smakują.


W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.



Składniki na tartaletki z wędzonym łososiem, groszkiem i papryką (12 sztuk):

kruche ciasto:

  • 200 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej – u mnie typ 2000
  • 125 g zimnego masła
  • 2 łyżki bardzo zimnej wody
  • 1/2 łyżeczki soli himalajskiej
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku

farsz:

  • 100 g wędzonego łososia
  • 1/2 szl. groszku zielonego mrożonego (60 g)
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 czerwonej papryki (90 g)
  • 1,5 łyżki oleju
  • 300 g jogurtu naturalnego
  • 3 jajka
  • 1 łyżeczka soli
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 1/2 łyżeczki suszonego tymianku


Jak przygotować tartaletki z wędzonym łososiem, groszkiem i papryką:

Mąkę przesiewamy, dodajemy sól, zimne masło pokrojone w kosteczkę i zimną wodę.

Składniki siekamy nożem, a następnie szybko zagniatamy kruche ciasto.

Ciasto formujemy w kulę, zawijamy w folię spożywczą i odstawiamy do lodówki na około 30-60 minut do schłodzenia.

W tym czasie przygotowujemy farsz.

Na patelni rozgrzewamy olej.

Cebulę i paprykę kroimy w kosteczkę.

Cebulę wrzucamy na patelnię, oprószamy delikatnie solą i szklimy.

Następnie dodajemy pokrojoną paprykę i przesmażamy razem przez około 2 minuty, od czasu do czasu mieszając.

Dodajemy groszek mrożony i przesmażamy przez kolejne 2 minuty.

Odstawiamy do przestudzenia.

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na grubość 3 mm, wycinamy kółka nieco większe od średnicy foremek i wykładamy je ciastem (u mnie tartaletki o Ø 9 cm), lekko dociskając ciasto do wnętrza foremek; ciasto nakłuwamy widelcem.

Dodatkowo możemy obciążyć – wykładamy papierem do pieczenia i wsypujemy suchy groch lub specjalne kulki.

Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy w 180°C przez 12 minut, a następnie zdejmujemy obciążenie i dopiekamy przez około 2 -3 minuty.

Jajka rozkłócamy, dodajemy jogurt naturalny, przeciśnięty przez praskę czosnek, listki tymianku, doprawiamy do solą i pieprzem do smaku.

Masę wylewamy na podpieczone spody i równomiernie rozprowadzamy.

Dodajemy paprykę z cebulą i groszkiem.

Wędzonego łososia kroimy w paseczki o szerokości około 1 cm i układamy na wierzchu tartaletek.

Tartaletki wstawiamy do nagrzanego piekarnika do temperatury 180°C i pieczemy przez około 12 minut aż masa zgęstnieje i lekko się zapiecze.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): ok. 204 kcal (1 tartaletka)
białka (B): 7,5 g
tłuszcze (T): 12,9 g
węglowodany (W): 13,9 g          błonnik (f): 2,93 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.

Kategorie
Boże Narodzenie Ciasta i desery Dania na imprezy Halloween Karnawał Walentynki

Trufle czekoladowe


Dzisiaj coś dla czekoladoholików ❤️

Pyszne, mocno czekoladowe i bardzo proste do przygotowania trufle, które smakują wyśmienicie, jak z najlepszej cukierni.

Do przygotowania domowych trufli potrzebujemy 3 składników, a dokładnie dobrej jakości gorzkiej czekolady min. 74 % kakao, śmietanki kremowej 30% oraz masła.

Do wykończenia naszych trufli potrzebujemy gorzkiego, ciemnego kakao, w którym otoczymy kulki.

Małe, zgrabne kulki prezentują się bardzo apetycznie, uroczo i słodko.

Na pewno będą odpowiednie na jakieś małe przyjęcie, gdyż wyglądają wytwornie. Na pewno nikt nie przejdzie obok nich obojętnie!

Idealne do małej czarnej oraz mniejszych i większych łasuchów.

