Kategorie
Porady Przetwory

Jak pasteryzować purèe (mus) z dyni?

Dynia – to temat rzeka.

Na blogu znajdziecie wiele propozycji na jej wykorzystanie w kuchni podczas jesieni i zimy.

Przepisy możecie wyszukać po tagu dynia.

O jej właściwościach dla zdrowia i urody pisałam kilkukrotnie, przy okazji innych postów.

Tak po skrócie dynia zawiera wiele witamin z grupy B – m.in. B1, B2, PP, a także witaminę C i E.
Dynia bogata jest w błonnik, wapń, cynk, żelazo, fosfor i magnez.

Ostatnio pokazywałam Wam, drodzy czytelnicy, jak upiec dynię, jak przygotować purèe (mus) z dyni i jak suszyć pestki dyni.

Mam nadzieję, że porady przydadzą się Wam i okażą się pomocne, na czym mi zależy.

Dzisiaj przyszła pora na pasteryzację.

Proces pasteryzacji dyni przebiega nieco inaczej niż przy innych przetworach.

Polega na trzykrotnym przeprowadzeniu pasteryzacji w temperaturze około 100 °C przez 20-30 minut co 24 godziny. Po każdej pasteryzacji, czyli ogrzaniu produkt jest ochładzany i pozostawiony w temperaturze pokojowej. Jest to tzw. tyndalizacja lub pasteryzacja funkcjonalna.

Proces tyndalizacji ma na celu zabicie wszystkich drobnoustrojów, zarówno w formie wegetatywnej, jak i przetrwalnikowej.

Podczas pierwszej pasteryzacji zabiciu ulegają przede wszystkim formy wegetatywne, natomiast nie ulegają zniszczeniu formy przetrwalnikowe.

Po upływie doby formy przetrwalnikowe w fazie temperatury pokojowej przechodzą w formy wegetatywne. Są one następnie niszczone podczas drugiej pasteryzacji.

Dopiero podczas trzeciej pasteryzacji zabiciu ulegają ewentualne opóźnione bakterie.

Przeczytajcie wpis do końca, aby przekonać się, że diabeł nie jest taki straszny.

Pasteryzacja musu jest łatwa i przyjemna, a my będziemy mogli cieszyć się przetworami przez cały rok.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Co potrzebujemy?

Potrzebujemy przede wszystkim musu z dyni – zajrzyjcie do wpisu przygotowania purèe (musu) z dyni.


Jak zapasteryzować purèe (mus) z dyni?

Świeżo przygotowany mus z dyni przekładamy do wcześniej umytych i wypatrzonych słoików; słoiki i pokrywki powinny być wytarte do sucha.

Słoiki z musem zakręcamy i wstawiamy do garnka wyłożonego czystą ściereczką. Słoiki nie powinny się ze sobą stykać.

Do garnka wlewamy zimną wodę do 3/4 wysokości słoików.

Przykrywamy pokrywką i stawiamy na palnik.

Kiedy woda zacznie wrzeć zmniejszamy ogień pod garnkiem, ale utrzymujemy delikatne wrzenie, tzw. pykanie i od tego momentu liczymy czas pasteryzowania. Pasteryzujemy słoiki 20-30 minut.

Po pasteryzacji pozostawiamy do całkowitego wystudzenia w garnku, a następnie ustawiamy na ściereczce na kuchennym blacie lub od razu wyjmujemy z garnka i ustawiamy na ściereczce do góry dnem.

Kolejnego dnia, czyli po 24 godzinach czynność powtarzamy w analogiczny sposób. Słoiki pasteryzujemy 20 minut i odstawiamy do całkowitego wystudzenia w temperaturze pokojowej.

Po kolejnych 24 godzinach, czyli trzeciego dnia pasteryzujemy analogicznie jak wcześniej. Pasteryzujemy słoiki 20 minut.

Po zakończonej pasteryzacji słoiki odstawiamy do całkowitego wystudzenia i przenosimy w chłodne i ciemne miejsce.

W ten sposób mamy pewność, że mus z dyni nie zepsuje się nam i możemy cieszyć się jego smakiem przez całą zimę, a nawet dłużej, o ile wcześniej go nie wyjemy.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 33 kcal (100 g)
białka (B): 1,3 g
tłuszcze (T): 0,3 g
węglowodany (W): 7,7 g          błonnik (f): 2,80 g
******

Kategorie
Fit Porady Przetwory

Purée (mus) z dyni


Purée, czyli mus z dyni to obowiązkowa pozycja w jesienno-zimowej spiżarni.