Myślę, że będą także atrakcyjną przekąską podczas Haloween.

Takie małe, bardzo ciemne kulki wyglądają nieco zadziornie i strasznie.

Aby wyglądały jeszcze straszniej można je ucharakteryzować na upiorne kulki, np. przyczepiając im gotowe cukrowe oczy 👀czy minki, a także doczepić nietoperze czy jakieś sieci 🕸️ i pająki 🕷️, wystylizować na nadgryzione czy też polać sosem malinowym, truskawkowym czy gotowym czerwonym lukrem, aby wyglądały na zakrwawione.

Niech zadziała Wasza wyobraźnia!

Zapraszam!

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Składniki na trufle czekoladowe (18 szt.):

  • 200 g czekolady gorzkiej lub deserowej min. 74%
  • 70 g śmietanki kremówki 30%
  • 2 łyżki masła
  • kakao ciemne do obtoczenia (ok. 2 łyżek)


Jak przygotować trufle czekoladowe:

Śmietanę kremówkę przelewamy do rondelka, dodajemy masło i mocno podgrzewamy, uważając aby nie doprowadzić do zagotowania. 

Zdejmujemy z palnika i dodajemy połamaną czekoladę, mieszamy do rozpuszczenia i połączenia składników. Masa powinna być gładka i błyszcząca.

Czekoladę przelewamy do naczynia, studzimy, a następnie całkowicie wystudzoną masę wstawiamy do lodówki na około 2 godziny do zastygnięcia.

Łyżeczką nabieramy porcje czekolady i w dłoniach formujemy kulki, które następnie obtaczamy w ciemnym kakao.

Układamy na talerzu lub w pojemniku i przenosimy do lodówki do schładzenia, na około 1 godzinę.

Gotowe trufle przechowujemy w lodówce.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 88 kcal (1 trufla)
białka (B): 1,5 g
tłuszcze (T): 7,0 g
węglowodany (W): 3,8 g          błonnik (f): 0,00 g
******

Informacje dotyczące wartości odżywczych zostały obliczone na podstawie użytych składników. Wartość odżywcza zależy od użytych składników przez Ciebie, więc należy traktować je jedynie jako przybliżone.


*Przepis ten został pierwotnie opublikowany w lutym 2014 r. Zdjęcia zostały zaktualizowane, a tekst zmodyfikowany o dodatkowe informacje i wstęp.

Kategorie
Dania na imprezy Fit Walentynki

Sałatka z jajkiem na miękko i anchois

Sałatki 🥗 często pojawiają się w moim menu.

Uwielbiam warzywa i zjadam ich ogromne ilości, śmieję się, że w tonach 😉

Dzisiaj przepyszna sałatka i bardzo prosta w przygotowaniu.

Sałatka z jajkiem na miękko i anchois to sałatka dla wielbicieli sardeli, czyli anchois, dość specyficznego w smaku.

Anchois, z uwagi na swój intensywny smak i aromat, używa się w daniach w małej ilości; wystarczy kilka filecików, aby potrawa zyskała na smaku i podkręcić ją w ciekawy sposób.

Sałatka jest sycąca i może stanowić pełnowartościowy posiłek, np. podczas letnich upałów, kiedy to nie mamy ochoty stać przy gorących garnkach i pragniemy zjeść coś lekkiego.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Składniki na sałatkę z jajkiem na miękko i anchois (2 porcje):

  • 1 opakowanie (ok. 170 g) miksu ulubionych sałat
  • 3 jajka “M”
  • 100 g pomidorków koktajlowych
  • 100 g zielonej fasolki szparagowej
  • 30 g oliwek kalamon
  • 4 fileciki anchois (u mnie marki Delicius)
  • natka pietruszki

cebulka marynowana:

  • 1 malutka czerwona cebula
  • 1 łyżka octu jabłkowego lub winnego
  • 1/2 łyżeczki erytrytolu lub cukru
  • szczypta soli

dressing:

  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka miodu
  • mały ząbek czosnku
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano
  • sól
  • pieprz czarny świeżo mielony

dodatkowo:

  • grzanki z bagietki


Jak przygotować sałatkę z jajkiem na miękko i anchois:

Na samym początku przygotowujemy cebulkę marynowaną.

Cebulę kroimy w piórka, przekładamy do miseczki, wlewamy ocet, dodajemy erytrytol, sól i dokładnie mieszamy.

Cebulę odstawiamy do zamarynowania na około 30 minut do lodówki.

W tym czasie gotujemy fasolkę szparagową – zajrzyjcie do wpisu Jak ugotować fasolkę na parze lub tradycyjnie z wody.

Jajka gotujemy na miękko (zajrzyjcie do wpisu Jak ugotować jajka), studzimy i obieramy.

Na dwa półmiski lub talerze układamy miks sałat.

Następnie dodajemy fasolkę szparagową, pomidorki przekrojone na pół, oliwki, jajka przekrojone na pół (po 3 połówki), fileciki anchois, cebulkę marynowaną.

Z oliwy z oliwek, soku cytryny, przeciśniętego przez praskę czosnku i miodu przygotowujemy dressing; doprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Sałatkę polewamy dressingiem.

Całość posypujemy posiekaną natką pietruszki.

Podajemy zaraz po przygotowaniu z grzankami.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 352 kcal (1 porcja)
białka (B): 15,7 g
tłuszcze (T): 24,9 g
węglowodany (W): 17,1 g        błonnik: 2,65 g
******

Wpis powstał we współpracy z marką Delicius. Współpraca reklamowa.

Kategorie
Ciasta i desery Dania na imprezy Karnawał Walentynki

Ciastka walentynkowe – serduszka z cynamonem


Walentynki już jutro!

Czasu mało, więc przychodzę z mega prostym, ekspresowym pomysłem na uczczenie tego dnia słodkim wypiekiem.

Ciastka walentynkowe – serduszka z cynamonem to urocze ciastka z ciasta francuskiego.

A skoro ciasto francuskie to możecie być pewni, że będzie dziecinnie prosto.

Te ciastka skradną Waszym Walentynkom serca!

Happy Valentine’s Day ❤️

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Składniki na ciastka walentynkowe – serduszka z cynamonem (25 szt.):

  • 1 opakowanie ciasta francuskiego – użyłam XXL (300 g)
  • 4 łyżki roztopionego masła lub oliwy/oleju rzepakowego
  • 4 łyżeczki cynamonu
  • 4 łyżki cukru trzcinowego


Jak przygotować ciastka walentynkowe – serduszka z cynamonem:

Z lodówki wyjmujemy ciasto francuskie na około 10 minut przed przystąpieniem do pieczenia, aby nabrało wyższej temperatury (nie będzie się kurczyło podczas pieczenia.

W tym czasie przygotowujemy nadzienie cynamonowe.

Do miseczki wlewamy roztopione i wystudzone masło lub olej, dodajemy cynamon oraz cukier i dokładnie całość mieszamy.

Rozwijamy płat ciasta, a następnie smarujemy nadzieniem cynamonowym.

Zwijamy ściśle ciasto po dłuższym boku – w połowie z jednej strony i w połowie z drugiej, aż po środku spotkają się ze sobą oba wałeczki.

Ostrym nożem kroimy ciasto na plastry grubości ok. 1,5 cm.

Ciastka układamy na płasko w odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i formujemy serduszka, wyciągając dolną część ciastka w trójkąt.

Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy w temperaturze 200°C z termoobiegiem lub w 220°C bez termoobiegu przez około 10-12 minut aż ciasto ładnie się zarumieni – szczegółowy opis pieczenia znajdziecie na opakowaniu ciasta.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 67 kcal (1 serduszko)
białka (B): 0,6 g
tłuszcze (T): 4,4 g
węglowodany (W): 5,7 g      błonnik: 0,25 g
******

Kategorie
Boże Narodzenie Ciasta i desery Walentynki Wielkanoc

Sernik ciasteczkowy Lotus Biscoff na zimno


Sernik ciasteczkowy Lotus Biscoff na zimno to przepyszne, ekspresowe ciasto.