Bardzo lubię potrawy z wykorzystaniem dyni, którą przeważnie używa się w postaci purée (musu).

Gotowy mus możemy użyć do przygotowania koktajli, zup, sosów, pieczywa, past kanapkowych na słodko i past kanapkowych na wytrawnie, ciast, tart, ciasteczek, deserów i innych potraw, np. kopytek czy sernika, a nawet kawy.

Ja po zakupie pierwszych dyniek od razu przystępuję do przerobienia ich na mus, który następnie pasteryzuję lub zamrażam, aby cieszyć się jej smakiem przez całą zimę.

Dynia to skarbnica beta-karotenu, który jest silnym przeciwutleniaczem, działa przeciwzapalnie i antynowotworowo.

Poza tym dynia jest bogata w cynk i witaminę C, które to z kolei wzmacniają układ odpornościowy.

Dynia to także pokarm dla naszej skóry, bowiem zawiera witaminy A, E i C, które skutecznie walczą ze zmarszczkami, dbają o piękny i młody wygląd skóry.

Dynia także świetnie nawilża, gdyż aż w 90 % składa się z wody.

Jest idealna dla osób będących na diecie, gdyż solidna porcja błonnika pozwala na dłużej zaspokoić głód, dłużej jesteśmy syci i nie podjadamy. 100 g surowej dyni – w zależności od gatunku – to około 33 kcal (Hokkaido).

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Składniki na purée (mus) z dyni:

  • dynia – ilość i gatunek dowolna (u mnie dynia Hokkaido)


Jak przygotować purée (mus) z dyni:

I sposób:

To mój ulubiony sposób przygotowania purée – dynia jest wyraźna w smaku, słodkawa, nie traci cennych witamin i nie jest wodnista.

Dynię oczyszczamy z miąższu z pestkami, kroimy na kilka części, opłukujemy i osuszamy.

Dynię układamy na blaszce skórą do dołu i pieczemy w temperaturze 180°C przez około 20-45 minut w zależności od rodzaju i grubości dyni – zapraszam do wpisu Jak upiec dynię?

Upieczoną dynię studzimy, a następnie łyżką wybieramy miąższ, przekładamy do blendera lub malaksera i miksujemy na mus. Dyni hokkaido nie musimy obierać ze skóry, możemy zmiksować ją ze skórą, gdyż jest jadalna.

W przypadku braku blendera miąższ dyni możemy rozdrobnić widelcem.

Przekładamy do słoików. 

II sposób:

Dynię oczyszczamy z miąższu z pestkami, obieramy ze skóry, kroimy na mniejsze kawałki, opłukujemy i osuszamy. Dyni Hokkaido nie musimy obierać.

Wkładamy do garnka z bardzo małą ilością wody i gotujemy do miękkości około 5-10 minut, co uzależnione jest od rodzaju i wielkości kawałków dyni.

Ugotowaną dynię miksujemy lub rozdrabniamy widelcem i przekładamy do słoików.

III sposób:

Dynię oczyszczamy z pestek, obieramy ze skóry, kroimy na mniejsze kawałki, opłukujemy i osuszamy. Analogicznie jak wyżej dyni Hokkaido nie musimy obierać ze skóry.

Kawałki dyni układamy w garnku do gotowania na parze i parujemy aż będzie miękka. Trwa to około 5-10 minut w zależności od rodzaju i grubości kawałków dyni.

Dynię miksujemy lub rozdrabniamy widelcem i przekładamy na słoików.

Przechowywanie purée (musu) z dyni:

Przygotowany mus przechowujemy w lodówce i zużywamy w ciągu około 5 dni.

Purée możemy również poddać pasteryzacji, dzięki czemu będziemy mogli cieszyć się smakiem dyni przez całą zimę. Mus z dyni pasteryzujemy 3-krotnie. Zapraszam do wpisu, gdzie dokładnie opisuję Jak pasteryzować purée (mus) z dyni?

Purée z dyni możemy również zamrozić – zapraszam do wpisu Jak mrozić dynię?

******
kalorie (kcal): 33 kcal (100 g)
białka (B): 1,3 g
tłuszcze (T): 0,3 g
węglowodany (W): 7,7 g          błonnik (f): 2,80 g
******

Kategorie
Piknik Przetwory

Kompot z czerwonej porzeczki


Na upalne dni nie ma nic lepszego jak schłodzony kompot z czerwonej porzeczki.

Ten kompot to wspomnienie z dzieciństwa – taki kompot robiła moja babcia.

Zaraz po ugotowaniu stawiała na parapecie przy otwartym oknie by szybciej ostygł, a ja i siostra zaglądałyśmy co chwilę, czy jest już gotowy do picia.

Pamiętam jak godzinami obrywałam z siostrą krzaczki obwieszone porzeczkami, a babcia je potem przetwarzała – a to na kompot do obiadu czy w słoiki na zimę, a także do ciasta i innych zimowych przetworów, którymi mogliśmy się rozkoszować podczas zimowych wieczorów.

Dzisiaj najprostszy, taki klasyk, zwyczajny kompot z czerwonej porzeczki, ale jak pyszny i zdrowy. U mnie cukru nie ma, jest przygotowany na erytrytolu i wyszedł przepyszny 😋

Uwielbiam!!!

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka (15 ml) lub łyżeczka (5 ml) jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.

Warzywa i owoce ważymy po obraniu i wypestkowaniu, czyli części jadalne, natomiast konserwowe po odsączeniu z zalewy. Jeśli jemy ze skórką wtedy ważymy ze skórką.


Składniki na kompot z czerwonej porzeczki:

  • 500 g czerwonej porzeczki
  • erytrytol, cukier, miód lub cukier trzcinowy, ewentualnie inne słodzidło do smaku
  • ok. 1,5 l wody


Jak przygotować kompot z czerwonej porzeczki:

Obrane porzeczki myjemy i wrzucamy do garnka, wlewamy wodę i stawiamy na gaz.

Zagotowujemy, a następnie zmniejszamy grzanie i gotujemy jeszcze przez ok. 5 minut.

Wyłączamy gaz pod garnkiem i odstawiamy kompot do wystudzenia.

Wystudzony kompot dosładzamy do smaku, dodajemy około 4 łyżek lub więcej dowolnego, ulubionego słodzidła, według preferencji smakowych.

Jeśli chcemy dosłodzić kompot miodem należy go bezwzględnie wystudzić, ponieważ w temperaturze powyżej 45°C miód traci swoje właściwości zdrowotne.

Kompot schładzamy, ewentualnie przed schłodzeniem możemy przecedzić, aby był klarowny.

Jeśli kompot wyjdzie zbyt esencjonalny czy za słodki to możemy go rozcieńczyć wodą.

Możemy podać z kostkami lodu.

Smacznego!

******
kalorie (kcal): 29 kcal (1 szklanka na erytrytolu)
białka (B): 0,7 g
tłuszcze (T): 0,1 g
węglowodany (W): 8,6 g          błonnik: 4,81 g
******

Kategorie
Porady Przetwory

Mieszanka siedem przypraw libańskich – Baharat


Mieszanka siedem przypraw libańskich to fantastyczna przyprawa, którą wynalazłam w książce Samar Khanafer, znanej autorki książki “Hummus, za’tar i granaty. Kulinarna podróż po Libanie”.

Mieszankę tą można dodawać do wielu potraw kuchni bliskowschodniej, greckiej czy tureckiej.

Doskonale komponuje się z mięsem, m.in. kurczakiem, wołowiną, jagnięciną, rybami, owocami morza, a także z ryżem czy warzywami.

Jest doskonałym dodatkiem do pasty z ciecierzycy – hummusu czy pasty z bakłażana – baba ghanoush.

W zależności od kraju czy nawet regionu, domostwa stosuje się różne przyprawy do przygotowania tej mieszanki i w różnych proporcjach.

Jednak to co ją cechuje to wyrazisty smak i intensywny aromat.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka lub łyżeczka jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.


Składniki na mieszankę siedem przypraw libańskich:

  • 1 łyżeczka świeżo zmielonego czarnego pieprzu
  • 1 łyżeczka świeżo zmielonego ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka świeżo zmielonych goździków
  • 1 łyżeczka świeżo zmielonej gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka świeżo zmielonego cynamonu lub w proszku
  • 1 łyżeczka świeżo zmielonych nasion kolendry
  • 1 łyżeczka imbiru w proszku


Jak przygotować mieszankę siedem przypraw libańskich:

Zaczynamy od przygotowania wszystkich przypraw, tak by mieć je pod ręką.