Jest obłędnie pyszne, nie sposób mu się oprzeć!

Sernik przygotowałam na spodzie z ciastek, który nie wymaga pieczenia.

Do twarogu dodałam delikatnego w smaku mascarpone oraz obłędnego kremu ciasteczkowego.

Masa serowa jest bez żelatyny, ale dzięki użyciu twarogu, mascarpone oraz masła sernik ma idealną konsystencję, jest bardzo kremowy, delikatny i rozpływa się w ustach.

Sernik jest bajecznie pyszny, o lekko korzennym smaku za sprawą kremu ciasteczkowego i belgijskich bardzo chrupiących herbatników karmelizowanych, aczkolwiek nie jest za słodki, więc nie bójcie się go przygotować.

Aby sernik prezentował się jak najlepiej i był mega zachęcający do zjedzenia przygotowałam bardzo prostą dekorację, aczkolwiek ona robi tu robotę, jest wisienką na torcie.

Sernik udekorowałam lekko podgrzanym kremem ciasteczkowym oraz pokruszonymi ciastkami.

Także, ten tego, musicie koniecznie go zrobić!

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka lub łyżeczka jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Składniki na sernik ciasteczkowy Lotus Biscoff na zimno:

spód ciasteczkowy:

  • 300 g herbatników Lotus Biscoff
  • 100 g masła

masa twarogowa:

  • 750 g twarogu półtłustego mielonego
  • 250 g serka mascarpone
  • 100 g miękkiego masła
  • 100 g cukru pudru
  • 4 kopiaste łyżki (ok. 150 g) kremu ciasteczkowego Lotus Biscoff

do dekoracji:

  • 150 g kremu ciasteczkowego Lotus Biscoff
  • 50 g pokruszonych herbatników Lotus Biscoff
  • 2-3 całe herbatniki Lotus Biscoff


Jak przygotować sernik ciasteczkowy Lotus Biscoff na zimno:

Zaczynamy od przygotowania spodu z ciastek.

Masło rozpuszczamy i odstawiamy do lekkiego wystudzenia.

Ciastka Lotus miksujemy na pył, a następnie łączymy z rozpuszczonym masłem, do uzyskania konsystencji mokrego piasku.

Dno tortownicy (Ø 24 cm) wykładamy papierem do pieczenia.

Na dno tortownicy wsypujemy spód ciasteczkowy i dokładnie ugniatamy.

Wstawiany do lodówki do schłodzenia.

W tym czasie do misy wkładamy twaróg, serek mascarpone, miękkie masło, dodajemy cukier puder oraz krem ciasteczkowy.

Całość miksujemy na gładką masę przez około 10 minut.

Masę wykładamy na schłodzony spód ciasteczkowy, wierzch wyrównujemy.

Ponownie wstawiamy do lodówki na kilka godzin, najlepiej na całą noc do porządnego schłodzenia.

Gdy sernik dobrze się schłodzi przystępujemy do dekorowania.

Krem ciasteczkowy rozsmarowujemy na wierzchu sernika.

Aby ułatwić sobie jego rozprowadzenie słoik z kremem wstawiamy do garnka z gorącą wodą, mieszamy aż masa stanie się lekko płynna i polewamy sernik.

Część kremu (ok. 1 łyżki) zostawiamy i jak rozprowadzony krem lekko stężeje, to na serniku tworzymy esy-floresy.

50 g ciastek miksujemy na pył i posypujemy rant sernika na szerokości ok. 2-3 cm.

Sernik dekorujemy 2-3 całymi ciastkami.

Wstawiamy do lodówki do stężenia kremu ciasteczkowego.

Podajemy!

Smacznego!