Następnie przekładamy przyprawy w ziarnach do moździerza lub młynka i ucieramy/mielimy aż do uzyskania proszku.

Dodajemy pozostałe przyprawy w proszku i dokładnie ze sobą mieszamy.

Przekładamy do szczelnie zamykanego słoiczka.

Mieszanka przypraw jest gotowa do użycia.

Moja rada:

Przyprawy w całości możemy dla wydobycia głębszego aromatu i smaku podgrzać na suchej patelni przez około 1 minutę, a następnie zmielić.

Kategorie
Przetwory

Ogórki z chili na słodko


Zapraszam na ogórki z chili na słodko.

Ogórki z chili na słodko to przepyszna sałatka o słodko-ostrym smaku, idealna jako dodatek do obiadu, jako przystawka lub jako ogórki na kanapki, do sałatek, do hamburgerów i hot-dogów.

Ogórki z chili wychodzą przepyszne, są ostrawe, ale nie za mocno, nie palą w buzię, smak jest zrównoważony, a przede wszystkim ogórki wychodzą bardzo chrupiące i znikają w pierwszej kolejności.

Nawet po kilku miesiącach stania są nadal bardzo chrupiące, a smak jakby pełniejszy.

Przepis na ogórki z chili dostałam od mojej serdecznej koleżanki Madzi w 2012 roku i od tej pory przygotowuję je z moimi modyfikacjami odnośnie ilości chili. My lubimy ostrawe potrawy, ale nie palące, dające się zjeść, więc metodą prób i błędów ustaliłam ilość chili w przepisie wg własnych preferencji i wychodzą naprawdę przepyszne!

Z tego przepisu można przygotować także zielone pomidory.

W moich przepisach 1 szklanka ma objętość 250 ml, 1 kostka masła to 200 g, a 1 łyżka lub łyżeczka jest domyślnie płaska, chyba że podam inaczej, np. kopiasta.


Składniki na ogórki z chili na słodko:

  • 3 kg ogórków gruntowych
  • 3 łyżki soli – najlepiej kamienna niejodowana do przetworów
  • 4 płaskie łyżeczki chili w proszku
  • 1,5 główki czosnku

zalewa:

  • 2 szkl. cukru
  • 1/2 szkl. octu 10%
  • 1/2 szkl. oleju – rzepakowy lub słonecznikowy


Jak przygotować ogórki z chili na słodko:

Ogórki powinny być świeże, najlepiej zerwane tego samego dnia, zdrowe i nieuszkodzone i oczywiście bez nawozów – z własnego ogórka lub ze sprawdzonego źródła – to daje gwarancję udanych przetworów.

Ogórki myjemy, kroimy wraz ze skórką w grube plastry – ok. 0,5 cm, ale jeżeli chcecie mogą być grubsze – 1 cm, a następnie mieszamy z 3 łyżkami soli.

Osolone ogórki odstawiamy w chłodne miejsce na około 3 godziny, aby puściły sok. Powstałego soku nie odlewamy.

Następnie dodajemy obrane i pokrojone w plasterki ząbki czosnku oraz sproszkowane chili, dokładnie mieszamy.

Przygotowujemy zalewę do ogórków.

Do garnka wsypujemy cukier i wlewamy ocet, podgrzewamy do zagotowania, co jakiś czas mieszając, aby cukier się rozpuścił.

Po zagotowaniu od razu wyłączamy grzanie i wlewamy olej, a następnie odstawiamy zalewę do wystudzenia.

Wystudzoną zalewą zalewamy ogórki z czosnkiem i chili, odstawiamy na 6 godzin w chodne miejsce.

Po tym czasie ogórki mieszamy i nakładamy do słoików wraz z zalewą – dość ściśle.

Słoiki zakręcamy i ustawiamy w garnku wyłożonym czystą ściereczką.

Wlewamy wodę do ok. 3/4 wysokości słoików, przykrywamy pokrywką i zaczynamy podgrzewanie.

Kiedy woda zacznie wrzeć, zmniejszamy ogień i stale utrzymując delikatne wrzenie pasteryzujemy słoiki 10 minut.

Gdy zakończymy pasteryzację słoiki wyjmujemy, dokręcamy pokrywki i układamy do góry dnem na ściereczce.

Zimne słoiki przenosimy w ciemne i chłodne miejsce.

Smacznego!

Kategorie
Przetwory

Ogórki kiszone w wekach i słoikach na zimę


Ogórki kiszone w wekach i słoikach na zimę, a w zasadzie kwaszone, bo do ogórków przygotowujemy solankę z wody i soli, a więc kwaszą się, a nie kiszą. W moim domu rodzinnym zawsze się mówiło kiszone i wiem, że w większości domów przyjęła się także ta nomenklatura.

Przygotowanie domowych kiszonek nie jest trudne, jest naprawdę bardzo proste i szybkie. Warto samemu je przygotować z kilku powodów, m.in. prozdrowotnych – są dla nas jak naturalne probiotyki, które dbają o naszą florę bakteryjną, a tym samym wspomagają odporność, poprawiają przemianę materii i są skarbnicą witamin: A, C, E oraz K, a drugi powód to, że są tak bardzo smaczne i można z nimi przygotować wiele potraw.

Jak zatem przygotować dobre ogórki kiszone, które będą chrupkie i przetrzymają całą zimę, a nawet rok (oczywiście pod warunkiem, że ich wcześniej nie zjemy).

W każdej rodzinie jest inny zwyczaj przygotowywania ogórków kiszonych (kwaszonych) – jedni zalewają ogórki ciepłą solanką, inni zimną, a jeszcze inni przygotowują z kranówki. Każdy z tych sposobów przetestowałam, ale najczęściej przygotowuję tak jak w moim domu się robiło z przestudzonej solanki.

Sekret przygotowania dobrych ogórków kiszonych jest bardzo prosty.

Przede wszystkim należy zaopatrzyć się w ogórki, najlepiej oczywiście z własnego ogródka lub sprawdzonego źródła, np. od rolnika, bez nawozów i innych specyfików, bo takie na pewno się nie zepsują i nie będą sflaczałe.

Ogórki powinny być świeżo zerwane, najlepiej tego samego dnia, twarde i jędrne, bez uszkodzeń. Najlepiej sprawdzają się dość małe ogórki, ale te większe również wyjdą i będą nadawały się do przygotowania, np. zupy ogórkowej.

Druga ważna rzecz to oczywiście dobre słoiki i nakrętki do nich. Słoiki i nakrętki powinny być czyste i suche oraz nie uszkodzone i nie zardzewiałe.

Najlepiej sprawdzają się słoiki twist o pojemności 0,9 – 1 l lub słoiki typu wek, które są pękate, łatwiej się z nich korzysta i pomieszczą sporo ogórków.

Przygotowując solankę stosuję zasadę 2 płaskie łyżki soli kamiennej na 1 litr wody. Używam soli kamiennej niejodowanej przeznaczonej do przetworów, ale zwykła sól też się nada.

Ważne są także dodatki, które nadają smak, aromat i zapach kiszonkom, są to m.in. czosnek, koper z nasionami w baldachimach oraz chrzan – korzeń i liście.

Do każdego słoika wkładam 3-4 ząbki czosnku, bo lubimy smak czosnku, 2 szt. kopru z baldachimem, jeżeli są bardzo duże to wystarczy 1, ale ogórki kochają się z koprem, więc warto dać go sporo, do tego pół dużego liścia chrzanu, po 2 kawałki korzenia chrzanu o długości ok. 4-5 cm oraz 2 liście dębu – liście dębu podpatrzyłam od mojej teściowej i stosuję je od ponad 20 lat. Można użyć także liści wiśni lub czarnej porzeczki.

Po co liście do ogórków kiszonych?

Otóż liście dębu, wiśni czy czarnej porzeczki są bogate w garbniki, dzięki którym fermentacja przebiega we właściwy sposób, a ogórki zachowują chrupkość i twardość.

Zatem po wstępie teoretycznym na temat kiszonek przechodzimy do praktyki.

Zapraszam po przepis na ogórki kiszone w wekach i słoikach na zimę według mojego wieloletniego sprawdzonego sposobu.


Składniki na ogórki kiszone w wekach i słoikach na zimę:

  • świeże ogórki gruntowe
  • czosnek polski – 3-4 ząbki na słoik
  • koper z baldachimami – po 1-2 sztuki na każdy słoik
  • korzeń chrzanu – po 2 kawałki o dł. 4-5 cm na słoik
  • liście chrzanu – 1/2 dużegi liścia na słoik
  • liście dębu, wiśni lub czarnej porzeczki – ja zawsze używam liści dębu – 2 sztuki na słoik
  • sól kamienna niejodowana do przetworów – 2 płaskie łyżki na 1 litr wody
  • woda – przegotowana i wystudzona do temperatury pokojowej lub woda z kranu


Jak przygotować ogórki kiszone w wekach i słoikach na zimę:

Korzeń chrzanu i czosnek obieramy, dodatkowo chrzan kroimy na mniejsze kawałki – ok. 4 cm długości.