Kategorie
Boże Narodzenie Ciasta i desery Halloween Walentynki

Gorąca czekolada do picia z piankami


Podczas później jesieni i zimy, gdy wieczory stają się coraz dłuższe i zimniejsze, potrzebujemy czegoś co nas “podniesie”, doda energii i rozgrzeje.

Na pewno w takie dni świetnie sprawdzi się gorąca czekolada.

Gorąca czekolada do picia z piankami wychodzi aksamitnie gładka i jest delikatna, ale żeby taka wyszła musi być przygotowana we właściwy sposób, według kilku prostych wskazówek.

Po pierwsze musimy użyć czekolady dobrej jakości, takiej o zawartości minimum 70% kakao, mleka tłustego i słodkiej śmietanki. No, wiem, nie jest to czekolada fit, sporo w niej pysznych kalorii!

Po drugie musimy ja rozpuszczać na wolnym ogniu, aż się rozpuści, ale uważając, aby się nie zagotowała, nie możemy jej spuścić z oczu, by nie doprowadzić jej do zawrzenia.

Po trzecie musi chwilę “odpocząć”, aby w spokoju mogła rozpuścić się do końca, i aby rozpuściły się kryształki cukru z czekolady.

Ostatni krok to ponowne podgrzanie czekolady i jej napowietrzenie. Na tym etapie czekolada nabiera głębi smaku i aksamitności.

Nie są to czynności zbytnio pracochłonne, wszystko dzieje się dość szybko, ale powiem Wam, że warto poświęcić na to czas, aby cieszyć się najlepszą czekoladą na świecie!

Z taką czekoladą przyjemnie usiąść przy kominku, poczuć klimat nadchodzących świąt i poczuć się wyjątkowo.

Taka gorąca czekolada kojarzy mi się z magicznym czasem, oczekiwaniem, przedświątecznym rozgardiaszem, wrzawą i oczywiście świątecznymi amerykańskimi filmami, gdzie czekolada podawana jest koniecznie z piankami, które finezyjnie się rozpuszczają pod wpływem ciepła czekolady.

Gorąca czekolada do picia z piankami jest przeeepyszna, więc spieszcie się z jej przygotowaniem! Teraz smakuje naprawę wyjątkowo, magicznie i daje poczuć klimat pięknych, śnieżnych, rodzinnych świąt!

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka lub łyżeczka jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.


Składniki na gorącą czekoladę do picia z piankami (3 porcje):


Jak przygotować gorącą czekoladę do picia z piankami:

Do garnka o grubym dnie wlewamy mleko, śmietankę, dodajemy posiekaną czekoladę, szczyotę soli, cynamon oraz cukier waniliowy.

Całość podgrzewamy na wolnym ogniu, od czasu do czasu mieszając, aż czekolada się rozpuści. Ważne, aby czekolady nie doprowadzić do wrzenia, musi się dobrze podgrzać, ale nie zagotować!

Następnie czekoladę zdejmujemy z palnika i odstawiamy na około 15 minut, aby czekolada całkowicie się rozpuściła.

Po tym czasie czekoladę ponownie podgrzewamy na wolnym ogniu, cały czas mieszając trzepaczką, aby ją napowietrzyć. Czekolada stanie się gładka i przyjemnie aksamitna. Analogicznie jak przy pierwszym podgrzewaniu czekolady nie doprowadzamy do zagotowania!

Gorącą czekoladę nalewamy do kubków i podjemy z piankami.

Czekoladę do picia możemy również podać z kleksem bitej śmietany i oprószyć kakao.

Smacznego!

Kategorie
Ciasta i desery Walentynki

Ciasto Brownie


Zapraszam na przepyszne ciasto, mocno czekoladowe, zakalcowate, lekko gliniaste i wilgotne – klasyczne brownie rodem z Ameryki.

Uwielbiam – jest boskie, przyjemne w konsystencji i rozpuszcza się po prostu “w gębie”.

Bardzo szybkie w przygotowaniu i super proste, łącznie z pieczeniem przygotowanie ciasta Brownie zajmuje ok. 30 minut.