Na dno każdego czystego i suchego słoika wkładamy kawałek liścia chrzanu, koper z baldachimem, liść dębu, ząbek czosnku i kawałek chrzanu

Umyte ogórki układamy w czystych i suchych słoikach pionowo, ściśle, jeden obok drugiego. Pomiędzy ogórki wkładam 2 ząbki czosnku i kawałek korzenia chrzanu.

Na wierzchu układam mniejsze ogórki, tak aby zapełnić przestrzeń słoika i aby ogórki były ciasno ułożone, by się nie przemieszczały po napełnieniu słoika solanką.

Na sam koniec układam jeszcze jeden kawałek liścia chrzanu i koper oraz liść dębu.

Przygotowujemy solankę z wody i soli – na każdy 1 litr wody dajemy 2 płaskie łyżki soli i mieszamy do rozpuszczenia. Ja przygotowuję przeważnie z przegotowanej wody i wystudzonej do temperatury pokojowej, ale również sprawdza się zimna woda prosto z kranu, zwłaszcza jeżeli mamy wodę dobrej jakości to warto spróbować tego sposobu.

Solankę wlewamy do słoików, tak by przykrywała ogórki. Na słoik 0,9 -1 l potrzebujemy około 0,5 l solanki.

Słoiki z ogórkami zalanymi solanką zamykamy pokrywką i odstawiamy w chłodne i zaciemnione miejsce.

Już po około 7 dniach ogórki są ukiszone i zdatne do spożycia.

Smacznego!

Kategorie
Przetwory

Ogórki małosolne


Lubicie ogórki małosolne?

Pewnie, kto ich nie lubi.

Wystarczy kilka składników, by w ciągu 2-3 dni wyczarować takie smakołyki.

Najlepiej oczywiście nadają się ogórki z własnego ogródka, bez nawozu i innych środków, które niestety sprawiają, że ogórki często nie wychodzą i po prostu się psują.

Miałam kilka lat temu taki incydent. Na działce jeszcze nie było naszych ogórków i postanowiłam kupić na ryneczku. Oczywiście ogórki nie wyszły, już po 2 dniach śmierdziały, woda była jak z bajorka, a ogórki zgniły, to było coś okropnego. Po kilku dniach będąc na ryneczku, powiedziałam co myślę o sprzedawanych ogórkach, a pani wcale nie była ani oburzona, ani zdziwiona, wręcz przyznała mi nawet rację, że ogórki są bardzo złej jakości i są bardzo nawożone, i że miała kilka skarg klientów.

Oto mój niezawodny przepis na pyszne i chrupiące ogórki, które zawsze wychodzą, pod warunkiem, że ogórki będą ze sprawdzonego źródła, a najlepsze oczywiście z własnego ogródka. Ja mam to szczęście, że wszystkie składniki na ogórki małosolne mam z działeczki rodziców.


Składniki na ogórki małosolne:

  • 2 kg ogórków
  • 3 litry wody (można użyć źródlanej lub przegotowanej i ostudzonej, niektórzy przygotowują z zimnej kranówki)
  • 3 łyżki soli kamiennej
  • 1 główka czosnku polskiego
  • 4 szt. kopru z baldachimami
  • 2 liście chrzanu
  • kawałek korzenia chrzanu
  • 5-6 liści z czarnej porzeczki – opcjonalnie


Jak przygotować ogórki małosolne:

Ogórki powinny być świeżo zerwane i zielone, nieuszkodzone i dość małe.

Ogórki dokładnie myjemy w zimnej wodzie.

Przygotowujemy solankę z 3 litrów wody i 3 łyżek soli (na większą ilość solanki proporcje to: na 1 litr wody jedna płaska łyżka stołowa soli).

Na dno naczynia do kiszenia układamy liść chrzanu, 2 kopry, kawałek korzenia chrzanu i 2 ząbki czosnku.

Delikatnie układamy ogórki, przekładając je czosnkiem, kawałkami chrzanu oraz liśćmi porzeczki.

Na wierzch układamy pozostały koper i liść chrzanu, a także czosnek i korzeń chrzanu.

Całość zalewamy solanką.

Odstawiamy w zaciemnione miejsce.

Po 2-3 dniach ogórki będą już gotowe do spożycia.

Smacznego! 


*Przepis ten został pierwotnie opublikowany w lipcu 2012 r. Zdjęcia zostały zaktualizowane, a tekst zmodyfikowany o dodatkowe informacje i wstęp.

Kategorie
Przetwory

Konfitura wiśniowa z laską wanilii i imbirem


Konfitura wiśniowa z laską wanilii i imbirem to u mnie coroczna i obowiązkowa pozycja na liście “to do”.

Pierwszy raz zrobiłam ją kilka lat temu, kiedy to założyłam bloga, a wtedy także dużo eksperymentowałam i próbowałam przeróżnych połączeń, bo jakoś tak umiałam sobie wyobrazić jak to będzie smakowało. Moje kubki smakowe nigdy mnie nie zawiodły.

W sumie od dziecka uwielbiałam konfiturę z wiśni, ale chciałam jakoś urozmaicić jej smak i pomyślałam czemu by nie dodać do niej prawdziwej wanilii i imbiru?

Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę.

Wyszła niesamowicie smaczna, z prawdziwym aromatem wanilii i lekko pikantnym posmakiem imbiru – całość komponuje się bardzo wzorowo, wręcz idealnie.

Konfitura ta to idealny dodatek do pieczywa, np. świeżej bułeczki, rogala francuskiego, świetnie smakuje z twarogiem na kromce świeżego chleba, ale może być świetnym dodatkiem do placuszków czy naleśników, a także lodów i deserów.

Polecam serdecznie!


Składniki na konfiturę wiśniową z laską wanilii i imbirem:

  • 2 kg wiśni wydrylowanych
  • 700 g cukru – ja dodałam 400 g, gdyż wiśnie były bardzo słodkie
  • 2 żelfixy na bazie naturalnej pektyny
  • 1/2 cytryny
  • 1 laska wanilii
  • 3 cm świeżego korzenia imbiru


Jak przygotować konfiturę wiśniową z laską wanilii i imbirem:

Umyte i wydrylowane wiśnie przekładamy do garnka, najlepiej o grubym dnie, wsypujemy żelfixy i dokładnie razem mieszamy, a następnie stawiamy na ogniu.

Laskę wanilii przekrawamy wzdłuż na pół, wyskrobujemy ziarenka i dodajemy do wiśni wraz z pustą laską, aby pogotowała się z owocami i oddała swój aromat.

Owoce doprowadzamy do zagotowania, stale mieszając, a następnie dodajemy cukier, starty korzeń imbiru oraz sok z połowy cytryny.

Ponownie zagotowujemy i gotujemy jeszcze przez 3-5 minut.

Gorące konfitury nakładamy do wcześniej umytych i wyparzonych słoików do pełna, zakręcamy szczelnie suchymi pokrywkami.

Słoiki z konfiturą odwracamy do góry dnem na około 20 minut. Nie trzeba już pasteryzować.

Wystudzone konfitury przenosimy w zaciemnione i chłodne miejsce.

Smacznego!


*Przepis ten został pierwotnie opublikowany w lipcu 2012 r. Zdjęcia zostały zaktualizowane, a tekst zmodyfikowany o dodatkowe informacje i wstęp.

Kategorie
Przetwory

Kompot z rabarbaru z miętą i cytryną


Dzisiaj zapraszam na pyszny i bardzo orzeźwiający kompot z rabarbaru.

Ogólnie jak tylko pojawia się sezon rabarbarowy to obowiązkowo musi być kompot z rabarbaru, a w dalszej kolejności ciasto i rabarbar pod kruszonką.

Kompot z rabarbaru uwielbiamy i podaję go schłodzony, wtedy smakuje przecudownie, jest taki orzeźwiający i chłodzący, wprost idealny na bardzo ciepłe dni.

Przygotowuję go zazwyczaj w wersji najprostszej, ale czasami z laską wanilii i cukrem trzcinowym, w postaci lemoniady z imbirem lub jak dzisiaj z miętą i cytryną.

Wszystkie wariacje na temat kompotu rabarbarowego bardzo smaczne, orzeźwiające, chłodzące i z przyjemnością je Wam polecam.