Niby proste ciasto, bo zakalec chyba nie może się nie udać?

Czasami proste rzeczy nie są z pozoru takie proste!

Aby uzyskać spodziewany efekt należy przede wszystkim zaopatrzyć się w dobrej jakości gorzką czekoladę, sporą ilość tłuszczu – masła oraz cukru. Po drugie czas pieczenia – jest przeze mnie testowany dziesiątki razy i za każdym razem sprawdza się bezbłędnie – równe 20 minut w piekarniku.

Ciasto Brownie nie należy do ciast dietetycznych, fit, ale czasami trzeba sobie odpuścić by zjeść niebiańsko pyszne czekoladowe ciacho.

Idealne z filiżanką gorzkiej kawy lub szklaneczką zimnego mleka – tak lubimy!

Polecam!!!

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka lub łyżeczka jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.


Składniki na ciasto Brownie:

  • 300 g czekolady gorzkiej min. 70% (u mnie 74% kakao)
  • 300 g cukru
  • 200 g masła
  • 5 jajek
  • 100 g mąki pszennej


Jak przygotować ciasto Brownie:

Do rondelka/miski przekładamy masło, cukier i połamaną czekoladę – rozpuszczamy w kąpieli wodnej.

Co to oznacza? A to, że rondelek czy miskę z wyżej wymienionymi składnikami stawiamy na większym garnku z gotującą się wodą, ale w taki sposób, aby powierzchnia naczynia ze składnikami nie dotykała wody. Para z gotującej się wody powinna ogrzewać naczynie i rozpuszczać składniki.

Gdy składniki się rozpuszczą i połączą w jednolitą masę, przypominającą czekoladową polewę, odstawiamy do przestudzenia. Choć bywa, że cukier nie rozpuści się do końca, ale to nic nie szkodzi, ciasto wyjdzie.

Do przestudzonej czekolady z masłem i cukrem, cały czas miksując, dodajemy po jednym jajku na przemian z porcją mąki; postępujeny tak do wyczerpania składników. Miksujemy do uzyskania gładkiej, lśniącej konsystencji.

Formę prostokątną (wymiary 24×28 cm) wykładamy papierem do pieczenia i wlewamy ciasto, równomiernie je rozprowadzając i wyrównując wierzch.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175°C i pieczemy przez 20 minut!

Po upieczeniu wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do całkowitego wystudzenia. Ciasto najlepiej smakuje podane w temperaturze pokojowej.

Smacznego!

Kategorie
Ciasta i desery Dania na imprezy Karnawał Pieczywo Śniadanie Sylwester Walentynki

Tosty Caprese – tosty z mozzarellą, pomidorami i świeżą bazylią

Tosty Caprese to tosty z mozzarellą, pomidorami i świeżą bazylią.

Bardzo smaczne, proste w wykonaniu i pożywne zapiekane kanapki, które wzorowałam na znanej sałatce Caprese.

Choć są w wersji wegetariańskiej, bezmięsnej, bez jakiejkolwiek wędliny to zasmakują każdemu, kto lubi świeże, lekkie smaki.

Tosty możemy podać na śniadanie, brunch, szybki lunch lub ciepłą kolację.

Najlepiej smakują zaraz po przygotowaniu – jeszcze ciepłe, chrupiące z wierzchu, z ciągnącą się w środku mozzarellą i aromatyczną bazylią smakują wprost obłędnie!


Składniki na tosty Caprese – tosty z mozzarellą, pomidorami i świeżą bazylią:

  • 8 kromek chleba tostowego pełnoziarnistego
  • 1 kulka sera mozzarella (125 g) lub
  • pomidor
  • świeże listki bazylii
  • pieprz kolorowy świeżo mielony
  • sól himalajska
  • 1 ząbek czosnku – opcjonalnie


Jak przygotować tosty Caprese – tosty z mozzarellą, pomidorami i świeżą bazylią:

Zaczynamy od przygotowania wszystkich składników.