Mam nadzieję, że wypróbujcie którąkolwiek wersję lub może pokusicie się o wszystkie.


Składniki na kompot z rabarbaru z miętą i cytryną:

  • ok. 600-700 g rabarbaru
  • 2 gałązki świeżej mięty
  • cukier, miód, erytrytol lub inne słodzidło do smaku
  • ok. 2 łyżek soku z cytryny
  • opcjonalnie kostki lodu do podania


Jak przygotować kompot z rabarbaru z miętą i cytryną:

Rabarbar oczyszczamy z liści, odcinamy końcówki, myjemy i kroimy na mniejsze kawałki.

Przekładamy do garnka, zalewamy wodą i stawiamy na gaz. Zagotowujemy, a następnie zmniejszamy grzanie i gotujemy jeszcze przez około 5-7 minut.

Wyłączamy grzanie, odstawiamy do lekkiego przestudzenia, a następnie przecedzamy przez sito.

Jeszcze ciepły kompot dosładzamy do smaku, dodajemy gałązki mięty i odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Wystudzony kompot doprawiamy sokiem z cytryny do smaku i przenosimy do lodówki do schłodzenia.

Podajemy dobrze schłodzony z kostkami lodu i listkiem mięty.

Smacznego!

Kategorie
Ciasta i desery Porady Przetwory

Domowy cukier waniliowy


Prawdziwy cukier waniliowy można przygotować samemu w domu, zamiast używać syntetycznego cukru wanilinowego z torebki.

Co prawda laska wanilii do najtańszych nie należy, ale jest to wydatek, który nam się opłaca.

Koszt jest 10-krotnie niższy i mamy prawdziwy cukier waniliowy, a nie cukier z syntetyczną, przygotowaną w warunkach chemicznych, waniliną lub etylowaniliną.

A co to właściwie jest laska wanilii?

Otóż jest to długi strąk orchidei pnącej wywodzącej się z lasów tropikalnych Ameryki Środkowej i w dosłownym tłumaczeniu słowo “Vaine” oznacza “strąk”.

Smak i aromat domowego cukru z prawdziwą wanilią jest niesamowity!

Do przygotowania własnego cukru waniliowego potrzebujemy tylko dwóch składników: cukru i laski wanilii.

Ja używam i polecam laskę wanilii burbońskiej.

Nic prostszego, a różnica bezcenna!

A do czego stosujemy?

Używamy do aromatyzowania słodkich wypieków, deserów, lodów, sosów, nalewek, napojów czy nawet kawy, ale także wytrawnych dań.


Składniki na domowy cukier waniliowy:

  • 1,5 szkl. cukru (lub erytrytolu w wersji fit)
  • 1 laska wanilii


Jak przygotować domowy cukier waniliowy:

Laskę wanilii przekrawamy wzdłuż na pół, końcówką noża wyjmujemy ziarenka.

Cukier przesypujemy do młynka do kawy lub blendera, dokładamy ziarenka z laski wanilii i pulsacyjnie mielimy/miksujemy, uważając, aby nie zmielić cukru na puder, powinny być wyczuwalne delikatne ziarnistości.

Erytrytolu nie mielimy, jest drobniutki, wystarczy dokładnie wymieszać z ziarenkami wanilii.

Do szczelnie zamykanego słoika wkładamy pustą laskę wanilii, z której wyjęliśmy ziarenka, wsypujemy przygotowany cukier lub erytrytol z wanilią i zamykamy.

Po 2 tygodniach domowy cukier waniliowy jest już gotowy do użycia.

Przechowujemy w zaciemnionym miejscu, np. w kuchennej szafce.

Moja rada:

Jeżeli nie posiadacie młynka do kawy lub blendera, to wystarczy kupić drobny cukier do wypieków, dołożyć ziarenka waniliowe, pustą laseczkę po wanilii i zamknąć całość w słoiku; potrząsnąć, aby wanilia wymieszała się z cukrem i odstawić na 2 tygodnie w ciemne miejsce.

A jeśli przy okazji jakiegoś pichcenia użyjecie samych ziarenek w jakimś wypieku to pustej laseczki nie wyrzucajcie, warto dołożyć ją do naszego cukru, zyska na aromacie.

Oczywiście cała laska wanilii jest jadalna, więc śmiało można całą laskę wanilii zmiksować z cukrem, ja czasami tak robię.