Mozzarellę odsączamy z zalewy, a następnie kroimy w plastry.

Pomidora myjemy i również kroimy w plastry.

Listki bazylii myjemy i osuszamy, a czosnek drobniutko siekamy.

Na desce układamy 4 kromki chleba tostowego, na których kolejno układamy po 2-3 plastry sera mozzarella, po 2 plastry pomidora, a następnie oprószamy solą i świeżo mielonym pieprzem oraz ewentualnie drobniutko posiekanym czosnkiem.

Całość posypujemy porwanymi listkami bazylii, przykrywamy drugą połową kromek chleba i dociskamy.

Zapiekamy w opiekaczu na rumiano, ewentualnie smażymy na patelni grillowej lub zwykłej – wówczas podczas smażenia kromki lekko dociskamy do siebie, aby obie części zlepiły się.

Jeżeli swoje tosty przygotujecie na wkładce do grillowania, wówczas uzyskacie charakterystyczne pasy po upieczeniu.

Gotowe tosty możemy przekroić na pół.

Podajemy zaraz po przygotowaniu, bo takie są najsmaczniejsze.

Smacznego!

Kategorie
Boże Narodzenie Dania na imprezy Obiad Walentynki

Łosoś w sezamie z porami

Miałam w lodówce kawałek świeżego łososia, pory i śmietankę. 

Pomyślałam chwilę i przypomniało mi się, że dawno nie robiłam właśnie łososia w sezamie z porami.

Łosoś w ten sposób podany jest bardzo smaczny, delikatny, rozpływa się w ustach.

Sezam dodaje rybie charakteru, ma delikatnie orzechowy, przyjemny posmak.

Pory duszone ze śmietanką nie łamią smaku ryby, a wręcz przeciwnie podkreślają go i podkręcają. Pory wychodzą bardzo delikatne w smaku, ale mają swój charakter.

Danie bardzo szybkie do przygotowania i bardzo proste, gotowe w 20 minut, a smak niezapomniany.

Polecam!


Składniki na łososia w sezamie z porami:

  • ok. 450-500 g świeżego łososia
  • 30 cm białej części pora
  • 1 ząbek czosnku
  • sól morska
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 3-4 łyżki soku z cytryny
  • szczypta cukru
  • 200 ml śmietanki 30%
  • sezam do panierowania
  • 3 łyżki oliwy
  • 20 g masła
  • ok. 4 łyżek ziarna sezamu


Jak przygotować łososia w sezamie z porami:

Łososia oczyszczamy, myjemy i osuszamy, a następnie kroimy na mniejsze kawałki, po około 150 g.

Skrapiamy sokiem z cytryny, oprószamy solą i pieprzem. Odstawiamy do krótkiego zamarynowania.

W tym czasie do rondelka wlewamy łyżkę oliwę i dodajemy ok. 10 g masła.

Pora przekrawamy wzdłuż na pół i myjemy, osuszamy, a następnie kroimy w półplasterki.

Na rozgrzaną oliwę z masłem wrzucamy pokrojonego pora i chwilkę przesmażamy, aż stanie się szklisty.

Następnie dorzucamy posiekany ząbek czosnku i chwilę przesmażamy, ok. 1 minuty.

Po tym czasie wlewamy śmietankę i dusimy na małym ogniu, aż śmietanka zredukuje się i zgęstnieje.

Do porów dodajemy resztę masła i na koniec, gdy masło się rozpuści, dodajemy 2 łyżki soku z cytryny i doprawiamy solą oraz pieprzem do smaku.

Zamarynowane kawałki łososia obtaczamy w sezamie.

Patelnię rozgrzewamy i wlewamy około 2 łyżek oleju.

Układamy rybę na patelni skórą do dołu i smażymy około 4 minut na złoty kolor, a następnie przewracamy na drugą stronę i smażymy przez około 3 minuty.

Usmażonego łososia podajemy z sosem porowym.

Smacznego!